BMC Impec – Roboty wkraczają na scenę

 Również BMC wybrało Tour de France jako miejsce premiery nowego modelu. Na Impecu jechali Cadel Evans i George Hincapie, a szwajcarski model już zasłużył sobie na miano wyjątkowej maszyny, nie tylko za sprawą żółtej koszulki Evansa.Impec wygląda unikatowo i co ciekawe, jego rama jest o ok. 200 g cięższa niż dotychczasowy flagowy produkt, czyli TeamMachine SLR01. Rama modelu ma ważyć ok. 1130 g, a dodatkowa masa została złożona w ofierze podniesionej sztywności. Nie zmienia to faktu, że oczywiście mechanicy teamowi nie mieli problemu, by zbudować maszynę znajdującą się na granicy przepisów UCI. Impec w wyścigowej specyfikacji waży 6,8 kg, a ta zawiera pełną grupę Campagnolo Record, dodatki Eastona, łącznie z kołami, jak i pedały Speedplay. Konstruktorzy przebąkują też, że rama w przyszłości będzie nadal odchudzana.
Największe jednak nowum w Impecu to karbonowe rury „zwijane” (przez roboty!) we własnej fabryce firmy, która znajduje się w Szwajcarii. BMC zapewnia, że dzięki temu jest w stanie otrzymać wyższą jakość niż w przypadku ręcznego wykończenia, a tak zazwyczaj produkuje się karbonowe ramy. Rury łączone są za pomocą muf, złożonych z dwóch połówek i klejonych, by uzyskać maksymalną precyzję spasowania. Inne cechy techniczne to karbonowe, odlewane haki, stożkowa główka sterowa, środek suportu BB30 i wewnętrzne prowadzenie pancerzy.

top 3

Czytaj więcej

10 dni do Pucharu Świata w kolarstwie torowym Pruszków 2017

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach