Trasa TdP Amatorów w Bukowinie Tatrzańskiej

Chcesz poczuć smak najtrudniejszego etapu TdP? Staw się na starcie kolejnej edycji Tour de Pologne Amatorów. Będą gwiazdy (nie tylko kolarskie), będzie tłum uczestników, ale przede wszystkim – będzie Ząb i Gliczarów. Oto najbardziej „Super” ze wszystkich Supertras, runda 6. etapu TdP!

P54A9637 Organizując TdP Amatorów Czesław Lang umożliwia rzeszy fanatyków dwóch kółek stawić czoła trasie, na której kilka godzin później o wygraną będą rywalizować zawodowcy. Chociaż pętla liczy sobie tylko 38,8 km, do łatwych nie należy. Na Podhale można wprawdzie przyjechać w dowolnym czasie i mierzyć się z Gliczarowem samotnie, prawdziwe emocje zapewni jednak przejechanie trasy w dniu wyścigu, w peletonie, na zamkniętej trasie.
Start honorowy nastąpi spod BUKOVINA Terma Hotel Spa, a po prawie ośmiokilometrowym zjeździe w Poroninie sędzia w samochodzie pilotującym zamacha chorągiewką dając sygnał, że można ścigać się na poważnie. Na poważnie przez duże „P”, bo przed kolumną wyłoni się pięciokilometrowy podjazd pod Ząb (śr. 6,4%, maks. 12%, 986 m n.p.m.). Będzie to sprawdzian dyspozycji przed hardcorowym wyzwaniem na Gliczarowie. Po Zębie zawodnicy ruszą bardzo szybko w dół wijąc się na wąskich zakrętach, hamując, przyspieszając, znów hamując (uwaga! przejazd kolejowy), przyspieszając. Wtedy wyrośnie przed nimi Gliczarów (śr. 7, maks. 24%, 987 m n.p.m.), ściana wysoka i długa na sześć kilometrów.
To tutaj sprinterzy jeżdżą zakosami, to tutaj samochody z kolumny nagminne palą sprzęgła, to tutaj ustawia się najwięcej kibiców dopingujących i motywujących swoich idoli. Właśnie tu wśród amatorów powinna nastąpić ostateczna selekcja. Ale pamiętajcie, nie poddajemy się! Nie próbujemy gonić na siłę, nie zaginamy się, tylko kręcimy własnym, rozsądnym tempem, bez zapieku. Nie interesują nas koledzy i koleżanki, którzy mijają nas może na lżejszym przełożeniu. Koncentrujemy się na sobie, po przed nami jeszcze dwanaście kilometrów do wymarzonego celu. Na ten dystans składa się i zjazd niezbyt szerokimi drogami (znów: Uwaga!) oraz finałowy podjazd do Bukowiny (941 m n.p.m.). W sumie tylko na jednym okrążeniu zaliczymy ok. 800 metrów przewyższeń. Bardzo ładna liczba…

P54A9314-Edit

Na mecie, zmęczeni, lecz zadowoleni, odbieramy nasz pamiątkowy medal. Szybka sweetfocia, pogaduchy z kolegami, łyk coli i… z powrotem na trasę! Tym razem, by wspierać zawodowców. Oni będą mieli o wiele trudniejsze zadanie. Niby ta sama runda, a jednak nie ta sama. Czterokrotnie elita wjedzie na Ząb i Gliczarów. Jeśli wcześniej wylądujemy w Top 3 kategorii open, dostaniemy w nagrodę m.in. zegarek Festiny… i będziemy mogli porównywać własny czas z tym, jaki wykręcą zawodowcy. Trzymamy za was kciuki!

P54A9348-Edit

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach