Ciepłe nóżki

Średnie temperatury w miesiącach jesiennych wahają się w granicach 4-12 stopni.

Czyli, nie przebierając w słowach, wieje po nerkach. Wraz z prędkością jazdy spada także temperatura odczuwalna. Kluczowym elementem jest tu tzw. czynnik chłodzący wiatru. Wraz z nim cierpią wystawione na działanie zimnego powietrza części ciała. Wychłodzone mięśnie pracują gorzej, a w stawach mogą pojawić się stany zapalne. Krótko mówiąc, gdy tylko słońce znajdzie się nieco niżej nad horyzontem, należy o siebie zadbać. Jak? To proste, dobrze się ubrać!

Tekst: Marek Tyniec

Nogawki, ¾ lub windstopper

Sprawa nie jest jednak wcale taka prosta. Właściwy dobór ubrania na rower, gdy rano jest +5, w południe +17 a po południu +8 a w tym czasie żwawo kręcimy przez kolejne kilometry powoduje nieco problemów. Stosowane w odzieży sportowej aktywne materiały, owszem, odprowadzają pot ze skóry i poprawiają wentylację, jednak w warunkach, do jakich zostały zaprojektowane. Choć zimowe spodnie z windstopperem będą znakomicie izolowały od wiatru i zimna, powyżej 10 stopni zwyczajnie się w nich ugotujemy. Z kolei ocieplana lycra typu „superoubaix” (z meszkiem od wewnętrznej strony) będzie się świetnie spisywała podczas jesiennych przejażdżek w słoneczne popołudnia, ale gdy przyjdzie słotny listopad z wiatrem i pluchą nie ochronią przed przewianiem i przemoczeniem. Z kolei w ciepłe weekendy złotej polskiej jesieni można jeszcze zaryzykować wyjazd zupełnie na krótko, jednak zabrać ze sobą coś, co w razie ochłodzenia ochroni przed chłodem. Dobrym rozwiązaniem będą tu nogawki lub nakolanniki. Rozwiązaniem popularnym i lubianym są spodenki „3/4”, czyli klasyczne lycrowe spodenki z wkładką, o przedłużonych za kolano nogawkach. Te oczywiście również występują w kilku wersjach. Są wykonane albo z klasycznej lycry, albo nieco ocieplone. Mogą również posiadać ocieplone wkładki tylko na kolanach. Wychodzi więc na to, że na jesień przydałoby się wyposażyć przynajmniej w kilka kompletów i choć jest to kosztowne, zdecydowanie warto. Oszczędzanie na zdrowiu jest zdecydowanie złym pomysłem, stąd też zdecydowanie lepiej zainwestować w dobre ciuchy niż lżejszą o kilka gram przerzutkę. Sprawne kolana i… zdrowy pęcherz w połączeniu z komfortem jazdy są warte zdecydowanie więcej niż szpan sprzętem wśród znajomych.

Kolana najważniejsze

Komfort termiczny odczuwalny przez poszczególne osoby jest oczywiście bardzo zróżnicowany. Dla świętego spokoju można jednak określić, że jeśli temperatura spada poniżej 20 stopni, można myśleć o jeździe z zakrytymi kolanami. Mogą to być albo spodnie ¾, albo nogawki, albo nakolanniki. Rozwiązaniem najbardziej uniwersalnym są oczywiście nogawki. Tych są jak zwykle różne rodzaje. Znajdziemy więc na rynku cienkie lycrowe „kiełbaski”, które dobrze spiszą się jako ocieplenie podczas rozgrzewki lub podczas krótkich przejażdżek w pochmurne dni. Równolegle na rynku można kupić nogawki zdecydowanie cieplejsze, z lycry typu „superroubaix”, które grzeją podobnie jak przejściowe długie spodnie. W takim układzie pojawia się wyraźny dysonans między nogawkami, które są ciepłe i w pewnym stopniu chronią przed wiatrem a cienkimi lycrowymi spodenkami. Gdy jest cieplej, nogawki zawsze można zsunąć lub zdjąć i schować do kieszeni. Wersją równie popularną są same nakolanniki, które zazwyczaj są cieplejsze niż nogawki, jednak chronią tylko okolice stawu kolanowego. Kluczową sprawą przy wyborze nogawek jest ich dopasowanie do ciała. Nie mogą być zbyt ciasne, ale równocześnie nie mogą się zsuwać. Lepsze modele posiadają w górnej części gumkę zapobiegającą zsuwaniu się z uda. Zsuwaniu się zapobiega również solidna gumka w nogawce spodenek. Dobrze, jeśli nogawki i nakolanniki posiadają anatomiczny kształt, dopasowujący się do pracy ugiętej nogi. Przykładem dobrych nakolanników są te produkcji firmy Adidas (harfa-harryson.com.pl). Wykonane z cieplejszego materiału, posiadają silikonowe ściągacze na dole i na górze, dzięki czemu nie zsuwają się ani nie podwijają a dodatkowo wyposażone są w tak ważne jesienią elementy odblaskowe. Staw kolanowy jest chroniony podwójną warstwą materiału. Za komfort jazdy w tych ochraniaczach zapłacimy 109 zł. Półkę niżej znajdziemy np. produkt Kellys’a (kellys-bicycles.com), anatomicznie wyprofilowane nakolanniki wykonane z ciepłej lycry superroubaix, z membraną Isowind z przodu, za 86,90 zł. Rynek nogawek i nakolanników jest dość spory, można więc wybierać do woli.

Rozsądny spodenkowy kompromis

Spodenki ¾ to z jednej strony propozycja nieco mniej uniwersalna niż nogawki, z drugiej, dla kogoś, kto je posiada, zazwyczaj ulubiona część jesiennego ubioru. Zapewniają swobodę ruchów i niewielką masę w połączeniu z komfortem i ciepłem dla kolan i łydek. ¾ nie zawsze jednak jest równe ¾. U jednych producentów spodenki takie kończą się zaraz za kolanem, u innych niemal przed kostką. Wybór jest więc spory, podobnie jak w przypadku materiału, z jakiego są wykonane. Zazwyczaj jest to lycra taka, z jakiej szyte są klasyczne letnie spodenki. Dobrze, jeśli z tyłu są nieco wyższe, dodatkowo chroniąc nerki. Jeśli szelki wykonane są z siatki, trzeba będzie lepiej przyjrzeć się ubraniu górnych partii ciała, jeśli z tego samego materiału, co reszta spodenek, można pomyśleć o nieco lżejszym ubraniu góry, pod warunkiem wspomnianego podwyższonego kroju. Spodenki ¾ są oczywiście wyposażone we wkładkę antybakteryjną. Tu zasada jest taka sama, jak latem – im bardziej zaawansowana i dopracowana, tym lepiej. Proste spodenki ¾ kosztują porównywalnie ze zwykłymi krótkimi, można więc spokojnie myśleć o zakupie, jako uniwersalnego ubrania na cały rok. Nogawka sięgająca za kolano sprawdza się bowiem nie tylko jesienią i wiosną, ale także latem podczas chłodnych dni. W klasie ekonomicznej znajdziemy np. Accent Corte (velo.com.pl). Za 109 zł otrzymamy tradycyjne spodenki kolarskie na szelkach przedłużone panelami sięgającymi do pół łydki. Dla bardziej wymagających dobrą propozycją będzie Adidas Response ¾ (299 zł). Są to jednak spodenki krótsze, sięgające tylko za kolano z szelkami wykonanymi z przewiewnej siateczki. W połączeniu z wysokiej klasy wkładką jest to raczej propozycja na ostatnie dni lata lub wiosenne maratony niż na jesienną pluchę.

Długo, coraz dłużej

Gdy liście już spadną z drzew a wyschniętą trawę pokryje szron a my nadal upieramy się przy tym, by jeździć na rowerze ;), trzeba ubrać się jeszcze cieplej. Długie spodnie z dobrego materiału to gwarancja sukcesu nawet wtedy, gdy temperatura spadnie poniżej zera. Podobnie jak w przypadku jesienno – zimowych kurtek, również spodnie często wyposażone są w membranę z antywiatrowego „texu”. Membrana najczęściej stosowana jest jednak tylko z przodu nogawek, w wersjach cieplejszych wyposażone są w nie także szelki i podwyższony stan. Takie spodnie można ubierać nie tylko jesienią, ale i zimą, ciepły materiał i wiatroszczelna warstwa skutecznie chronią ciało przed niskimi temperaturami. Tak ciepły ubiór może zawieść, gdy na termometrze jest między 5 a 10 stopni. Wtedy dobrze spiszą się klasyczne kolarskie rajtuzy na szelkach wykonane z ocieplanej lycry. Typowym elementem długich rowerowych spodni są „stopki” na dole nogawek, zabezpieczające przed podwijaniem tychże. Dla poprawy ergonomii ubierania na dole nogawek czasami pojawiają się krótkie zamki. Z kolei w razie nagłej… potrzeby dobrze sprawdza się długi zamek przez środek podwyższonego stanu.

Ciepłe, jesienno – zimowe spodnie z membraną w porównaniu z nogawkami czy spodenkami ¾ to już nieco większy wydatek. Najprostsze, z ocieplanej lycry to koszt rzędu 150-200 zł, te z zaawansowanych materiałów często kosztują 250 zł i więcej. Ponieważ rynek nie znosi próżni, od kilku sezonów można zaobserwować pojawianie się coraz większej ilości propozycji w zróżnicowanych cenach. Accent Bora (219 zł) to klasyczne długie spodnie z ocieplanej lycry Superroubaix. Jej struktura nie tylko zapewnia komfort przy niskich temperaturach, ale i do pewnego stopnia chroni przed wiatrem i wilgocią. Na dole nogawek znajdziemy ułatwiające ubieranie zamki. Anatomiczny krój zapewnia swobodę ruchów. W tej samej cenie znajdziemy propozycję Autora (velo.com.pl).. Model No Wind wykonany jest z ciepłego materiału Tecnopile. Dla odmiany nogawki wyposażone są w stopki, dzięki czemu nawet przy szybkiej jeździe i gwałtownych ruchach nie będą się podwijały. Dobrym pomysłem jest zastosowanie na kolanach nieprzewiewnej membrany – kolana są chronione a równocześnie reszta spodni nie jest zbyt ciepła. Klasyczne spodnie rowerowe na jesienne dni to także Nalini Regina (bikeman.pl, 209 zł). Wykonane z lycry mają jedną sporą zaletę: podwyższony tył dodatkowo izoluje nerki. Na zimowe chłody trzeba ubrać się jeszcze staranniej. Tu z pomocą przychodzi m.in. Kelly’s, który proponuje spodnie Thermo Isowind (269 zł). W tym modelu cały przód posiada przeciwwiatrową membranę chroniącą przed zimnymi podmuchami. Ciekawostką jest, że spodnie te dostępne są w dwóch wersjach. Z wkładką antybakteryjną lub bez niej. Ta druga opcja wydaje się być również całkiem sensowna, gdy pod spód ubierzemy sprawdzone spodenki lub bieliznę z wkładką. Dla najbardziej wymagających i jeżdżących przy faktycznie niskich temperaturach znaleźliśmy spodnie Nalini Birmania (329 zł). Wysokiej klasy membrana Mantotex, dodatkowo pokryta zabezpieczającym przed namakaniem teflonem sprawdzi się nawet podczas mroźnych dni. Wysoki stan dodatkowo chroni przed zimnem, jest to więc dobry wybór na długie treningi i wycieczki. W podobnym przedziale cenowym znajdziemy Jeantex Cavalese (jeantex.pl, 339 zł). Zimowe ocieplane spodnie wykonane są z komfortowego materiału Thermostretch. Również one posiadają podwyższony tył, tak ważny podczas chłodniejszych dni.

Kto powiedział, że w zimie trzeba ubierać się tylko w przylegające do ciała, tradycyjnie wyglądające ciuchy? UFO Freeride Technical Pants (duncon.com, 319 zł) to propozycja dla miłośników enduro. W razie potrzeby można od nich odpiąć nogawki, pozostawiając krótkie szorty, jest to zatem „freerideowa” wersja szosowych nogawek ;). Ocieplne spodnie posiadają oczywiście wkładkę. Z tyłu dodatkowe zabezpieczenie przed chlapiącym spod koła błotem.

top 3

Czytaj więcej

10 dni do Pucharu Świata w kolarstwie torowym Pruszków 2017

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach