Czeska siła na ulicach Warszawy

Jest Czechem, jest akademickim mistrzem świata, a od dzisiaj jest zwycięzcą etapowym Tour de Pologne. Warszawa okazała się dla Petra Vakoca niezwykle szczęśliwa.

Przebieg poniedziałkowego etapu z Torunia do stolicy na dystansie 226 kilometrów można skrócić w jednym zdaniu: od początku uciekało trzech zawodników, do mety dojechał jeden. Vakoc, wicemistrz kraju we wspólnym tuż za swoim drużynowym kolegą Zdenkiem Stybarem (Omega Pharma-Quick Step). W rzeczywistości również za Peterem Saganem (Cannondale), ponieważ Słowacy i Czesi o medale rywalizują na jednej trasie, na jednym wyścigu, w tym samym czasie.

I 22-latek sobie odjechał. Razem z nim dwóch naszych: mistrz Polski z Sobótki Bartek Matysiak (CCC Polsat) oraz Przemek Kasperkiewicz (Bauknecht-Autor/Reprezentacja). Tercet zgodnie współpracował i kręcił prosto do mety. Prosto, ponieważ odcinek do Warszawy był niezwykle płaski, jedynie z dwoma premiami lotnymi.

Peleton puścił ich na około cztery minuty. W końcowej fazie ich przewaga wynosiła nawet siedem minut, ale w grupie zasadniczej do roboty wzięli się zawodnicy m.in. Lampre-Merida i Giant-Shimano. Dystans szybko zaczął maleć, przed wjazdem na jedną z trzech rund z prowadzącego tria odskoczył użądlony wcześniej przez pszczołę Vakoc,  pozostawiając za sobą zmęczonego Kasperkiewicza i Matysiaka.

Dużo Warszawiaków wyszło na ulice, dużo pojawiło się na Krakowskim Przedmieściu, jeszcze więcej utknęło w tramwajach, które musiały zatrzymać się w godzinach szczytu i czekać na przejazd kolumny. Finał naprawdę urokliwy, na ostatnim kilometrze po bruku.

Vakoc nie dał się dogonić przez peleton. „To największy sukces w mojej karierze. Widziałem, że moi koledzy są już zmęczeni, odjechałem i udało się” – mówił młody Czech, który trenuje zaledwie przez godzinę dziennie. Grupę przyprowadził Michael Matthews (Orica-GreenEdge), który cieszył się jak dziecko. Australijczyk myślał, że wygrał, nie wiedział jednak, że przed nim jechał jeszcze Vakoc.

Trzeci zameldował się Boris Vallee (Lotto-Belisol), najwyżej sklasyfikowanym Polakiem był Grzesiek Stępniak (CCC Polsat Polkowice). W koszulce lidera do trzeciego etapu z Kielc do Rzeszowa (174 km) przystąpi Vakoc.

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach