Egzamin dojrzałości

Z Mają Włoszczowską, czołową polską zawodniczką MTB, rozmawia Miłosz Sajnog 2001 to najlepszy rok w jej karierze. Wówczas, jeszcze jako juniorka, została Mistrzynią Europy i Wicemistrzynią Świata MTB. Do kolekcji tytułów dołożyła brąz w Mistrzostwach Świata w Kolarstwie Szosowym. Jeżeli dodamy do tego sukcesy w Pucharze Świata oraz seryjne zwycięstwa w Polsce, stanie się oczywiste, że mamy do czynienia z nieprzeciętnym talentem. W tym sezonie jest już jednak w wyższej, „dorosłej” kategorii, a takie przejścia bywają trudne Patrząc na tę wiotką, ładną dziewczynę, aż trudno uwierzyć, że uprawia sport ekstremalny. Jak ona to robi?

Dossier

Imię: Maja Nazwisko: Włoszczowska Data urodzenia: 09.11.1983 Największe osiągnięcia: – Mistrzyni Europy MTB 2001 – Wicemistrzyni Świata MTB 2001 – Wicemistrzyni Świata (szosa) 2001 Rower: Giant Hobby: rower, Internet, książki Ulubiona potrawa: łosoś z grilla Ulubiony kolor: beżowy, odcienie brązu Zwierzę: pies – labrador retriever


3, 2, 1, start

Nie mam za wiele czasu dla mediów – wyjaśnia szybko Maja. – Ostatnio moje życie biegło wyjątkowo szybko. Najpierw matura i cały związany z nią stres, potem przygotowania do egzaminów na studia. W międzyczasie jeszcze się przeziębiłam, ale już powoli wracam do zdrowia. No i w dodatku musialam zadecydować, jaką szkołę wybrać. Zastanawiałam się nad Politechniką Wrocławską albo jej filią w Jeleniej Górze Dla Mai ten rok był z wielu względów wyjątkowy. Właśnie zdała na piątkach (Jedna czwórka – wtrąca Majka znad herbaty) maturę. Wchodząc w dorosłe życie, zmieniła jednocześnie kategorię sportową – i od tego roku ściga się w elicie. Na maturze mogłam zdawać fizykę, ale nie byłam pewna. Szkoda, bo egzamin w mojej grupie przeszedł wyjątkowo dobrze, a fizyka jest liczona w konkursie świadectw na polibudzie. Potem miałam więc dodatkowo miesiąc nauki fizyki. Wybralam matematykę finansową. Majka podkreśla to, co już o niej słyszałem. Najszybsza polska juniorka ubiegłego roku ma wybitnie ścisły umysł. Ale co to jest ta matematyka finansowa i co się po niej robi? Nie wiesz? – Na dnie oczu zapalają się wesołe iskierki. – Chodzi o obliczanie ryzyka finansowego, analizy bankowe – Maja wylicza, co zamierza robić w przyszłości. Nie myślałaś o AWF? Miałaś tam wejście bez egzaminów… Raczej nie. Mogłabym na przykład zostać trenerem. Wiesz, niezbyt sobie wyobrażam siebie w tym zawodzie. Raz, że wiem, jak ta praca wygląda i nie jest wcale taka super. Robiłabym wprawdzie to, co lubię, czyli jeździła na rowerze, ale niechętnie patrzy się na trenerów kobiety. Prędzej widziałabym siebie jako menadżera zawodnika lub grupy albo specjalistkę od PR. Ale chcę też mieć dobrze płatny zawód i możliwość pracy poza sportem.

A jak wygląda sportowa część życia w tym roku? Kurczę, przez ten młyn z maturą jestem niewątpliwie w słabszej formie. Wiesz, w Polsce są trzy zawodniczki tej samej klasy. Ania Szafraniec, Magda Sadłecka (obecnie kontuzjowana – red.) i ja. Teraz, po moim przejściu do elity, ścigamy się ze sobą. Bardzo chciałam wygrać „Langa” w Polanicy, ale matura miała pierwszeństwo. Jeszcze przyplątała się choroba i moja kondycja jest obecnie słabsza. Na pewno celem w tym sezonie było pokazanie się w Mistrzostwach Polski, Europy i Świata. O ile mam dużą szansę na walkę w Polsce, to na świecie nie jest tak różowo. W peletonie światowym dominują zawodniczki starsze, gdzieś pod trzydziestkę. Juniorkom, które wchodzą do elity, zawsze jest trudno. Znalezienie się w dwudziestce na świecie byłoby niewątpliwym sukcesem, ale też realnym celem. Nie uważasz – znowu ten błysk ognia w oku – że czas trochę namieszać w tym skostniałym światku? Najwyższy czas, żeby zaczęły wygrywać młodsze dziewczyny, trzeba zmienić te zasady Ciąg dalszy w numerze 1(1)/2002

top 3

Czytaj więcej

10 dni do Pucharu Świata w kolarstwie torowym Pruszków 2017

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach