IV edycja AZS MTB Cup – widowiskowa trasa i emocje

W niedzielę 25 sierpnia już po raz szósty odbył się Lubelski Festiwal Rowerowy, na którym gościła IV edycja cyklu AZS MTB CUP. Piękna pogoda, widowiskowa trasa i mocna stawka zawodników dostarczyły kibicom wielu emocji.
Lublin jako jedno z niewielu dużych miast w Polsce śmiało może organizować wyścig MTB niemalże w centrum. A to za sprawą stoku narciarskiego przy hali "Globus", na którym wyznaczona runda o długości niespełna 2 km miała prawie 90 m przewyższeń. Do tego jest niezwykle widowiskowa - z tarasu hali czy szczytu stoku widać praktycznie 90% trasy. To z pewnością sprawia, że wyścigi w ramach Lubelskiego Festiwalu Rowerowego od lat cieszą się sporą popularnością wśród zawodników a także kibiców, którzy coraz chętniej przychodzą obserwować i dopingować kolarzy. Podobnie było i tym razem - podczas tegorocznej odsłony Uniqa E.Leclerc Bikefest. Tradycyjnie rozpoczęto od rywalizacji najmłodszych kategorii wiekowych. Tu frekwencja pozostawiała niestety sporo do życzenia. To m.in. "zasługa" lokalnych władz kolarskich, które wpisały do kalendarza zawodów wyścig odbywający się kilkadziesiąt km dalej tego samego dnia. Ściganie i ostra rywalizacja rozpoczęły się zatem podczas wyścigu kobiet, mastersów i juniora. Wśród pań najlepsza okazała się Patrycja Boguta z LKKG Uniqa BGŻ Lublin. W kategorii junior bezkonkurencyjny okazał się Kamil Grenda, zaś niezwykle zaciętą rywalizację mastersów zwyciężył Dariusz Paszczyk z MAYDAY Team START Lublin, wyprzedzając na finiszu Janusza Łodeja z Millenium Hall Piaseco Team. Panowie już na początku oderwali się od reszty stawki, jadąc we dwójkę praktycznie cały wyścig. W międzyczasie trwały mini-wyścigi i zabawy dla najmłodszych. O 13:30 ruszyli mężczyźni - 40 zawodników w kategorii U-23 i elita. Startujący peleton a potem sznur zawodników był naprawdę imponujący. Już na początku odskoczył rywalom na kilka sekund Patryk Kaczmarczyk z Mitutoyo AZS Politechnika Wrocławska. Na kolejnych okrążeniach sukcesywnie powiększał przewagę, tak aby zwyciężyć w cały wyścigu i kat. U-23. Na pierwszej rundzie pech dopadł jednego z faworytów wyścigu - Pawła Króla z WKK Warszawa. Zerwał on łańcuch tracąc do czołówki prawie 4 minuty. Jednak finalnie odrobił straty i zwyciężył w kat. Elita, uzyskując tym samym 3 czas open. Na drugim miejscu w U-23 i open uplasował się Krzysztof Łukasik z WKK Warszawa, awansując tym samym na 2 miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu. Podium w u-23 uzupełnił Daniel Korajczyk z Prolog Jabłonna zaś w elicie Tomasz Szala i Rafał Adamczyk. Cały wyścig był niezwykle emocjonujący, pełen walki fair play i ciągłych przetasowań w stawce. Naprawdę było na co popatrzeć. Po wyścigu mężczyzn, rozpoczął się wyścig familijny - stały element lubelskiego festiwalu. Dziecko w parze z rodzicem mieli do pokonania skróconą rundę wyścigu głównego. Najlepsi okazali się Mateusz i Andrzej Cywińscy. Ponadto od godz. 14:00 trwał konkurs "rowerowej stójki". W wyznaczonym polu należało jak najdłużej utrzymać się na rowerze. Triumfował Lucjan Kwieciński, który po 10 minutach został ściągnięty z pola przez sędziego. Ciekawe jak długo mógłby jeszcze tak stać?
Formuła festiwalowa po raz kolejny się sprawdziła. Wielu kibiców, całe rodziny z dziećmi, a przede wszystkim emocjonujące widowisko sportowe. Organizatorzy imprezy czyli Lubelski Klub Kolarstwa Górskiego i Active Group zapowiadają kontynuację imprezy ale w rozszerzonej dwudniowej formule - o miejski wyścig sprinterski czyli Lublin City Race. Szczegóły pod koniec roku.

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach