Kalendarz UCI

Z WorldTourem za pan brat

Atmosfera tuż przed rozpoczęciem sezonu za każdym razem przypomina oczekiwanie na dawno niewidzianego przyjaciela. Uczucie narastającej ekscytacji przeplata nuta niepokoju i niecierpliwie odliczane godziny, a zadawnione krzywdy odsuwa w cień dar wybaczenia. Jak trudna to przyjaźń, nie trzeba nikogo przekonywać

Tekst: Tomasz Czerniawski, zdjęcia: East News
Losy kolarstwa szosowego od 2005 r. związane były z cyklem ProTour, grupującym najważniejsze wyścigi z najsilniejszymi profesjonalnymi zespołami. Wprowadzone wówczas zmiany napotkały opór ze strony organizatorów wielkich tourów, odrzucających narzucone rozwiązanie. Trwający kilka lat konflikt doprowadził do wydzielenia z kalendarza ProTour tzw. wyścigów historycznych. Z organizatorów tych imprez (odpowiadających też za wielkie toury) spadł obowiązek zapraszania wszystkich ekip ProTour, a te nie musiały uczestniczyć w wyścigach historycznych. Sezon 2011 kończy lata sporów. Na mocy podpisanego porozumienia UCI opracowała nowy kalendarz, który połączył wyścigi ProTour z historycznymi pod wspólną nazwą WorldTour. Prawo i obowiązek uczestniczenia w całym cyklu otrzymały zespoły ProTeams, których jest 18, natomiast organizatorzy utrzymali przywilej zapraszania również drużyn tzw. Professional Continental, czyli drugiej dywizji. Zmiany dotknęły również system wydawania licencji zespołom ProTour, nazywanym teraz zespołami ProTeams. Pod koniec zeszłego roku UCI opublikowała ranking szeregujący ekipy według wartości sportowej, który był podstawą do przyznania lub przedłużenia licencji. Na kolejność w rankingu złożyły się punkty piętnastu najlepszych zawodników danej grupy, zdobyte na przestrzeni ostatnich dwóch sezonów oraz klasyfikacja zespołowa w najważniejszych wyścigach w roku 2010. Piętnaście najwyżej sklasyfikowanych drużyn – spełniających wymogi finansowe, administracyjne i etyczne – otrzymało licencję ProTeam. O trzy pozostałe ubiegały się ekipy z miejsc 16–20. Sklasyfikowane niżej automatycznie trafiły do drugiej dywizji, w tym również 32. w rankingu CCC Polsat Polkowice. Na globalnej ścieżce Wracając do WorldTouru… Najważniejszy z kalendarzy w sezonie 2011 zostanie poszerzony o wyścig rozgrywany w Azji – Tour of Beijing (Dookoła Pekinu). To widomy znak polityki UCI zdobywania niezagospodarowanych dla kolarstwa i rozrzuconych po całym świecie rynków. Wprawdzie zabiegi o rosyjski Tour of Sochi i amerykański Tour of California na razie spaliły na panewce, ale z drugiej strony w cyklu od trzech lat świetnie funkcjonuje australijski Tour Down Under, natomiast w zeszłym sezonie udanie zadebiutowały kanadyjskie GP Québec i GP Montréal. Na WorldTour składa się 27 wyścigów, od styczniowego Tour Down Under po październikowy Giro di Lombardia. Tour of Beijing znalazł swoje miejsce pod koniec sezonu (5–9 października), 10 dni po zakończeniu mistrzostw świata w Kopenhadze (19–25 września). Drobne zmiany w kalendarzu dotknęły sierpniowe starty. Tydzień wcześniej niż dotychczas rozpoczną się Eneco Tour i Vuelta a España, którego termin pokryje się teraz z wpisanym dwa tygodnie później niż przed rokiem Vattenfall Cyclassics i o tydzień później GP Ouest France-Plouay. UCI bez zmian pozostawiła kalendarze kontynentalne, grupujące wyścigi niższych kategorii (x.HC, x.1, x.2). W najbardziej nas interesującym Europe Tour znalazło się 11 zawodów organizowanych w Polsce. Na liście debiutuje Cud nad Wisłą (15 sierpnia), natomiast układ i terminy pozostałych odpowiadają tym z zeszłego roku. Dodajmy, że sezon startowy w kraju tradycyjnie otworzy Ślężański Mnich w Sobótce (3 kwietnia). Szosowe mistrzostwa Polski (23–26 czerwca) po dwóch latach przerwy powrócą do Złotoryi. Zakończenie rywalizacji właściwie nastąpi już 4 września na mecie wyścigu Szlakiem walk majora Hubala, choć oficjalny kalendarz PZKol zamknie 2 października Memoriał Józefa Gościło w Sokółce. Piękny i Bestia Osoby o słabym sercu, uwaga! Wasze zdrowie na szwank wystawią wielkie toury. Ich tegoroczny program to gwarancja potężnej dawki emocji. „Tous fous du Tour”, czyli „Wszyscy szaleją na punkcie Touru”, motto 98. Tour de France znakomicie oddaje przesłanki, jakimi kierowali się organizatorzy najbardziej prestiżowego wyścigu przy opracowywaniu programu. Wielkie otwarcie nastąpi 2 lipca w leżącym na zachodnim wybrzeżu Francji regionie Vendée. Kluczowe dla wyników wydarzenia nastąpią wraz z osiągnięciem Pirenejów. Dwunasty odcinek z przełęczą Tourmalet zakończy się na podjeździe Luz Ardiden, następny w Lourdes, po drodze z Col d’Aubisque, a 14. etap wspinaczką pod Plateau de Beille. Ostatni tydzień rywalizacji złoży hołd Alpom i zdobywcom legendarnej przełęczy Galibier (2645 m n.p.m.). Ostatnie dwa dni to indywidualna jazda na czas w okolicach Grenoble (41 km) oraz etap przyjaźni zakończony na Polach Elizejskich w Paryżu. „Bez przeszłości nie ma przyszłości” – mówi dyrektor Giro d’Italia Angelo Zomegnan, który, przygotowując tegoroczny program, został zainspirowany 150. rocznicą zjednoczenia Włoch. Nieprzypadkowo zatem 7 maja drużynowa czasówka (21 km) otworzy trzytygodniowe widowisko w pierwszej stolicy zjednoczonego kraju – Turynie, a podczas 21 dni wyścig odwiedzi 17 z 20 regionów Italii oraz 62 ze 110 prowincji. Wystarczy podać suche liczby: 40 ciężkich podjazdów i 409 km jazdy pod górę na łącznym dystansie 3496 km. Czyż to nie droga dla straceńców? Zabawę czas rozpocząć Za oknem mróz, do wielkich tourów droga daleka, a kolarska karuzela zaczyna się już rozkręcać. Po grudniowych zgrupowaniach nadszedł czas na starty rozrzucone od Ameryki przez Stary Kontynent i Azję po Australię. Tour de San Luis (17–23 stycznia) w Argentynie rozpocznie sezon Ivana Basso, do Malezji na Tour de Langkawi (23 stycznia–1 lutego) wybiera się José Rujano. Giro di Reggio Calabria (29 stycznia–2 lutego), GP la Marseillaise (30 stycznia), Etoile de Bessèges (2–6 lutego), Challenge Mallorca (6–9 lutego) i Tour Méditerranéen (9–13 lutego) otworzą europejski kalendarz, natomiast część peletonu obierze kierunek na Półwysep Arabski, opalać blade po zimie ciała w słońcu Tour of Qatar (6–11 lutego) i Tour of Oman (15–20 lutego). Najważniejszym widowiskiem dwóch pierwszych miesięcy roku bez wątpienia będzie Tour Down Under (18–23 stycznia). Głośnym echem odbije się zwłaszcza ostatni występ poza Stanami Zjednoczonymi zbliżającego się do końca kariery Lance’a Armstronga. Siedmiokrotny zwycięzca Tour de France, który we wrześniu skończy 40 lat, nie mógł odmówić pożegnalnego tournee w Australii, tym bardziej że 16 stycznia w Adelajdzie weźmie udział w charytatywnym kryterium Cancer Council Classic, a konto jego fundacji do walki z rakiem wzbogaci się o okrągłe 2 mln dolarów. Obok Armstronga Tour Down Under zgromadzi całą śmietankę sprinterów, którym wybitnie sprzyja płaska trasa 6-etapówki. Wyścig będzie areną pierwszego aktu pojedynku między André Greipelem i Markiem Cavendishem. Niemiec w zeszłym roku wygrał najwięcej, bo 21 startów, Brytyjczyk odpowiedział pięcioma triumfami podczas Tour de France, ale że dwaj najszybsi kolarze jeździli w grupie HTC-Columbia, nie dany im był sprawdzian w bezpośredniej rywalizacji. Teraz Greipel, notabene broniący zwycięstwa w Tour Down Under, reprezentuje zespół Omega Pharma, dlatego drzwi do fascynującego pojedynku zostały szeroko otwarte. Obok „Hulka” i „Manxmana” swoje trzy grosze zechcą wtrącić inni świetni sprinterzy. Nie zabraknie Tylera Farrara, Toma Boonena oraz miejscowych faworytów: Allana Davisa, Graeme Browna i Robbie McEwena. To idzie młodość Pytanie, kto wyjdzie zwycięsko z pojedynku Cavendish – Greipel jest jednym z wielu, na jakie odpowie sezon 2011. Druga najważniejsza zagadka dotyczy Alberto Contadora. Czy najlepszy zawodnik ostatnich lat zostanie zdyskwalifikowany po wykryciu w jego organizmie śladów clenbuterolu w zeszłorocznym Tour de France? Czy w związku z tym nie postanowi przedwcześnie zakończyć kariery sportowej? Pasjonująco zapowiada się pogoń najlepszych kolarzy klasycznych – Fabiana Cancellary i Philipe’a Gilberta za skompletowaniem wszystkich pięciu „monumentów”: Mediolan – San Remo, Ronde van Vlaanderen, Paryż – Roubaix, Liège – Bastogne – Liège i Giro di Lombardia. Szwajcar ma na swym koncie trzy pierwsze, lecz przed nim znacznie trudniejsza próba zdobycia górzystego L-B-L. Podobnego zamiaru nie ukrywa Walończyk, choć zastrzega, że na wiosnę pierwszy jego cel to Ronde van Vlaanderen. Pod bardzo prawdopodobną nieobecność Contadora nowego wymiaru nabierze rywalizacja w „Wielkiej Pętli”. Ciężar związany z pozycją faworyta wyścigu i jednocześnie pozycją lidera najsilniejszej kadrowo w peletonie ekipy Luxemburg Pro Cycling spadnie na dwukrotnie drugiego w ostatnich sezonach Andy Schlecka. Za plecami 25-letniego reprezentanta Luksemburga ustawi się cała grupa zaawansowanych wiekowo zawodników: Cadel Evans, Ivan Basso, Denis Mienszow i Aleksander Winokurow, dla których tegoroczny Tour będzie ostatnią szansą na triumf we Francji. Pod presją znajdzie się również Vincenzo Nibali. Ten 25-letni Sycylijczyk po ubiegłorocznym zwycięstwie w Vuelta a España zamierza potwierdzić sportową klasę i spełnić dziecięce marzenie każdego Włocha, zwyciężając na trasie Giro d’Italia. Sezon 2011 przebiegnie również pod znakiem debiutów wielce utalentowanej młodzieży. Warto zwłaszcza śledzić rozwój mistrza świata do lat 23 Australijczyka Michaela Matthewsa, który podpisał kontrakt z Rabobankiem, równie szybkiego zawodnika ekipy HTC Niemca Johna Degenkolba oraz uważanego za następcę Lance’a Armstronga, Amerykanina Taylora Phinney’a startującego w ekipie BMC Racing. Rodak Phinney’a, drugi kolarz zeszłorocznego Tour de l’Avenir, Andrew Talansky związał się z Garminem, natomiast najmłodszy w historii zawodowy mistrz Stanów Zjednoczonych Benjamin King trafił do RadioShack. Ciekawa przyszłość również przed… Benjaminem Kingiem, Australijczykiem w barwach Team Type 1 oraz nowym zawodnikiem BMC Racing, Belgiem Yannickiem Eijssenem. My trzymajmy mocno kciuki za szybki sportowy rozwój Michała Kwiatkowskiego w grupie RadioShack! Męka oczekiwania Wybuchające co rusz skandale dopingowe, niejasna polityka Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) czy mizeria polskiego podwórka niszczą wizerunek najpiękniejszej z dyscyplin sportu. Z drugiej strony jej czar zaklęty w tysiącu szczegółów, pamięć emocji i wzruszeń nagromadzonych przez lata nie pozwalają, czasem wbrew zdrowemu rozsądkowi, wykrzyczeć: „To koniec. Mam serdecznie tego dość!”. Dlatego też jak zwykle czekamy z niecierpliwością na nowy sezon, licząc, że dostarczy nam wyłącznie pozytywnych wrażeń. Oby to życzenie się spełniło.

Zespoły ProTeams: AG2R Astana BMC Racing Team Garmin-Cervélo Euskaltel-Euskadi HTC-Highroad Katusha Lampre-ISD Liguigas-Cannondale Luxembourg Pro Cycling Movistar Omega Pharma-Lotto Quick Step Rabobank RadioShack Saxo Bank-SunGard Sky ProCycling Vacansoleil-DCM

Kalendarz WorldTour 18.01–23.01#Tour Down Under 06.03–13.03#Paryż – Nicea 09.03–15.03#Tirreno – Adriatico 19.03#Mediolan – San Remo 21.03–27.03#Volta Ciclista a Catalunya 27.03#Gandawa – Wevelgem 03.04#Ronde van Vlaanderen 04.04–09.04#Vuelta Ciclista al Pais Vasco 10.04#Paryż – Roubaix 17.04#Amstel Gold Race 20.04#La Flèche Wallonne 24.04#Liège – Bastogne – Liège 26.04–01.05#Tour de Romandie 07.05–29.05#Giro d’Italia 05.06–12.06#Criterium du Dauphine 11.06–19.06#Tour de Suisse 02.07–24.07#Tour de France 30.07#Clasica San Sebastian 31.07–06.08#Tour de Pologne 08.08–14.08#Eneco Tour 20.08–11.09#Vuelta a España 21.08#Vattenfall Cyclassics 28.08#GP Ouest France-Plouay 09.09#GP Cycliste de Quebec 11.09#GP Cycliste de Montreal 05.10–09.10#Tour of Beijing 15.10#Giro di Lombardia Polskie wyścigi w kalendarzu Europe Tour 01.05#Memoriał Andrzeja Trochanowskiego (1.2) 06.05–08.05#Szlakiem Grodów Piastowskich (2.1) 08.06–12.06#Karpacki Wyścig Kurierów (2.2U) 16.06–18.06#Małopolski Wyścig Górski (2.2) 29.06–03.07#Wyścig Solidarności i Olimpijczyków (2.1) 26.07–30.07#Wyścig Dookoła Mazowsza (2.2) 13.08#Memoriał Henryka Łasaka (1.2) 14.08#Puchar Uzdrowisk Karpackich (1.2) 15.08#Cud nad Wisłą (1.2) 20.08#Puchar Ministra Obrony Narodowej (1.2) 01.09–04.09#Szlakiem walk majora Hubala (2.2)

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach