Koszmar inżyniera, czyli kolano w akcji

Staw kolanowy człowieka to najbardziej złożone ruchome połączenie dwóch kości w organizmie. Budowę ma skomplikowaną, złożoną mechanikę ruchu i łączy ze sobą dwie bardzo długie dźwignie, co powoduje, że przenoszone przezeń obciążenia do małych nie należą. Pół biedy, gdy kierunek i siła działających obciążeń są fizjologiczne. Człowiek współczesny wynalazł jednak wiele sposobów spędzania wolnego czasu, które mogą spowodować przekroczenie wartości fizjologicznych.

Rower i kolano dobrze się ze sobą komponują. Gdy jedziemy na bicyklu o odpowiednio dobranym rozmiarze, prawidłowo ustawionym siodle i pedałach, obciążenia kolan mieszczą się zdecydowanie w zakresie fizjologicznym. Co więcej, siły oddziałują bardziej płynnie i mniej „udarowo” niż w czasie chodzenia lub szczególnie biegu. Ciężar ciała przez większość czasu spoczywa na siodełku, nie wywierając bezpośredniego nacisku na stawy kończyn dolnych. Można więc stwierdzić, że dla kolan jazda na rowerze to „bułka z masłem”. Ale nie zawsze…

Dawkowanie obciążeń

Zdecydowanie niezdrowe są zachowania typu „niedzielnego wojownika”. Duża intensywność i objętość wysiłku bez uprzedniego przygotowania może zaszkodzić nie tylko stawom, ale i ścięgnom, mięśniom, układowi sercowo-naczyniowemu, układowi immunologicznemu. Obowiązuje zasada: zaczynamy łyżeczką a nie chochlą. Stopniowanie obciążeń powoduje wzmacnianie i przebudowę torebek stawowych, chrząstki, więzadeł i tkanki kostnej. I przeciwnie – gwałtowne, forsowne wysiłki stanowią dla tkanek niewytrenowanego organizmu czynnik uszkadzający. Uzyskujemy efekt odwrotny od oczekiwanego.

Pozycja na rowerze

W stawie kolanowym oprócz ruchu zginania i prostowania występują także ruchy rotacyjne. Zastosowanie pedałów zatrzaskowych z blokami bez „luzu roboczego” powoduje wymuszenie ustawienia stopy i podudzia w określonej rotacji, co może być przyczyną dolegliwości bólowych, a przy dłuższym obciążaniu spowodować przedwczesne zużycie tkanek i zmiany zwyrodnieniowe. Jeśli mamy takie bloki i odczuwamy jakikolwiek dyskomfort, powinniśmy pokombinować przy ich ustawieniu, ale lepiej zaopatrzyć się w takie, które umożliwiają rotację stopy, problem znika. Zbyt niskie ustawienie siodła może spowodować przeciążenie powierzchni stawowej rzepki. W stawie zgiętym powyżej 90° jest ona silnie przyparta do powierzchni stawowej kości udowej. Konsekwencją takich przeciążeń bywa chondromalacja, czyli rozmiękanie i degradacja chrząstki na rzepce. Tutaj bardzo ważna konkluzja: uszkodzona chrząstka stawowa, szklista u dorosłego człowieka, praktycznie nie jest w stanie zregenerować się do postaci wyjściowej i w najlepszym wypadku w jej miejscu powstaje chrząstka włóknista, o wyraźnie większym współczynniku tarcia i mniejszej odporności mechanicznej.

Czynniki zewnętrzne

Zimno, tego stawy nie lubią, szczególnie kolana. Staw kolanowy nie ma zewnętrznej osłony warstwy mięśni, zwłaszcza jego przednia część, która zresztą na rowerze jest najbardziej wyeksponowana. Wiatr wieje, deszcz leje i staw się wychładza. Tkanki wychłodzone są niedokrwione (skurcz naczyń krwionośnych), więc niedotlenione i niedożywione, nieporównywalnie bardziej narażone na urazy i przciążenia. W zasadzie przy temperaturze poniżej 17-20° C (szczególnie przy wietrznej pogodzie) śmiało można już zakładać spodnie.

Urazy

Czy da się ich uniknąć? Tak, nie ruszając się z domu. Kolano może ulec stłuczeniu, gdy następuje bezpośrednie uderzenie w okolicę stawu lub skręcenie, gdy siła urazu oddziałuje na staw przez dźwignię podudzia lub uda. Na rowerze częściej spotykamy się z bezpośrednimi urazami kolan, zwykle podczas upadku, gdy nasze kolano gwałtownie kontaktuje się z podłożem, przeszkodą lub innym obiektem (np. rywalem na trasie zawodów lub jego rowerem). Stłuczenia o mniejszej sile powodują zwykle tylko obrażenia powierzchowne – krwiaki i obrzęki tkanek miękkich okołostawowych. Te, choć bolesne, goją się zwykle bez poważnych następstw. Uderzenia o dużej energii mogą spowodować uszkodzenie struktur wewnątrzstawowych – stłuczenie chrząstki, szczególnie rzepki, która jest najbardziej wyeksponowana. Bolesność okolicy rzepki, odczuwana głęboko przy ruchu i obciążeniu kolana, może świadczyć o takim uszkodzeniu. Rzadziej na skutek stłuczeń ulega obrażeniom chrząstka kłykci kości udowej i piszczelowej (jest „schowana” głębiej). Wszystkie urazy chrząstki są niebezpieczne i muszą być bezwzględnie rozpoznane i leczone przez chirurga urazowego, ortopedę. Chrząstka stawowa dorosłego człowieka ma niestety bardzo ograniczoną zdolność do regeneracji. Złamania kości tworzących staw kolanowy u bikerów również dotyczą szczególnie często rzepki. Złamania prawie zawsze wymagają leczenia operacyjnego. Odłamy złamanej rzepki ulegają znacznemu przemieszczeniu pociągane przez potężny mięsień czworogłowy uda. Jedynie operacyjnie udaje się je nastawić i zespolić. Złamania śródstawowe kości udowej i piszczelowej stanowią jeszcze większy problem, powodują deformację powierzchni stawowej, którą odtworzyć można zwykle tylko operacyjnie. Zarówno bezpośrednie uderzenia w kolano, jak i skręcenia, mogą spowodować uszkodzenia więzadeł. Najgroźniejsze jest rozerwanie więzadeł krzyżowych, zwykle przedniego, to także wymaga leczenia operacyjnego. Rozerwane więzadło krzyżowe, nieleczone operacyjnie, powoduje trwałą niestabilność kolana, ciągłe jego „uciekanie” uniemożliwiające aktywność sportową i znacznie przyspieszające powstawanie zmian zwyrodnieniowych. Łąkotki to zawarte w stawie 2 elementy chrzęstne o kształcie półksiężyców, położone między powierzchniami stawowymi kości udowej i piszczelowej. Łąkotki dopasowują do siebie powierzchnie stawowe i pośredniczą w przenoszeniu obciążeń (taki elastomer w kolanie). Uszkodzenia łąkotek (rozerwanie, oderwanie od torebki stawowej, przemieszczenie) następują zwykle na skutek skręcenia, gdy np. ratując się przed upadkiem, „źle” postawimy nogę. I znów, uszkodzenie tych struktur wymaga właściwego rozpoznania i prawie zawsze leczenia operacyjnego: zszycia łąkotki lub jej usunięcia przy nieodwracalnym uszkodzeniu. Ortopeda niezbędny. Staw pozbawiony łąkotki jest jak łożysko bez części kulek, nie pracuje właściwie i ulega przyspieszonemu zużyciu. Pamiętajcie jednak, nic nie jest wieczne. By cieszyć się możliwie jak najdłużej sprawnymi stawami kolanowymi (niezbędnymi do jazdy na rowerze), warto poważnie potraktować nasze porady.

Kiedy po urazie kolana udać się do lekarza?

Jeśli zaistnieje deformacja obrysów kończyny, a ból przy obciążaniu uniemożliwia samodzielne chodzenie, sprawa jest jasna, bezwzględnie powinniśmy udać się do najbliższego ośrodka doraźnej pomocy medycznej lub wezwać pogotowie. Jeśli jednak czujemy się jako tako, ból jest do zniesienia i da się iść, utykając, lub jechać na rowerze, odwiedzamy lekarza, jeśli ruch w kolanie jest zablokowany i nie sposób uzyskać pełnego wyprostu i/lub zgięcia. Jeśli obrysy kolana są wyrażnie pogrubiałe (krwiak w stawie), jeśli odczuwamy przeskakiwanie w stawie, którego nie było wcześniej, jeśli kolano „ucieka”, jest ono niepewne i niestabilne. Ktoś kiedyś określił staw kolanowy mianem „koszmaru inżyniera”, mając na myśli jego złożoną, wieloelementową budowę i skomplikowany mechanizm ruchu, łączący ślizganie, toczenie i rotację w kilku płaszczyznach. W dodatku kolano jest zmuszone przenosić olbrzymie siły przyłożone do niego dźwignią dwóch najdłuższych w organizmie człowieka kości. Aż dziw bierze, że „to” w ogóle działa.

top 3

Czytaj więcej

10 dni do Pucharu Świata w kolarstwie torowym Pruszków 2017

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach