Nareszcie wiosna

Z tym większym zapałem wzięliśmy się za porządkowanie naszego magazynu, dzięki czemu światło dzienne ujrzeć mogły widelec i kask, które dotąd bez nadziei czekały na swoją kolejkę. Rozgrzani wiosennym słońcem i zachęceni widokiem pierwszej zieleni przebyliśmy dla was kilkaset kilometrów po świeżo obeschłych ścieżkach.

Och, Judy!

W majowym megateście spotkały się dwa produkty, w tym jeden o naprawdę długiej historii. Obok Lazera mamy zaszczyt zaprezentować Judy w ostatnim wcieleniu albo, jak kto woli, face liftingu. Co zostało z legendy?

Na warsztat wzięliśmy najtańszy wariant TT. Jest on o tyle interesujący, że można spotkać go w sporej ilości niedrogich rowerów seryjnych, jak też kupić za nieduże pieniądze. W sam raz dla początkującego. Także konstrukcja ze sprężyną i elastomerem bez żadnych skomplikowanych dodatków sprawia, że nie sposób mieć problemy ze zrozumieniem, jak go regulować i serwisować. Jedyne, co można zrobić, to utwardzić sprężynę przez jej ściągnięcie (pokrętło znajduje się na górze goleni). Do wyboru mamy dwa warianty – o skoku 80 lub 100 mm. My jeździliśmy na tym drugim. Pradzieje Judy sięgają… widelca zjazdowego, który pierwotnie miał się zwać Diablo (z 80 mm skoku, to nie żart!). Nasza Judytka niewiele ma wspólnego z pierwowzorem. Brak kąpieli olejowej szczególnie daje się we znaki. Mimo tego jakieś porewieństwa są, choćby kształ goleni dolnych i ich wykonanie z magnezu. Co do pracy jest dokładnie taka, jakiej można oczekiwać po amortyzatorze tej klasy. Poprawna i płynna, o ile jeździmy w łatwym terenie. Chromowana powłoka na górnych tulejach sprawia, że tuleje poślizgowe zgrabnie ślizgają się po twardej powierzchni. Jak w miękkiej pufie znikają kolejne kamienie i krawężniki. Gdy jednak zaczniemy jechać szybciej, brak tłumienia (mizerne własne elastomeru jest niewystarczające) daje znać o sobie. Widelec za szybko się cofa, a po serii „strzałów” bolą ręce. Na szczęście konstrukcja jest na tyle sztywna, że nie występują problemy z utrzymaniem kierunku. Podsumowanie: tania Judy jest jaka jest – poprawna, ale mało romantyczna. Mimo prostej duszy nada się jednak jako solidny sprzęt dla początkującego bikera. Jest spora szansa, że wiernie będzie mu towarzyszyć przez długie lata. Tu nie ma się co zepsuć. Waga: 2295 g Cena: 459 zł Info: Harfa-Harryson, tel. 071 324 69 63, www.harfa-harryson.com.pl

Prawie jak zawodowiec

W takim samym kasku jeżdżą profesjonalna ekipa Quick.step i oczywiście Tom Boonen, zwycięzca dwóch tegorocznych klasyków – Wyścigu dookoła Flandrii i Paryż-Roubaix. Lazer Blade Multi sprawia, że także ty możesz poczuć się jak zawodowiec (szczególnie, gdy dodatkowo założysz obcisłą lycrę i ogolisz łydki).

Nowoczesne kaski są do siebie podobne, wykonane według tych samych standardów i norm, przy użyciu zbliżonych technologii. Niektóre z nich sprawiają jednak, że z zainteresowaniem obejrzymy się za użytkownikiem, na inne zupełnie nie zwrócimy uwagi. Blade należy do pierwszej kategorii. Obie połówki kasku, dolna i górna, zostały wykonane w technologii In-Mold, w której stopiono styropian i zewnętrzną skorupę. Hełm ma 16 otworów wentylacyjnych, a gdyby komuś jeszcze było mało chłodu, choć dziury są potężne, wkładki wykonane z oddychającego Coolmaxu zadbają o odprowadzenie potu. Za dopasowanie odpowiada system Perfit, z automatycznymi sprzączkami i bocznymi szlufkami, zaciskanymi sprytnym pokrętłem. Nikt nie powinien mieć problemów z regulacją. Dodatkowo otrzymujemy też drugi komplet wkładek o innej grubości. Za ochronę przez dłońcem odpowiada odczepiany daszek. Podsumowanie: W trakcie jazdy nic nie przeszkadza ani nie uwiera, leży na głowie optymalnie. Obługa uprzęży prosta, a chłodzenie efektywne. Tak powinno być zawsze. W komplecie otrzymujemy także torbę podróżną. Rozmiary: S/M (53-56 cm) i L/XL (57-62 cm). Waga: 300 g Cena: 749 zł Info: AMP BIKE, tel. 034 360 81 35, www.ampbike.com

top 3

Czytaj więcej

10 dni do Pucharu Świata w kolarstwie torowym Pruszków 2017

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach