Nowe single pod Smrekiem

O Singletracku pod Smrekiem wprawdzie pisaliśmy dość niedawno, ale projekt rozwija się w takim tempie, że wymaga już aktualizacji. Powstały nowe wypożyczalnie i parkingi, a przede wszystkim – kolejne kilometry nowych tras.

Tekst: Adam Tkocz – emtb.pl, zdjęcia: Michal Jurewicz, Agnieszka Jurewicz – emtb.pl

Jesienią zeszłego roku na Singletracku została oddana do jazdy nowa czeska pętla Hejnický Hřeben. W porównaniu do starszych tras jest na niej trochę więcej miejsc do skakania – poza typowymi dla singli muldami mamy na niej także małe hopki z kamieni. Dzięki temu, że na zakrętach pojawiają się duże bandy, jedzie się płynniej, a hamowania jest jeszcze mniej niż dotychczas. Hejnický Hřeben biegnie bardzo atrakcyjną linią, trasa wyciska ostatnie soki z topografii terenu – są na niej przejazdy między olbrzymimi głazami, strumienie i wyjątkowo dużo nawrotów. Choć ogólne obiektywne trudności nowej pętli nie są większe niż dotychczasowych tras, dla zaawansowanych riderów frajdy i zabawy jest dużo więcej. Po polskiej stronie budowane jest też 6,5-kilometrowe przedłużenie istniejących pętli. To zresztą dopiero zapowiedź prawdziwych zmian – władze gminy wraz nadleśnictwem w przyszłych latach planują wybudowanie aż 150 km kolejnych tras. Jeśli tak się stanie, Świeradów-Zdrój będzie miał szansę stać się singletrackowym centrum o skali porównywalnej do największych bikeparków w Europie.

supertrasa single pod smrkiem2

Przypomnijmy, że pod Smrekiem nie ma wyciągów. Trasy mają niewielkie nachylenie, wszędzie można podjechać (i zjechać) o własnych siłach. Są gładkie, pokryte drobnym grysem bazaltowym bądź ubitą ziemią, nie ma na nich kamieni czy korzeni. Nie są przy tym nudne – kluczą między drzewami, pełno na nich muld. Jeśli się jedzie powoli, trasa nie sprawia żadnych problemów technicznych nawet początkującym. Bardziej doświadczeni rowerzyści mogą pojechać szybciej – wtedy zakręty robią się ciaśniejsze, z muld można wyskoczyć, a drzewa mija się na milimetry. Czyli mnóstwo zabawy dla każdego. W każdym przypadku słowem-kluczem jest singletrackowy flow. Zdecydowana większość ścieżek jest jednokierunkowa, dzięki temu użytkownicy singletracków nie przeszkadzają sobie wzajemnie, a przynajmniej jest to zredukowane do minimum. Trasy mają różne stopnie trudności – zielone, niebieskie, czerwone oraz czarne. W rzeczywistości różnice nie są duże – wszystkie trasy są przejezdne dla początkujących. Te o najwyższym poziomie trudności są tylko nieco bardziej kręte i pokonują większe przewyższenia. Mapki tras są dostępne w internecie.

supertrasa single pod smrkiem1

Na Singletracka pod Smrekiem zrobiła się ostatnio moda, co znajduje odbicie w rozwoju pozostałej infrastruktury. Coraz liczniejsi użytkownicy mogą korzystać z usług nowych centrów rowerowych, gdzie można zaparkować samochód, chwilę odsapnąć, coś zjeść i wypożyczyć lub naprawić rower. Działają już trzy takie centra po czeskiej stronie, a po polskiej mają się pojawić już w następnym sezonie. Naturalnie nie brakuje również restauracji i miejsc noclegowych uwzględniających potrzeby rowerzystów. Obecna ilość tras zapewni nawet dobrze przygotowanym kondycyjnie rowerzystom dużo zabawy na cały weekend, ale będąc w tej okolicy, warto także wybrać się na inne izerskie trasy. Są tu zarówno propozycje dla wymagających (trudne zjazdy z Sępiej Góry oraz Stogu Izerskiego), jak i łatwe szutrowe trasy dla całej rodziny (Hala Izerska). Można też łączyć długie zjazdy enduro z pętlami singletracków – np. zjazd ze Smrku oraz pętlę Hejnicky Hreben, czy też zjazd ze Smreka z pętlą Zajęcznik. Takie kombinacje dostarczają pełni wrażeń, jakie tylko może dać jazda na rowerze górskim.

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach