POELS triumfuje na królewskim etapie, TEUNS w generalce TdP

Wout Poelsa z Team Sky był najszybszy w finiszu z pięcioosobowej grupy w Bukowinie Tatrzańskiej, a triumfatorem całego wyścigu został Dylan Teuns z BMC Racing Team, który o zaledwie dwie sekundy pokonał naszego rodaka - Rafała Majkę (Bora-hansgrohe). Trzecie miejsce na podium zajał Wout Poels.

Kolarze mieli do pokonania 132 kilometry – królewski etap zapętlony wokół Bukowiny Tatrzańskiej – podzielony na dwa okrążenia, z których każde wiodło przez podjazdy pod Łapszankę, Sierockie i Gliczarów Górny. Było sztywno, kręto i szybko.

Tuż po starcie ostrym kolarze przystąpili do ataków – skakał m.in. uciekający także na poprzednich etapach Moreno Moser (Astana), wygrywając pierwszą górską premię w malowniczo usytuowanej Łapszance. Ostatecznie nie znalazł się on jednak w odjeździe,  zawiązanym chwilę później na zjeździe, który stworzyli: Petr Vakoc (Quick-Step Floors), Robert Power, Ruben Plaza (obaj Orica-Scott), Rory Sutherland, Dayer Quintana (obaj Movistar), Diego Rosa (Astana), Peter Sagan (BORA-hansgrohe), Simon Spilak (Katusha-Alpecin), Daan Olivier (Team LottoNL-Jumbo), Tom-Jelte Slagter (Cannondale-Drapac), Domen Novak (Bahrain-Merida), Niko Denz (AG2R La Mondiale) oraz Paweł Cieślik (Reprezentacja Polski).

Ucieczka oddaliła się od peletonu na mniej więcej dwie minuty, a z jej szeregów szybko odpadł Dens, którego nie było w czubie już podczas pierwszego przejazdu, przez zapełniony radośnie wiwatującymi kibicami Gliczarów Górny, znany obecnie również pod nazwa Ściana Bukovina. Dość blado na tle rywali wypadł również Dayer Quintana –  czyli młodszy brat znacznie bardziej znanego Nairo – który pożegnał się z ucieczką, gdy tylko ta rozpoczęła drugie okrążenie. 35 kilometrów przed metą kibice śledzący wyścig wyraźnie się ożywili za sprawą ataku przeprowadzonego z czołówki przez Sagana. Za mistrzem świata podążył jedynie Plaza, ale nie utrzymał się na jego kole zbyt długo. Słowak uzyskał około 20 sekund przewagi, a tymczasem z grupy zasadniczej zaatakował m.in. Tomasz Marczyński (Lotto Soudal). Polakowi niestety nie wystarczyło sił na zbyt wiele i dość szybko został zneutralizowany przez rywali. Decydującą selekcję w grupie wprowadził drugi przejazd przez Gliczarów. Tam w dalszym ciągu jako pierwszy kręcił Sagan, za którym podążał Diego Rosa. W grupie zasadniczej pozostali zaś Rafał Majka (Bora-hansgrohe), Dylan Teuns i Tejay van Garderen (BMC Racing Team), Wout Poels (Team Sky), Wilco Kelderman i Sam Oomen (Team Sunweb), Adam Yates i Jack Haig (Orica-Scott) i Domenico Pozzovivo (AG2R La Mondiale). Jasne już było, że o końcowym układzie klasyfikacji generalnej zadecyduje finałowy podjazd do Bukowiny Tatrzańskiej. Na ostatnich 10 kilometrach sytuacja wielokrotnie się zmieniała. Ponawiane były ataki, a Sagan w międzyczasie został złapany przez grupę lidera, po czym ponownie zaatakował, zmuszając rywali Majki do pościgu.

Przez chwilę wydawało się już, że z grupy na dobre odpadł Teuns, jednak młodego Belga szybko do czołówki na powrót doholował van Garderen. Koniec końców o kolejności na mecie zadecydował sprint z prowadzącej, pięcioosobowej grupy. Najszybszy na kresce w Bukowinie okazał się Wout Poels, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Tuż za nim kreskę przekroczyli Adam Yates i Rafał Majka. Niestety, bonifikata czasowa dla trzeciego zawodnika etapu nie wystarczyła, by Polak przeskoczył belgijskiego rywala w generalce i ostatecznie zwycięzcą 74. edycji Tour de Pologne został Dylan Teuns. Miejsca na podium wyścigu dopełnili Majka i Poels.

Najlepszym Góralem TAURON okazał się Diego Rosa, Najlepszym Sprinterem HYUNDAI Peter Sagan, klasyfikację Najaktywniejszego Zawodnika LOTTO wygrał Bert Jan Lindeman (LottoNL – Jumbo), a Najlepszym Polakiem LOTOS został Rafał Majka. Klasyfikację drużynową wygrała ekipa Lotto – Soudal. Zwycięzca 74. Tour de Pologne Dylan Teuns otrzymał nagrodę główną – samochód Hyundai Tucson.

„To był naprawdę ciężki dzień, tempo było szybkie od samego startu. Musieliśmy czekać aż do finiszu, a ten był bardzo ciężki. Wiedziałem, że muszę być blisko faworytów. W pewnym momencie zostałem trochę w tyle, ale na szczęście był obok mnie Tejay Van Garderen, który mi pomógł. To niesamowite uczucie wygrać Tour de Pologne, wspaniały tydzień dla mnie i wielki sukces” – powiedział zwycięzca Dylan Teuns

„Zrobiłem wszystko co mogłem, czasami to nie przynosi zwycięstwa. Ale naprawdę próbowałem na ostatnim podjeździe. Rywale byli bardzo blisko, to nie jest łatwe, to jak loteria. Próbowałem kilka razy, a na koniec zabrakło dwóch sekund. Ale jestem szczęśliwy, zespół bardzo mi pomógł dzisiaj. Pracował dla mnie mistrz świata, wszyscy wykonali świetną robotę” – powiedział drugi kolarz wyścigu Rafał Majka.

top 3

Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach