PRZEZ KURZ, BŁOTO I ŁZY: CISOWIANKA MAZOVIA MTB MARATHON W PIASECZNIE

W Lasach Chojnowskich pod Piasecznem przez całą sobotę dało się słyszeć szum rowerowych opon, a znad koron wiekowych drzew unosiły się tumany pyłu - spowodował to kolejny, piąty już etap Cisowianka Mazovia MTB Marathon 2017, zorganizowany przez Cezarego Zamanę.

 

Matka Natura nie lubi nudy i jak w kalejdoskopie zmienia pogodę towarzyszącą kolarzom Mazovii. Po ulewnych deszczach i wielkim błocie w Ciechanowie, teraz przyszła kolej na przypiekające słońce. Zawodnicy, zwłaszcza ci startujący na dłuższych dystansach, musieli więc uważnie rozłożyć siły, gdyż poza wysoką temperaturą na drodze do zwycięstwa stanęły przygotowane na Mega i Giga trudne, błotne sekcje podmokłych Lasów Chojnowskich. Z pomocą przychodziła na szczęście woda Cisowianka, dobrze nawadniająca organizm w tych niełatwych warunkach.

Ale gdy już ruszono na trasę, nie było przebacz! – zapomniano o kalkulacjach i o oszczędzaniu energii. Pamiętano tylko o jednym: by w jak najlepszym stylu dojechać do mety. Walka była zacięta, a rywale siedzieli sobie na kołach od pierwszych do ostatnich metrów. Na dystansie Fit z minimalną liczbą wymagających przepraw, osiągane prędkości były imponujące. Na finiszu na stadionu w Żabieńcu, ku uciesze oczekujących tam kibiców, wielu zawodników musiało więc wykazać się swoimi sprinterskimi umiejętnościami. Na dłuższych dystansach znacznie większą rolę odegrały wytrzymałość i umiejętności techniczne, a na dystansie Giga różnice między kolejnymi zawodnikami były duże. Emocji więc nie brakowało, a uśmiechu na twarzach zawodniczek i zawodników nie przykryły nawet warstwy kurzu z dystansu Fit i centymetrowe warstwy błota z Mega i Giga z którymi wpadali oni na metę.

Zwycięzcą na dystansie Giga został Bartosz Grędziński, który 76 km pokonał z czasem 03:07:43. Tuż za nim wjechał Michał Wyżlic z czasem 03:07:44. Trzecie miejsce zajął Jarosław Ziółkowski z czasem 03:10:33. Wśród kobiet najszybsza była Anna Ostrowska z czasem 03:39:02, za którą na metę kolejno wjechały: Magdalena Kosko z czasem 03:49:07 i Małgorzata Lutecka z czasem 03:52:34.

Na dystansie Mega zwyciężył Paweł Baranek, który 54 km pokonał z czasem 01:51:24. Tuż za nim wjechał Piotr Chrzanowski z czasem 01:51:27. Trzeci wjechał Michał Kamiński z czasem 01:51:28. Wśród kobiet najszybsza była Urszula Luboińska z czasem 02:01:22, za którą na metę wjechała Izabela Macutkiewicz z czasem 02:04:26 i Magdalena Kuszmider z czasem 02:06:34.

Radości nie krył też i Cezary Zamana, który tym razem wystartował na dystansie Mega. Mimo swoich kilku upadków w sekcjach błotnych był zadowolony z poziomu trudności trasy piaseczyńskiego maratonu. „To fantastyczne uczucie widzieć taki zapał do ścigania się. Cieszę się, że rower przynosi tyle radości tylu ludziom, bez względu na wiek czy płeć. Mamy przecież u siebie zawodników w wieku kilku, kilkunastu i kilkudziesięciu lat” – wyznaje Cezary Zamana, dyrektor sportowy cyklu.

Kolejne starcie w ramach Cisowianka Mazovia MTB Marathon – 27 maja w Kołacinku. Jakie niespodzianki ten dzień szykuje Matka Natura? Przekonamy się już wkrótce. Już teraz wiadomo, że zawodnikom przyjdzie stawi czoła trasie o sporych przewyższeniach. Dystans Giga to blisko 1000 metrów w pionie. Do Kołacinka warto zabrać dzieciaki: baza zawodów usytuowana przy Dino Parku, świetnym miejscem na rozpoczęcie obchodów Dnia Dziecka i sprawienia najmłodszym wiele frajdy.

 

top 3

Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach