Psychologia kręgosłupa

Bóle odcinka szyjnego i lędźwiowego kręgosłupa są najpowszechniejszymi dolegliwościami kolarzy. Pocieszający jest fakt, że u osób wiodących nieaktywny tryb życia są jeszcze częstsze. Czy mogą mieć związek nie tylko z przeciążeniem fizycznym i uszkodzeniem struktur anatomicznych?

Tekst: lek. med. Bartosz Ćwiąkała

Ból może pojawić się nagle, bez uchwytnej przyczyny, i utrzymywać się całymi tygodniami. Jego natężenie uniemożliwia czasem podjęcie jakiejkolwiek aktywności ruchowej. Ofiarom choroby trudno wtedy zrozumieć, że w ogromnej większości przypadków podłoże dolegliwości jest niegroźne, pogłębiona diagnostyka zbędna, a rokowanie dotyczące powrotu do zdrowia dobre. W dodatku, mimo że każdy ruch przysparza dodatkowego cierpienia, to właśnie szybkie włączenie i podtrzymanie odpowiednio dozowanej aktywności fizycznej jest kluczem do sukcesu w rehabilitacji i zapobieganiu nawrotom bólów grzbietu. Leki przeciwbólowe i rozluźniające mięśnie oraz metody fizykoterapeutyczne są jedynie środkiem ułatwiającym „uruchomienie” pacjenta, niemającym jednak wpływu na jego przyszły stan zdrowia. Szybka diagnostyka i intensywne leczenie mogą być potrzebne w przypadku wystąpienia objawów alarmowych. Są to m.in. postępujący ubytek czucia skórnego lub niedowład kończyny, zaburzenia funkcji zwieraczy pęcherza moczowego (np. zatrzymanie moczu) lub odbytu (nietrzymanie stolca), pojawienie się bólu w związku z przebytym znaczącym urazem (np. upadkiem z wysokości), a także podejrzenie infekcji struktur kręgosłupa (np. współistniejąca gorączka).

Zmiana celu

Przyczyny przewlekłego bólu odcinka lędźwiowo-krzyżowego i szyjnego kręgosłupa są złożone i stanowią zawsze mieszankę czynników środowiskowych, socjoekonomicznych, wrodzonych predyspozycji i oddziaływania współistniejących schorzeń. Od dawna podkreślany jest też związek zespołów bólowych kręgosłupa z kondycją psychiczną człowieka. Stres związany z pracą zawodową oraz sytuacją socjalną i ekonomiczną, może inicjować dolegliwości i modyfikować przebieg choroby. W takiej sytuacji trudno oczekiwać, by jakieś pojedyncze działanie przynosiło spektakularny efekt leczniczy. Mimo to lekarze i pacjenci koncentrują się często jedynie na leczeniu farmakologicznym albo dążą do pogłębienia diagnostyki, aby „odkryć” prawdziwą przyczynę dolegliwości. Nieuchronnie znajdują typowe zmiany towarzyszące przewlekłym przeciążeniom kręgosłupa, m.in. uszkodzenia krążka miedzykręgowego (np. jego wypuklinę), zmiany wytwórcze (osteofity) i zaburzenia statyki kręgosłupa (np. pogłębienie lordozy lędźwiowej). Zjawiskiem znacznie pogarszającym rokowanie jest często spotykana bierna postawa pacjenta wobec procesu leczenia. Oznacza to oczekiwanie, że poddanie się diagnostyce, a następnie fizykoterapii (np. masaże, krioterapia, ultradźwięki) oraz łykanie cudownie działających specyfików (najlepiej „leczących” a nie „tylko” przeciwbólowych), przyniesie szybkie i trwałe ustąpienie choroby kręgosłupa. Przypomina to irracjonalną próbę uzyskania świetnego wyniku sportowego bez treningu fizycznego. Tymczasem kluczem do sukcesu jest uświadomienie sobie pierwotnych przyczyn schorzenia (niekoniecznie tylko obciążeń fizycznych, ale też psychicznych), próba ich eliminacji, trwała modyfikacja codziennej aktywności i czynny udział w rehabilitacji.

Zdrowie_bole_kregoslupaJazda na rowerze, po odpowiednich modyfikacjach pozycji i treningu, może być kontynuowana u osób nawet z  zaawansowaną chorobą zwyrodnieniową kręgosłupa

Osteopatia

Ze względu na tak złożone czynniki sprzyjające zespołom bólowym kręgosłupa, ich terapia powinna być wielokierunkowa. Nic dziwnego, że dużym zainteresowaniem cieszą się metody lecznicze, które nie pomijają aspektów psychologicznych i oferują pacjentowi tak oczekiwane wrażenie indywidualnego potraktowania przez terapeutę. Jedną z nich jest osteopatia, która wykorzystuje zestaw technik manualnych dla zdiagnozowania, a następnie eliminacji zaburzeń funkcji układu ruchu. Powstała w Stanach Zjednoczonych w XIX w. jako pewnego rodzaju filozofia sprawowania całościowej opieki medycznej, ewoluując ostatecznie w kierunku leczenia głównie schorzeń kostno-stawowych, mięśniowych i neurologicznych. Głównymi założeniami osteopatii są: całościowe traktowanie organizmu (ciało i umysł stanowią jedność) oraz przekonanie o wybitnej zdolności organizmu do autoregulacji i samoleczenia. Pomijając niektóre, współcześnie nieaktualne założenia osteopatii, wykorzystywane przez nią metody należą do arsenału jak najbardziej ugruntowanej naukowo tzw. terapii manualnej. Wykonywane rękami terapeuty łagodne mobilizacje i szybkie (przekraczające nieco fizjologiczne granice ruchomości stawów) manipulacje przynoszą nierzadko spektakularne zmniejszenie bólu i odzyskanie sprawności ruchowej. Pokrewna osteopatii i często utożsamiana z kręgarstwem chiropraktyka chętniej posługuje się manipulacjami stawów i ma odmienne konotacje historyczne. Terapię manualną, osteopatię i chiropraktykę uprawiają często profesjonaliści medyczni, tzn. dyplomowani rehabilitanci i lekarze, traktując ją jako cenne uzupełnienie metod medycyny klasycznej.

Lek na całe zło

Charakterystyczne dla osteopatii holistyczne traktowanie pacjenta może być bardziej efektywne niż nadmierne skupianie się na pojedynczych zaburzeniach. Niestety, w medycynie klasycznej częste jest koncentrowanie na wynajdywaniu przy pomocy badań obrazowych wad struktury stawów i pokładanie zbyt dużej nadziei w wynikach ich operacyjnej korekty. Nie uwzględnia się zaskakująco dużego wpływu, jaki mają czynniki psychologiczne i otoczenie człowieka na jego sprawność i poczucie choroby, oraz ignoruje naturalne możliwości organizmu do kompensacji zaburzeń. Nierzadko widuje się bowiem badania obrazowe kręgosłupa o jednakowym stopniu nasilenia zmian zwyrodnieniowych, należące do dwóch osób, z których jedna cieszy się zadowalającą sprawnością fizyczną, a druga jest niezdolnym do większych wysiłków bywalcem poradni ortopedycznych i neurologicznych. Zasadniczym zaleceniem musi jednak pozostać systematyczna aktywność fizyczna dostosowana do aktualnych możliwości pacjenta. Na szczęście jazda na rowerze, po odpowiednich modyfikacjach pozycji kolarza i planu treningowego, może być kontynuowana nawet u osób z zaawansowaną chorobą zwyrodnieniową kręgosłupa, przynosząc zdecydowanie więcej korzyści niż zagrożeń. Gdy ktoś, np. lekarz, zachęca Cię w takiej sytuacji do porzucenia ulubionej dyscypliny (niekoniecznie kolarstwa), zadaj mu proste pytanie – a Pan/Pani jaki uprawia sport? Obawiałbym się, że żadnego.

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach