Rowerowa jesień

Jak przygotować siebie i rower, by z jazdy na dwóch kółkach przez liście i kałuże czerpać jak najwięcej przyjemności?

Dobrze się ubierz!

Zbyt grubo ubrany człowiek szybko się poci, tym samym jest bardziej narażony na wychłodzenie i przeziębienie. Metodę, w której poszczególne warstwy mają swoje określone zadania, w obrazowy sposób określa się mianem „na cebulkę”. Tuż przy skórze powinna znaleźć się przylegająca do ciała koszulka z długim rękawem, wykonana z oddychającego materiału. Kolejna warstwa to cienka bluza polarowa, odpierająca zimno i utrzymująca ciepło ciała. Ostatnia to kurtka chroniąca przed wiatrem. Kurtka chroniąca przed wiatrem: nie może być zbyt krótka z tyłu i odsłaniać nerek, ponieważ na rowerze często jeździ się w pozycji pochylonej. Pod spód przy temperaturach minusowych wkładamy jedną warstwę z długim rękawem więcej. Kurtka przeciwdeszczowa: w przeciwieństwie do wariantu przeciwwiatrowego ma jedną istotną wadę – zwykle gorzej przepuszcza powietrze. Zawsze jednak powinna znaleźć się w kieszeni, jeśli zanosi się na deszcz, bo wychłodzenie w połączeniu ze zmoknięciem to pewna choroba. Spodnie: jako ubranie dla dolnej części ciała najlepsze będą spodnie na szelkach, z materiału typu Windstopper (Przynajmniej przód powinien chronić przed wiatrem). W chłodniejsze dni dokładamy pod spód jeszcze jedną warstwą bielizny z oddychającego materiału. Problem z kolanami: dodatkowe wstawki w spodniach chroniące tę część nóg są pożądane, ponieważ kolana są wyjątkowo podatne na wychłodzenie. Sprawdzają się też specjalne nakolanniki. Stopy: najwrażliwszy punkt. Warto przemyśleć kombinację butów, najlepiej zimowych, z ochraniaczami z neoprenu z wierzchu i grubymi skarpetkami od środka. Do butów rowerowych pasują także termoizolacyjne wkładki znanych producentów (Scholl). Kto chce mieć pewność, że nie zmarznie, ten powinien jeździć w zwykłych zimowych butach i używać klasycznych pedałów. Ręce: ciepłe, odporne na przewiewanie i dobrze dopasowane rękawiczki z długimi palcami to konieczność. Nie powinny być za ciasne – pojawiają się wówczas problemy z krążeniem krwi i ręce marzną, ani za luźne – może utrudniać to obsługę manetek i dźwigni hamulcowych. Optymalne rozwiązanie to modele z dwoma palcami. Głowa: przez naszą głowę tracimy aż 30% ciepła! Dlatego też pod kask – który oczywiście nosimy także jesienią i zimą – obowiązkowo zakładamy chustkę lub specjalną czapkę chroniącą przed wiatrem. Osoby wrażliwe na zimno powinny też rozważyć założenie kominiarki. Szyja: praktyczny dodatek chroniący przed przewianiem to chusta.

Obowiązkowo nie z bawełny!

Zapasowe ubrania: jeżeli wybieramy się na wyprawę trochę dłuższą niż godzina, w plecaku warto mieć zapasową podkoszulkę i bluzę polarową. Ważą niewiele, a w razie potrzeby potrafią zapobiec chorobie.

Dlaczego jest Ci zimno podczas jazdy?

Windchill: tak nazwane zostało zjawisko wychłodzenia organizmu pod wpływem wiatru. Człowiek ma tuż przy skórze cienką, powietrzną otoczkę, o temperaturze zbliżonej do ciepłoty ciała. Silny wiatr powoduje jej zniknięcie, przez co gwałtownie wzrasta ludzka wrażliwość na zimno. Dlatego też przy prędkości 20 km/h temperaturę 0°C odczuwamy tak, jakby było to -10°C. Ciąg dalszy w numerze 1(1)/2002

top 3

Czytaj więcej

10 dni do Pucharu Świata w kolarstwie torowym Pruszków 2017

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach