Rowerowa sałatka po grecku

Szczególne drżeć powinni świeżo upieczeni tatusiowie. Matka, niczym kwoka, nie chce słyszeć o kolejnym wyjeździe pod namioty, z noclegami na campingach, albo, o zgrozo, na dziko. Żąda stanowczo komfortowych warunków, które (jak zapewnia) są w stanie spełnić tylko hotele i to z odpowiednią liczbą gwiazdek. Możemy jednak wypełnić misję głowy rodziny i nie rezygnować z tego, co lubimy najbardziej, czyli jazdy na rowerze.

Możemy pojechać nad piękne polskie morze, ale czy interesuje nas jazda po płaskiej jak stół szosie oraz wylegiwanie się na plaży, gdzie nie można przekręcić się na kocu, nie trącając sąsiada? Chyba nie o to chodzi… Zajrzyjmy zatem do katalogów biur podróży. Hiszpania, Grecja, Turcja czy Cypr są w cenie porównywalnej lub niewiele wyższej od kosztów pobytu w polskim pensjonacie nad Bałtykiem (szczególnie w ofercie „last minute”). Nasza dzisiejsza propozycja to największa grecka wyspa – Kreta. Praktycznie każde biuro podróży ma ją w swojej ofercie. Słynie z najdłuższego lata w Grecji i najzdrowszego klimatu w Europie. Stykają się tu bowiem klimaty: śródziemnomorski, kontynentalny i afrykański. Wyspa jest bardzo różnorodna – z jednej strony piękne piaszczyste i kamieniste plaże, z drugiej zaskakująco wysokie góry. Najwyższy szczyt Krety jest porównywalny do naszych Rysów (Pachnes: 2453 m n.p.m.). Może nie robi to wrażenia, ale pamiętajmy, że będąc w hotelu, znajdujemy się na poziomie morza, a Zakopane jest położone na wysokości 900 m! Właśnie górzysty krajobraz Krety decyduje o tym, że jest to wręcz wymarzone miejsce dla rowerzystów, zarówno sakwiarzy (wyspa mierzy sobie 260 km długości), jak i typowych „górali”. Większość hoteli i apartamentów jest usytuowana w północnej części wyspy. Najpopularniejsze miejscowości i regiony wybierane przez wczasowiczów to pas wybrzeża między Chanią a Kissamos, Rethymnon oraz okolice Heraklionu i Agios Nikolaos. My polecamy zachodnią część wyspy, a szczególne samą wioskę Kastelli-Kisamos, która nie jest tak zatłoczona i zalana przez turystów jak Chania czy choćby Agia Marina.

Termin wyjazdu

Jeśli dokładnie przyjrzeć się mapie, zauważymy, że Kreta leży prawie na tej samej szerokości geograficznej co Tunezja. Właśnie dlatego lata są tu bardzo gorące i najlepszą porą na wyjazd będzie raczej maj, czerwiec oraz wrzesień i październik niż upalny lipiec i sierpień.

Rower

Mamy dwie możliwości – albo weźmiemy nasze własne dwa kółka ze sobą, albo wypożyczymy je na miejscu. Na Kretę najlepiej lecieć samolotem, zabranie roweru może być więc nieco kłopotliwe. Wszystko zależy od linii lotniczych. Standardowo pasażer samolotu może przewieźć 20 kg bagażu i 5 kg bagażu podręcznego (zabieranego do kabiny pasażerskiej). Trudno zmieścić się w tym limicie z rowerem. Możemy jeszcze liczyć, że obsługa lotniska wybaczy nadbagaż do 5-10 kg. Jeżeli „kilogramów” mamy więcej, warto zadzwonić do przewoźnika (informację, kto nim jest, uzyskamy w biurze podróży) i zapytać, ile będzie kosztowało przewiezienie nadbagażu. W przypadku czarterów jest to zazwyczaj stała opłata, np. 20-40 euro. Gorzej jeśli są stosowane zasady takie same jak w rejsowych samolotach. Wtedy jest to ok. 7-8 $ za każdy kilogram nadbagażu. Drugim wyjściem jest wypożyczenie roweru na miejscu. Na wyspie znajduje się kilka wypożyczalni oferujących raczej niskiej klasy rowery. Część z nich ma amortyzatory (przednie i tylne).

Wypożyczalnie rowerów

Iraklion (biuro ma oddziały w Rethymnon i Agios Nikolaos) Creta Travel Bureau, 20-22 Epimenidou (tel. 2810/227-002) Chania: Athanasakis Tours, 25 Halidon (tel. 28210/24-965). Kissamos: Moto Fun – Tzanakakis Square, T.K. 73400 http://www.motofun.info

Trasy

Odległości liczone są dla całej wycieczki (tam i z powrotem). Balos Bay (Gramvoussa) – (ok. 35 km z Kissamos) Po przejechaniu asfaltem, główną drogą ok. 5 km od Kissamos skręcamy w prawo (300 m przed stacją benzynową) za znakami na Balos Beach Hotel. Po 3 km po prawej stronie jest hotel, a droga zamienia się w dziesięciokilometrowy, czasami biegnący ok. 50 m n.p.m. szuter, który prowadzi do samego parkingu, gdzie najlepiej zostawić rower (można go przypiąć). Dalej prowadzą już ułożone z kamieni schody (ok 2 km), które prowadzą na piękną plażę z błękitną laguną. Szmaragdowy kolor wody oraz biały drobny piasek tu i ówdzie przysypany różowymi drobinkami nadają całej zatoce rajski wygląd. Laguna jest płytka – woda sięga do kolan lub pasa – dzięki czemu jest bardzo ciepła. W oddali na wyspie widać fortecę wenecką, do której można dostać się przypływającymi tutaj z Kissamos statkami. Można też spróbować zabrać rower na plażę i jednym ze statków wrócić do hotelu, ale ominie nas piękny powrót, co prawda tą samą drogą, ale za to w większości w dół. Na wycieczkę warto zarezerwować cały dzień, z 2-3 godzinnym pobytem na plaży. Można również jechać samochodem, ale jest to trasa tylko dla wytrawnych kierowców. Falassarna – (25 km) Krótka wycieczka nad dużą, jedną z najpiękniejszych piaszczystych plaż na zachodnim brzegu Krety. W północnej części znajdują się wykopaliska starożytnego portu i miasta. Polirinia – (25 km) Wycieczka w starożytność. Sześć kilometrów asfaltu do miasteczka, skąd jest już 30 minut spaceru na wzgórze (418 m) z ładnym widokiem. Zachowały się jedynie niewielkie fragmenty murów miejskich, z epoki bizantyjskiej przetrwał kościół, a z czasów weneckich imponujące mury zamku. Elafonissi – (110 km) Długa, piękna widokowo trasa na kolejną rajską plażę. Z Kissamos przez Platanos do Kefali biegnie kręta, górzysta i miejscami wąska szosa. Prowadzi przez małe greckie wioski, w których czas zatrzymał się przed wieloma laty. Po drodze piękne widoki na zatokę Sfinari. Następnie kierujemy się na klasztor Chrisoskalitissa. Kto nie nagrzeszył, powinien zobaczyć złoty stopień na schodach. Monastyr jest malowniczo położony na skałach, tuż nad brzegiem morza. Zostaje jeszcze ostatni odcinek, ok. 6 km, w kierunku plaży. Podobnie jak na Balos mała wyspa jest oddzielona od wybrzeża Krety płytką (maks. 1 m wody), piaszczystą zatoką, miejscami przechodzącą w wąskie przesmyki i kanały. Woda kryształowo czysta, niebieska bądź turkusowa, piasek zaś różowy. Plaża jest duża i długa, ale w sezonie potrafi być dosyć zatłoczona. Po kąpieli w ciepłej wodzie wracamy szosą do Kefali i kierujemy się do Elos, gdzie można podziwiać plantacje orzechów włoskich oraz tarasowe uprawy oliwek. W Toplou nie przegapmy neolitycznej groty z kapliczką Agia Sofia. W Kaloudiana kierujemy się na lewo i wracamy do Kissamos. Kissamos-Chania – (ok. 100 km) Trasa wiodąca starą, mało zatłoczoną drogą (Old Road), biegnącą przez wszystkie miejscowości wzdłuż wybrzeża. Szczególnie malownicza jest trasa od Kissamos do Kolimbari, dalej jedzie się już wzdłuż brzegu morza, ale przez wszystkie zatłoczone wioski turystyczne. W Chanii, duchowej stolicy wyspy, uważanej za jedno z najpiękniejszych miast Krety (drugie co do wielkości), warto obejrzeć fragmenty murów miejskich oraz port wenecki otoczony kamienicami i twierdzą Firkas, z długim molo i latarnią morską. W północno-wschodniej stronie portu stoi Meczet Janczarów z charakterystyczną kopułą. To najstarsza wenecka budowla na wyspie. Koło portu znajdują się także opuszczone XVI-wieczne weneckie doki, w których niegdyś cumowały i były naprawiane okręty. Półwysep Rodopou – (50-80 km w zależności od wariantu) Rodopou razem z półwyspem Gramvoussa tworzy charakterystyczne rogi byka. Jest zupełnie niezamieszkany. Po dojechaniu asfaltem do rozjazdu kierujemy się na Rodopos (kolejne 5 km) i dalej już szutrowa drogą zataczamy pętlę przez monastyr Agios Ioannis Gionis. Możemy również pojechać na sam koniec cypla, do ruin Diktinna. Wycieczka jest trudna i czasami ciężko znaleźć właściwą drogę.

Transport

Autobus – Kreta ma dobrą komunikację autobusową, docierającą do większości miasteczek. Samochód – W każdym miasteczku i wiosce, gdzie tylko są hotele, znajdują się wypożyczalnie samochodów. Wypożyczenie na jeden dzień samochodu typu Fiat Punto kosztuje ok. 35 euro. Za benzynę płaci się osobno. W cenie jest już zawarte ubezpieczenie. Wypożyczając samochód, dokładnie zapytajmy o limity. Często jest to np. 100 km, powyżej których za każdy dodatkowo przejechany kilometr musimy zapłacić np. 13 eurocentów. Bardzo korzystne jest wypożyczenie samochodu na dłuższy okres, np. 3 dni. Możemy wówczas liczyć na jeszcze jeden dzień gratis oraz brak limitu kilometrów. Wszystko oczywiście zależy od firmy. W hotelach również istnieje możliwość wypożyczenia samochodu, ale cena zostanie powiększona o prowizję hotelową. Polecamy wypożyczalnię „Kissamos autovermietung” w Kissamos, z miłą obsługą i informacjami na ulotce w języku polskim.

Wycieczki fakultatywne z hotelu

Wycieczki oferowane przez hotele oraz lokalne agencje turystyczne obejmują największe atrakcje wyspy i Grecji. Ceny za imprezy pobierane w hotelach są bardzo wysokie i bez problemu można znaleźć na miejscu, np. w Kissamos, lokalne biura podróży oferujące dokładnie te same wycieczki po niższej cenie. W niektóre miejsca można dotrzeć samemu, korzystając z lokalnych środków transportu lub wypożyczając samochód. Przy komplecie osób wycieczki takie mogą być czterokrotnie tańsze! Santorini – Długi rejs na jedną z najpiękniejszych wysp w Grecji. Ta ciekawa wyspa jest pozostałością olbrzymiego wulkanu, który wybuchł 3000 lat temu, niszcząc miejscowe miasta, rozwijające się w kręgu kultury minojskiej. Stolicą wyspy jest miasteczko Thira, usytuowane malowniczo na szczycie potężnego klifu morskiego. Niewątpliwego uroku i bajkowego charakteru dodają wyspie białe domki i kościółki z niebieskimi kopułami, uczepione skał tuż nad stromym, klifowym wybrzeżem. Żyzna, wulkaniczna gleba stwarza tu dobre warunki do rozwoju rolnictwa, można więc zobaczyć liczne winnice i sady owocowe. Koszt wycieczki z hotelu to ok. 100 euro, z lokalnego biura podróży 80 euro. Uwaga, wycieczka jest naprawdę męcząca. Rejs trwa 5 godzin w jedną stronę! Wąwóz Samaria – Reklamowany jako najdłuższy wąwóz w Europie – 18 km długości. Początkowo ostre zejście (schodzi się z 1200 m n.p.m.) łagodnieje po ok 3 km, i dalej idzie się już dnem głębokiego jaru, który w najwęższym miejscu, zwanym Sideroportes (żelazna brama), ma ok. 3 m. Można tutaj spotkać sławne kozice „kri-kri”. Szczerze mówiąc, wąwóz wydaje się nieco przereklamowany. Może dla Kreteńczyków, przyzwyczajonych do pustynnego krajobrazu spalonego słońcem, zielony, urodzajny kanion jest czymś niezwykłym, ale wielu z nas widziało ładniejsze wąwozy, choćby w Polsce. Wycieczka organizowana z hotelu kosztuje 35 euro bez wstępów. Można ją odbyć na własną rękę, wsiadając w Kastelli w autobus do Omalos (o 6.00 i 7.00). Po drodze w Chani jest przesiadka i krótka piętnastominutowa przerwa. Po dojściu do końca wąwozu łapiemy prom do Chora Sfakion (w okolicach godziny 15.30-17.00), skąd znowu jest autobus (o 17.30 i 19.15 do Kastelli przez Chanię). Kupując bilet w Kastelli (warto to zrobić dzień wcześniej), trzeba poprosić o bilet do wąwozu Samaria, cena całości wyniesie ok. 18 euro. Za prom zapłacimy kolejne 4,6 euro. Knossos – Oddalony parę kilometrów od stolicy Krety – Iraklionu zespół pałacowy Knossos powstał ok. 2000 r. p.n.e. i był siedzibą legendarnego króla Minosa. Knossos był uważany za ósmy cud świata. To tu we wspaniałym pałacu-labiryncie mieszkał straszliwy potwór Minotaur. Jak głosi legenda, zabił go Tezeusz, który bezpiecznie opuścił labirynt dzięki nici ofiarowanej mu przez Ariadnę. Zwiedzić można zrekonstruowany przez angielskiego archeologa Sir Arthura Evansa największy pałac z czasów minojskich. Muzeum archeologiczne w Iraklionie ma najbogatsze zbiory eksponatów z okresu minojskiego. Wycieczka z hotelu kosztuje ok. 50 euro (bez wstępów), taniej i wygodniej będzie pożyczyć samochód w 3-5 osób lub (jeszcze mniej kosztowny wariant) dojechać autobusem miejskim jadącym przez Chanię oraz Rethymnon.


Noclegi

Najprościej oczywiście będzie skorzystać z wyjazdu zorganizowanego i zamieszkać w hotelu. Organizując wyprawę samodzielnie, można wybrać wariant spania na campingach zlokalizowanych przy głównej szosie na północnym brzegu wyspy, biegnącej z zachodu na wschód, lub w małych pensjonatach i pokojach do wynajęcia. Środkowa i południowa część wyspy jest zdecydowanie mniej atrakcyjna turystycznie, a co za tym idzie, może być problem ze znalezieniem lokum.

Jedzenie i picie

Wykupując wycieczkę, mamy do wyboru pobyt z wykupionymi obiado-kolacjami lub bez wyżywienia. Ciekawszym wariantem będzie zrezygnowanie z posiłków hotelowych na korzyść jadania regionalnych potraw w lokalnych restauracyjkach. Za obiad dla dwóch osób, na który składa się sałatka grecka, po talerzu pasticio, mousaka lub grilowane mięso z frytkami oraz butelka miejscowego wina, zapłacimy ok. 16 euro. Nie jest to oczywiście tanio, ale wieczór spędzony w typowej greckiej tawernie nad brzegiem morza jest tego wart. Uwieńczeniem posiłku jest zwyczajowe podawanie po kieliszku rakiji – anyżowej wódki.

Czego powinniśmy spróbować podczas pobytu na Krecie?

Do jedzenia

  1. Mousaka – danie składające się z warstw (bakłażany, ziemniaki) przełożone mięsem mielonym, całość zalana sosem beszamelowym i zapiekana w piekarniku,
  2. Pasticio – różnej wielkości rurki makaronu przełożone mięsem mielonym, zalane sosem beszamelowym,
  3. Souvlaki – szaszłyk, zazwyczaj z jagnięciny bądź baraniny,
  4. Tzatz’ki (tsatsiki) – gęsty jogurt z ogórkiem i czosnkiem,
  5. Sałatka choriatkiki – znana u nas jako „sałatka grecka”, składa się z ogórka, pomidora, cebuli, papryki, oliwek, sera fety, wszystko obficie polane sosem cytrynowo-oliwkowym,
  6. Ryby – wszelkiej maści w dużym wyborze.

Do picia

  1. Frappe – rewelacyjnie gasząca pragnienie kawa na zimno,
  2. Raki – wódka anyżowa produkowana z zacieru winogronowego, kieliszek podawany jest po posiłku w restauracji, a w ciągu dnia miesza się go z czystą wodą, uzyskując mlecznej barwy napój gaszący pragnienie,
  3. Wino – miejscowe jest tanie i dobre, warto spróbować „Retsiny” – białego wina z dodatkiem wyciągu z żywicy sosny.

Kreta w Internecie

www.travel-to-crete.com www.explorecrete.com www.uch.gr/crete/crete.html www.zbigkurzawa.tripod.com/kreta.html www.chania.gr www.cycletourist.com/Scenes/crete/index.php

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach