Strzał w dziesiątkę

Shimano Tiagra w przyszłym roku wkroczy w nową erę swego istnienia. Producent obdarował ją 10-biegowym napędem, co oznacza, że będzie kompatybilna z wszystkimi droższymi grupami Shimano Tekst: Borys Aleksy
 Nowa Tiagra składa się ze wszystkiego, co już dobrze znamy. Klamkomanetki Dual Control, korba ze zintegrowaną osią, hamulce Dual Pivot z dwoma punktami obrotu – to wszystko testowaliśmy w droższych grupach i, częściowo, w samej Tiagrze również. Nowością jest połączenie tych elementów w 10-biegowy zestaw tańszy od Shimano 105. Grupa została też nieco odchudzona, choć nadal do najlżejszych należeć nie będzie.  Konsekwencją wprowadzenia dziesiątej koronki jest przearanżowanie kolekcji dostępnych wariantów napędu Tiagry. Otóż będzie ona dostępna również w wersji kompaktowej, bardzo popularnej wśród amatorów. Unikatową zmianą jest wprowadzenie kasety z 30 zębami, będącej zapewne próbą uzyskania kompromisu między dotychczasowymi konstrukcjami Shimano i odważnym Apex’em SRAMA (32 z.).  Producent nie zdecydował się na obdarowanie Tiagry najnowszym modelem klamkomanetek. Użytkownicy taniej grupy nadal będą używać dźwigni w formie znanej od lat, z pancerzami przerzutek wyprowadzonymi z boku. Szczerze mówiąc, przeżywaliśmy przy tym coś w rodzaju déja vu, bo przypominają wybitnie np. starsze Dura-Ace. Kształt łap został jednak nieco zmieniony, by upodobnić je do tych z droższych grup najnowszej generacji. Wrażenia z jazdy  Nowa grupa sprawuje się w czasie jazdy dobrze, jakkolwiek zauważalnie inaczej niż 105-ka. Klamkomanetki pracują w delikatniejszy sposób, stawiając mniejszy opór. Obsługa dźwigni wymaga mniejszego nacisku i generalnie jest przyjemniejsza. Moment zmiany biegu, szczególnie przy zrzucaniu łańcucha na mniejsze koronki, jest natomiast mało wyraźnie akcentowany, co odróżnia Tiagrę od bardziej sportowych grup. Bardzo spodobała nam się natomiast możliwość regulacji linek przy manetkach, zwłaszcza po doświadczeniach z niewygodnymi pokrętłami montowanymi na pancerzach, używanymi w nowoczesnych ramach z wewnętrznym prowadzeniem linek.  Duża dźwignia manetek naciągająca linkę działa bez zastrzeżeń. Ruch potrzebny do zmiany biegu jest o włos tylko większy niż w Ultegrze, odbywa się natomiast płynniej i z mniejszym nakładem energii. Co więcej, możemy jednym ruchem palca zmienić aż trzy biegi; o jeden więcej niż w droższych manetkach.  Testowany przez nas zestaw miał nietypową, jak na szosę, bo bardzo dużą rozpiętość przełożeń. Kompaktowa korba w parze z zębatką o aż 30 zębach z tyłu nasuwa skojarzenia z tak modnymi dziś zestawami 2×10 stosowanymi w rowerach górskich, choć oczywiście występują też różnice. Przyznać jednak trzeba, że wielka tarcza z tyłu może się przydać w górach, a rezygnacja z trzeciej, małej zębatki z przodu pozwala na użycie bardziej ergonomicznej korby, która nie jest tak daleko odsunięta od ramy. W dodatku skok między zębatkami z tyłu jest odrobinę mniejszy niż w przypadku przywoływanego Apex’a, w związku z czym przerzucanie jest trochę łatwiejsze (różnica odczuwalna jest szczególnie w przypadku największej koronki).  Wygodne, duże łapy mają kształt dopasowany do współczesnych kierownic. W odróżnieniu jednak od nowych dźwigni z wyższych grup trochę trudniej hamuje się nimi w górnym chwycie. Hamulce działają bezbłędnie, w suchych warunkach nie ustępując tym z grupy 105.  Shimano dokonuje przesunięcia w swojej ofercie, wychodząc naprzeciw użytkownikom tanich rowerów szosowych. Dodając Tiagrze jeden bieg, firma sprawiła, że osoby zainteresowane niedrogim, ale w pełni funkcjonalnym osprzętem, będą mogły z powodzeniem używać jej zamiast droższej 105-ki. Kompatybilność z droższymi grupami oznacza możliwość upgradu w dowolnym momencie, ta świadomość zaś ułatwia decyzję o zakupie roweru. Choć nie znamy jeszcze cen komponentów nowej Tiagry, możemy stwierdzić, że ceny przyzwoitych szosówek w przyszłym sezonie relatywnie się obniżą.

Korba >> Mechanizm korbowy przypomina dawną 105-kę. Ma oś zintegrowaną z ramieniem, które jednak, w odróżnieniu od droższej grupy, nie jest puste w środku. Korbowód będzie dostępny w trzech wariantach: standardowym 52-39, kompaktowym 50-34 lub z trzema tarczami 52-39-30 z. Szczególnie cieszy nas wersja kompaktowa, której dotąd w Tiagrze brakowało. Masa: 903 g (50-34 z.), 943 g (52-39 z.), 1105 g (52-39-30 z.) Kaseta i łańcuch >> Tiagra zyskała kierunkowy łańcuch współpracujący z 10-biegowymi kasetami. Będą one dostępne w wariantach: 11-25, 12-28 i 12-30 z. Dzięki kompatybilności z pozostałymi grupami do dyspozycji będziemy mieć też wszystkie inne kasety Shimano. Masa: 261 g (11-25 z.), 310 g (12-28 z.), 329 g (12-30 z.) Hamulce >> Nowe hamulce nie różnią się specjalnie od droższych modeli. Mają konstrukcję Dual Pivot i ten sam mechanizm otwierania szczęk przy demontażu koła. Pokrętła regulacyjne są mniejsze i mniej wygodne niż w innych modelach. Niższej klasy są też dostarczane w komplecie klocki, pozbawione wymiennych okładzin. Plusem jest natomiast wkręt regulujący centryczność szczęk, obsługiwany imbusem, co zwiększa jego trwałość. Masa: 375 g Manetki >> Klamkomanetki ST-4600 obsługują 10 biegów. Zachowały kształt stosowany dawniej przez Shimano we wszystkich grupach, jakkolwiek zostały nieco wydłużone, by układać się pod dłonią podobnie jak droższe modele. Pancerze przerzutek wystają po bokach w charakterystyczny sposób, co, pomijając kwestie estetyki, pozwala uzyskać niskie opory linki i ułatwia regulację (manetki są zintegrowane z pokrętłami baryłkowymi). Odległość dźwigni od kierownicy można regulować podkładkami. Klamkomanetki są kompatybilne ze wszystkimi przerzutkami i hamulcami z droższych grup Shimano. Tylko te „telewizorki”… Masa: 509 g (komplet 2×10) Przerzutka tylna >> Tylna przerzutka będzie dostępna z wózkami o dwóch długościach. Obsłuży nawet kasetę o rozpiętości 12-30 z. To nowość w katalogu Shimano. Masa: 256 g (krótki wózek)

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach