Tour de Pologne: Odrodzenie Marcela Kittela!

Pierwszy etap 72. edycji wyścigu Tour de Pologne padł łupem Marcela Kittela (Giant-Alpecin). Niemiec w pojedynku na kreskę wyprzedził Caleb Ewan (Orica-GreenEdge) i Niccolo Bonifazio (Lampre-Merida). Kittel dzięki piątemu zwycięstwu i bonifikacie za zwycięstwo jutro rozpocznie zmagania w żółtej koszulce Skandi, która jest głównym sponsorem klasyfikacji dla lidera klasyfikacji generalnej.

_MG_4240

Od swego rodzaju kryterium ulicznego rozpoczęły się zmagania w 72. edycji Tour de Pologne. Najlepsi zawodnicy światowego peletonu z jadącym w tęczowej koszulce Michałem Kwiatkowskim na czele przemierzali dzisiaj ulice Warszawy, rywalizując na pięknej 12-kilometrowej rundzie ze startem honorowym pod PGE Areną. Królewska runda prowadziła ulicami Senatorską, Potocką, Wybrzeżem Gdyńskim, Wybrzeżem Gdańskim, Wybrzeżem Kościuszkowskim, Karową, Krakowskim Przedmieściem i wszystko kończyło się na Placu Teatralnym.

 

Ucieczkę dnia zawiązała grupa trzech zawodników w składzie Matej Mohoric (Team Cannondale-Garmin), Adrian Kurek (CCC Sprandi – Polkowice) i Paweł Bernas (Reprezentacja Polski). Harcownicy szybko zyskali przewagę 2 minuty i 45 sekund, ale na więcej nie pozwoliły im zespoły Giant – Alpecin oraz Tinkoff-Saxo, które kontrolowały sytuację i szybko zniwelowały przewagę prowadzących do minuty.

 _MG_4124

Na 1. etapie organizatorzy zaserwowali kolarzom oprócz linii mety dwa ważne punkty na trasie – górską premię Tauron trzeciej kategorii na siódmym okrążeniu przy ulicy Karowej, a także lotny finisz przy Placu Krasińskich na przedostatnim okrążeniu. Na premii Tauronu, która została zlokalizowana 37.9 kilometrów przed metą, kolejność była następująca: Adrian Kurek (CCC Sprandi – Polkowice), Paweł Bernas (Reprezentacja Polski), Matej Mohoric (Team Cannondale-Garmin). Dzięki temu to właśnie Polak rozpocznie zmagania z różowej koszulce najlepszego wspinacza firmy Tauron. Zaraz po finiszu Kurek zdradził, że taki był właśnie zamysł taktyczny ekipy pomarańczowych na dzisiejszy etap. – Przed startem z dyrektorami sportowymi ustaliliśmy, że dzisiaj walczymy o tę koszulkę. Mieliśmy zabrać się dzisiaj w odjazd i to się udało. Mamy ambitne plany na ten wyścig. Przyjechaliśmy tutaj nie jako chłopcy do bicia, tylko chcemy walczyć. Myślę że realne jest miejsce w pierwszej piątce na koniec.

23.9 kilometrów przed metą, linię lotnego finiszu Lotto jako pierwszy minął Mohoric, drugi był Kurek, a trzeci Bernas, który chwilę później został złapany przez peleton. Chwilę później peleton miał już duet na wyciągnięcie ręki i wchłonął harcowników. Nie oznaczało to jednak spokoju w peletonie, od razu zaatakowała kolejna dwójka. Vegard Breen (Lotto-Soudal) i Patrick Gretsch (AG2R La Modniale), zyskując powoli niewielką przewagę.

W peletonie praca nie ustawała, mocne tempo podawała ekipa Moviestar i dwójka została szybko doścignięta. Ostatnie okrążenie peleton rozpoczął wspólnie, a z przodu aktywnie kręciła Astana i Tinkoff-Saxo. Paweł Bernas zmęczony po długiej ucieczce nie wytrzymał niestety tempa peletonu. Na ostatnich 5-kilometrach co chwilę pojawiały się kolejne skoki i ataki, ale odjazd nie był możliwy.

_MG_4196

Ostatni kilometr to wyprowadzanie swoich liderów-sprinterów na czoło peletonu. Tym razem najskuteczniejsza okazała się grupa Giant-Alpecin i pierwsze zwycięstwo w tegorocznym Tour de Pologne padło łupem Marcela Kittela. Tuż za Niemcem finiszował Caleb Ewan (Orica-GreenEdge) oraz Niccolo Bonifazio (Lampre-Merida). Pochwalić należy również Michała Kwiatkowskiego (Etixx-QuickStep), który czujnie pilnuje miejsca z przodu i w Warszawie wjechał na metę jako 9. Za kulisami zdecydowanie najgorszy nastrój miał Ewan, dla którego kapitalną pracę na ostatnich metrach wykonali koledzy z zespołu Orica. – Byłem dzisiaj bardzo mocny, niestety nie udało mi się wygrać. Marcel był naprawdę silny. To jest naprawdę znakomity sprinter i w pełni zasłużył na to zwycięstwo. Finisz był bardzo trudny, ale ja lubię taki końcówki. Zabrakło bardzo niewiele, będę walczył na następnych etapach. Koledzy wykonali dzisiaj dla mnie kawał dobre roboty, za którą im bardzo dziękuję.

Mało obecny w tym sezonie Kittel pojedzie jutro w żółtej koszulce lidera wyścigu. Z kolei Ewan prowadzi w klasyfikacji punktowej, koszulka najaktywniejszego trafiła do uciekającego Mohorica, natomiast Kurek uzbierał najwięcej punktów na premiach górskich i prowadzi w tejże klasyfikacji.

 

top 3

Czytaj więcej

10 dni do Pucharu Świata w kolarstwie torowym Pruszków 2017

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach