Tour de Pologne: Sergio Henao najlepszy w Bukowinie!

Sergio Henao z zespołu Sky wygrał ostatni górski etap 72. edycji Tour de Pologne i dzięki temu to on jutro przywdzieje trykot Skandii na starcie do jutrzejszej czasówki. Kolumbijczyk będzie miał trudne zadanie przed sobą, gdyż taki sam czas co on ma Diego Ulissi z Lampre-Merida, a kolejni kolarze mają również sekundowe straty, co zapowiada wspaniałą walkę na ulicach Krakowa.

TdP_VI etap_0709Królewski etap tegorocznej 72. edycji Tour de Pologne organizowanej przez Lang Team, przy współpracy z głównym sponsorem firmą Skandia, sponsorami oficjalnymi firmą Tauron i Lotos, a także sponsorem wspomagającym firmą Lotto, prowadził dobrze znaną wszystkim pętlą wokół Bukowiny. Start 6. odcinka został ulokowany obok hotelu Bukovina Termy Hotel Spa i prowadził do Bukowiny Tatrzańskiej. Na 174-kilometrowej trasie na zawodników czekała najpierw runda po ulicach Zakopanego, gdzie rozegrano premię specjalną, a następnie kolarze wjechali na cztery wielkie okrążenia z podjazdami pod Ząb i Gliczarów.

 

Od pierwszych kilometrów sporą aktywność do jazdy wykazywał nasz mistrz świata Michał Kwiatkowski (Etixx – Quick Step). ”Kwiato” najpierw zabrał się do pierwszej akcji ofensywnej pod Ząb razem m.in. z Markiem Rutkiewiczem (CCC Sprandi Polkowice). Tempo było jednak ewidentnie zbyt słabe dla Kwiatkowskiego, który na pierwszym podjeździe pod Ząb oderwał się od swoich towarzyszy ucieczki i samotnie minął linię górskiej premii Tauron.TdP_VI etap_0257Podczas wspinaczki pod Gliczarów w pogoń za Michałem ruszyła mocna grupa: Paweł Poljański (Tinkoff-Saxo), Michał Gołaś, Gianluca Brambilla (obaj Etixx – QuickStep), Alexey Lutsenko i Diego Rosa (obaj Astana Pro Team), Przemysław Niemiec (Lampre-Merida), Dylan Theuns (BMC Racing Team), Eudard Vorganov (Katusha Team), Axel Domont (AG2R La Mondiale), Bram Tankink (LottoNL-Jumbo), Arnold Jeanneson, Kenny Elissonde (obaj FDJ), Maciej Paterski, Jan Hirt, Rutkiewicz (wszyscy CCC Sprandi Polkowice) i Tomasz Marczyński (Reprezentacja Polski). Uciekinierzy szybko doszli mistrza świata i zostawili go w tyle.

 

Na kolejnych premiach Tauron o punkty zawalczył Paterski i dzięki temu to reprezentant zespołu ”pomarańczowych” zdobył różową koszulkę. 60 kilometrów przed metą, u progu przedostatniego podjazdu pod Gliczarów na atak, wobec malejącej przewagi ucieczki zdecydował się Tankink, za którym w pogoń ruszyli Poljański oraz Rosa. Polsko-włoski duet szybko doszedł zjechanego Holendra, ale różnica 30 sekund pomiędzy nim, a peletonem sprawiła, że i oni stracili swoją przewagę.TdP_VI etap_0306

Na ostatnim okrążeniu rządy w peletonie objęła grupy Astana, Lotto-Soudal. Pod Gliczarów do przodu ruszył Mikel Nieve (Sky Team). Do Hiszpana dojechali Fabio Aru (Astana Team), Bart De Clercq (Lotto-Soudal), Ion Izagirre (Movistar Team), Davide Rebellin (CCC Sprandi Polkowice), lecz tuż za nimi jechała kolejna 10-osobowa grupa. Na ostatnim podjeździe do Bukowiny zaatakował inny zawodnik brytyjskiego teamu Sergio Henao, któremu udało się uzyskać niewielką, ale znaczącą przewagę. Kolumbijczyk po etapie stwierdził, że 6. odcinek był zdecydowanie najtrudniejszy ze wszystkich. – Wczoraj było łatwiej. Dzisiaj wspinaczki były sztywniejsze, mniej płaskich odcinków. Dodatkowo poziom trudności podwyższała wysoka temperatura. Bardzo się cieszę z tego sukcesu. Oczywiście jutro na czasówce postaram się obronić prowadzenie, ponieważ bardzo chcę wygrać Tour de Pologne. Mimo szaleńczej pogoni Henao samotnie wpadł na metę, o osiem sekund wyprzedzają Diego Ulissiego (Lampre Merida) i Lawsona Craddocka (Giant – Alpecin).

Kolumbijczyk dzięki wypracowanej przewadze, a także bonifikatom wysforował się na czoło klasyfikacji generalnej Skandii i przed startem do jutrzejszej czasówki ma taki sam czas, jak drugi w generalce Ulissi. Trzeci jest wczorajszy triumfator De Clercq. W koszulce Tauronu po ulicach Krakowa jechał będzie wspomniany wcześniej Paterski. Drugim biało-czerwonym, który na starcie czasówki przywdzieje trykot lidera którejś z klasyfikacji, będzie Kamil Gradek, który w klasyfikacji Lotto zajmuje ex quo pierwsze miejsce z Marcinem Białobłockim, lecz zawodnik ActiveJet plasuje się wyżej w generalce. W klasyfikacji Lang Team prowadzenie utrzymał Marcel Kittel.

Z grona biało-czerwonych na 6. etapie najwyższe 35. miejsce wywalczył Tomasz Marczyński. ”Maniek” w klasyfikacji generalnej plasuje się na 23. miejscu, który po etapie przyznał, że dzisiaj podjął ryzyko, które się jednak nie opłaciło. – Dzisiejszy etap był zdecydowanie najtrudniejszym, bo nałożyło się zmęczenie związane z poprzednimi odcinkami. Ja dzisiaj postawiłem wszystko na jedną kartę, nie miałem nic do stracenia, musiałem zaryzykować, bo było sporo do wygrania. Próbowałem atakować, ponieważ miałem nadzieję, że jakiś odjazd dojedzie do mety. Nie udało się. Jutro czasówka, którą pojadę spokojnie, gdyż nie mam już czym ryzykować.

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach