VacansOleil szuka polskich talentów…

Trzecia edycja Skandii Maraton Lang Team odbyła się w Lublinie. Właśnie w tym mieście ma swoją siedzibę długoletni partner i sponsor Lang Teamu firma VacansOleil.
Korzystając z okazji, Lang Team sprawdził, jakie są kolarskie plany firmy w rozmowie z Agatą Pogroszewską - Manager VacansOleil w Polsce.

W Lublinie mieliśmy Tour de Pologne, a teraz zawitała Skandia Maraton Lang Team. Jak wrażenia?
Przede wszystkim cieszymy się, że Skandia Maraton Lang Team dotarła do Lublina, gdyż tutaj znajduje się siedziba naszej firmy. Jak zwykle na starcie zgromadziło się mnóstwo osób. Mam nadzieję, że Lublin nie zawiódł. Jesteśmy szczęśliwi, że tu jesteśmy i że Skandia jest u nas, bo to już wieloletnia, owocna współpraca.

W dodatku jest to współpraca nie tylko na poziomie Skandia Maraton Lang Team, ale również i Tour de Pologne. W tym roku odbędzie się 69. edycja naszego narodowego Touru i tradycyjnie nie zabraknie w niej zespołu Vacansoleil-DCM.
Bardzo się z tego cieszę. Co najważniejsze, nie postrzegamy naszej drużyny jako wywodzącej się typowo z jednego kraju, tylko jako zespół międzynarodowy, który reprezentuje całą naszą firmę. W tym roku mamy dwóch polskich kolarzy, czyli więcej niż do tej pory. Będziemy mocno trzymać za nich kciuki. Jest to bardzo fajne, że w największym polskim wyścigu, i przecież jednym z największych na świecie, dwóch Polaków będzie reprezentować VacansOleil.

Dzięki Tomkowi Marczyńskiemu, który ustrzelił dublet na Mistrzostwach Polski, biało-czerwony trykot Vacansoleil prezentowany jest podczas każdego startu.
Już sam fakt, że ma tytuł mistrzowski, pokazuje, że jest świetnym kolarzem. Pokładamy w nim bardzo duże nadzieje. Liczymy, że będzie o nim bardzo dużo słychać, no i widać go na wyścigach podczas całego sezonu. Gdy go widać, to widać i nas, a to jest doskonała reklama.

Tak jak Pani wspomniała team jest międzynarodowy. Czy to element polityki firmy, aby w zespole pojawiali się kolarze z różnych krajów?
Tak. Cel jest taki, aby biura z każdego kraju miały swojego przedstawiciela. Nie udało się to tylko z niemieckim oddziałem. Wszystkie inne kraje mają już swojego reprezentanta.

Możemy jednak spać spokojnie i zapewni Pani, że niemiecki kolarz nie przyjdzie do zespołu kosztem Polaka?
Na pewno nie zajmie jego miejsca, może jedynie dołączyć do zespołu lub zająć miejsce innego kolarza, ale nie naszego. Co więcej, mam nadzieję, że liczba Polaków się zwiększy, gdyż zaczęliśmy skromnie od Michała Gołasia, teraz jest Tomek Marczyński i Jacek Morajko, więc może w przyszłym roku będzie nas trzech.

Czyli możemy rozpisywać casting do zespołu Vacansoleil?
Tak jest. Szukamy polskich talentów, aby wzmocnić naszą ekipę.


Vacansoleil zostaje więc na przynajmniej najbliższe lata przy kolarstwie?
Zdecydowanie, na pewno tak.

Źródło: Lang Team, www.langteam.com.pl

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach