W rytmie kroków

W nadchodzących miesiącach regularny trening rowerowy może być trudny. Nie znaczy to jednak, że jesteśmy skazani na złapanie dodatkowych kilogramów. Dni stają się coraz krótsze i często z powodu zapadających ciemności nie mamy szans, aby w godzinach wolnych od pracy przejechać rundkę rowerem. Nadszedł czas zziębniętych palców, ścieżek widocznych tylko dzięki oświetleniu bateryjnemu, leniuchowania wśród poduszek na sofie, czyli czas zaprogramowanego spadku formy. Czy jest jakieś rozwiązanie? Znajdziemy je za drzwiami własnego domu. Jedną z najlepszych możliwości na utrzymanie formy jest bieganie. Biegając da się, przy zdumiewająco małym wysiłku, zrobić dużo dla własnej kondycji.

Poza sezonem rowerowym bieganie jest najtańszą i najefektywniejszą metodą utrzymania systemu krążeniowego w takiej formie, jaką udało się osiągnąć w lecie – mówią zgodnie sportowcy i lekarze. Prawda ta dotyczy zarówno amatorów, jak i profesjonalistów. Nie ma innego sportu wytrzymałościowego, który by przy takim samym wysiłku wpływał lepiej na kondycję. Często później ci z kolarzy, którzy także biegali, na podjazdach wygrywają z „tylko” jeżdżącymi, ponieważ pod wpływem dodatkowej dyscypliny lepiej przyswajają tlen. Podstawy większej efektywności biegania tkwią w jego intensywności – dyscyplina ta z zasady jeszcze bardziej pobudza ciało niż jazda na rowerze. Dowodem na to jest większe zużycie energii i podwyższone tętno. Podczas biegania – w identycznych warunkach i tym samym czasie – spala się dwa razy tyle kalorii, co podczas treningu rowerowego. Na tej podstawie została stworzona reguła, że kilometr biegu odpowiada dwom kilometrom jazdy na rowerze. U kolarzy jest ogólnie przyjęte, że kilometry przebiegnięte przeliczają sobie na kilometry przejechane. Przeliczenia będą dokładniejsze, gdy weźmiemy pod uwagę nie odległość, a czas treningu przy poszczególnych obciążeniach. Pamiętać trzeba przy tym, że podczas biegania częstotliwość pulsu jest o 10 uderzeń na minutę wyższa od normalnej wartości, którą osiągamy, jeżdżąc na rowerze. Ciąg dalszy w numerze 1(2)/2003

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach