Warsztat – składamy rower cz.2.

Warsztat część 2.

Zrób to sam!

Do przygotowania ramy potrzebne są drogie, specjalistyczne narzędzia. Dlatego też w poprzedniej części naszego warsztatowego serialu zalecaliśmy, by udać się przede wszystkim do fachowego warsztatu. Jeśli główka sterowa musi być splanowana, gwinty w ramie poprawione, a uchwyty do hamulców tarczowych wyrównane, pomoc mechanika ze sklepu rowerowego to konieczność. W kolejnej części poradnika dowiecie się, jak zamontować komponenty. Dokonać tego może każdy posiadacz warsztatu rowerowego, wyposażonego w podstawowe narzędzia. Choć także tutaj znajdzie się kilka czynności, które z pomocą specjalistycznych przyrządów łatwiej wykonać. Dobry przykład to „wciskanie” sterów. Dzięki użyciu specjalistycznych narzędzi można zaoszczędzić „kilka” minut. Czy ktoś sam przystąpi do dzieła, czy uda się do sklepu po pomoc, zależy od niego. Istotny element wyposażenia domowego warsztatu to klucz dynamometryczny. Szczególnie w przypadku połączeń śrub odpowiadających za bezpieczeństwo jazdy, takich jak np. wspornika i kierownicy, lepiej jest go użyć, niż dokręcać „na wyczucie”. Klucze te nie są tanie, ale i nie przesadnie drogie, a wystarczą na całe życie. Podczas montażu komponentów trzeba zwracać uwagę na zalecane przez producentów siły konieczne do dokręcania. Potrzebne informacje prawie zawsze znajdują się w instrukcjach obsługi. Każda przesada jest szkodliwa, nawet jeśli prawo to ma dotyczyć tylko zbyt mocnego dokręcania śrub. W kolejnym numerze pokażemy wam, jak poprowadzić linki i pancerze, wszystko ustawić i wyregulować.

1. Montaż sterów

Zakładamy, że rama jest przygotowana, a pasujące narzędzie znajduje się pod ręką, wówczas zabieg będzie błyskawiczny. Górny i dolny koniec główki sterowej muszą być względem siebie idealnie równoległe. Tylko wówczas stery będą obracać się bez blokowania (zobacz część 1. Warsztatu). Smarujemy lekko obydwie części sterów, jak też główkę sterową wewnątrz. Narzędzie do wciskania ma dwie końcówki, które dokładnie pasują do misek sterów. Gdy kręcimy specjalnymi rączkami, obydwie części są wciskane równomiernie w ramę. Nie należy kręcić zbyt szybko, ponieważ można uszkodzić stery. W nowoczesnych kompletach sterowych z zamkniętymi kartuszami (cartridge) montaż jest zazwyczaj bezproblemowy, a w modelach klasycznych, z łożyskami kulkowymi, należy uważać, by nie uszkodzić bieżni tocznych. Bez specjalnych narzędzi lepiej sterów nie montować. Kto mimo tego chce spróbować, może użyć ścisku stolarskiego. Ważne jest przy tym, by między powierzchnie ściskające a stery włożyć grube kawałki drewna. Uwaga! Lepiej jest użyć specjalnego narzędzia do wciskania sterów, pamiętać też trzeba o nasmarowaniu sterów i główki ramy.

2. Osadzenie konusa na widelcu

Konus trzeba montować energicznie, używając odpowiedniej siły, by pewnie osadzić go na rurze sterowej. Konus powinien być zamontowany stabilnie, nie może być osadzony pod kątem. Podczas montażu istnieje również niebezpieczeństwo uszkodzenia. W związku z tym najlepiej użyć specjalnej rury. Aluminiowa lub stalowa powinna dokładnie przylegać do rury sterowej widelca. Tylko wówczas można być pewnym, że bieżnia łożyska na konusie nie ulegnie uszkodzeniu. Konus wbija się, uderzając w rurę. Ważne jest, by widelec trzymać za koronę, tak, by znajdował się w powietrzu. Jeśli oprzemy go o ziemię, uszkodzić można wrażliwe haki widelca, w których montuje się koło. Konus wbija się tak długo, aż przylega absolutnie idealnie do korony widelca, dopiero wówczas ściągamy rurę. Uwaga! Używamy rury pasującej do nabijania konusa. Konus i rurę sterową smarujemy. Widelec w czasie nabijania trzymamy w powietrzu. Konus musi idealnie przylegać do korony widelca.

3. Skracanie rury sterowej

Jeszcze tylko kilka ruchów ręką i widelec będzie gotowy do montażu. Przez skrócenie długości rury określamy jednocześnie wysokość, na jakiej będzie zamocowany wspornik kierownicy. Montujemy widelec prowizorycznie. Stery wraz z uszczelkami znajdują się we właściwym miejscu. Określamy wysokość mostka. Lepiej najpierw ustawić go trochę za wysoko, niż za nisko, ponieważ zbyt długą rurę zawsze można potem skrócić. Na wszelki wypadek między mostek i stery włożyć można kilka podkładek. By zostawić sobie możliwości manewru, podkładki założyć można również powyżej mostka. Zaznaczamy markerem górną krawędź mostka i możemy widelec z powrotem zdemontować. Rurę ucinamy za pomocą specjalnego narzędzia do skracania rur, ok. 3 mm poniżej zaznaczenia. Nadaje się do tego specjalny przyrząd używany przez hydraulików (do kupienia w każdym sklepie z narzędziami). Tańsza jest piłka do metalu. Widelec montujemy w imadle (ale rury nie ściskamy zbyt mocno). Uważać trzeba na to, by ciąć równo. Po ucięciu rury jej brzeg należy wyrównać za pomocą pilnika, a potem papieru ściernego. Uwaga! Widelec najpierw montujemy prowizorycznie i zaznaczamy wysokość wspornika. Rurę skracamy za pomocą obcinacza do rur. Miejsce cięcia wyrównujemy od zewnątrz i od środka.

4. Wbijanie gwiazdki a-head

Mała rzecz, ale istotna. Gwiazdka a-head odpowiada za usunięcie luzów w sterach. Montowana jest od góry w rurze sterowej, łączy się potem za pomocą śruby z przykrywką sterów a-head. Gwiazdki a-head mogą mieć różne wielkości. Grube rury aluminiowe wymagają mniejszych gwiazdek, rury stalowe większych. Aby gwiazdka dobrze się trzymała, jej średnica musi być większa niż wewnętrzna średnica rury sterowej. Do montażu potrzebne jest specjalne narzędzie, w razie potrzeby da się jednak użyć również długiej śruby z gwintem M6. Najpierw wkręcamy ją całkowicie w gwint gwiazdki. Bierzemy młotek i wbijamy gwiazdkę w rurę sterową. Szczególnie na początku trzeba uważać, by gwiazdka wchodziła równo, a nie na skos. Gwiazdka powinna być osadzona na głębokości od 5 do 10 mm od brzegu rury. Późniejsze usunięcie gwiazdki nie jest możliwe. W związku ze swoim wygięciem do dołu podczas ciągnięcia ku górze wbija się w wewnętrzne ścianki rury. Uwaga! Gwiazdka musi być trochę większa niż wewnętrzna średnica rury widelca. Przy wbijaniu trzeba uważać, by gwiazdka prosto wchodziła.

5. Ustawianie sterów

Stery i wspornik w końcu zamontowane, rama zaczyna przyjmować swój „normalny” kształt. Można już wyregulować stery. Teraz czas na przód roweru. Składamy razem stery i zwracamy przy tym szczególną uwagę na to, czy dobrze ułożone są uszczelnienia. Pamiętamy również o nasmarowaniu wszystkich części. W przypadku sterów z kulkami uważać trzeba również na to, czy kulki właściwą stroną przylegają do bieżni tocznych. Mostek wraz z podkładkami ustawiamy we właściwej pozycji. By wyregulować stery, trzeba mieć trochę wyczucia w palcach. Cel jest następujący: widelec powinien obracać się niemal bez oporów, ale nie może być za luźny i „telepać” się. Śrubę w przykrywce sterów dokręcamy stopniowo tak, aż widelec będzie obracał się z lekkimi oporami. Potem śrubę odkręcamy o 1/4 obrotu. Jeśli stery obracają się bez oporów i bez luzów, zaciskamy śruby wspornika kierownicy. Zwracamy przy tym uwagę na zalecenia producenta dotyczące sił potrzebnych do dokręcania. Uwaga! Montując stery, wszystkie części lekko smarujemy. Stery muszą funkcjonować bez zastrzeżeń, tzn. bez luzów i jednocześnie lekko. Śrubę w przykrywce a-head dokręcamy stopniowo, potem luzujemy o 1/4 obrotu.

6. Montaż środka suportu

Nowoczesne środki suportu dają się montować bez żadnych problemów. Odrobina delikatności jednak nie zaszkodzi. Najpierw trzeba upewnić się, czy gwint w ramie jest całkowicie czysty i wolny od pozostałości gwintowania czy frezowania. Następnie smarujemy obficie ramę i środek suportu (najlepiej smarem z dodatkiem miedzi). Ręką wkręcamy miski suportu z obydwu stron, o 3, 4 zwoje gwintu. Uwaga, gwint uszkodzić jest łatwiej, niż się wydaje. Jeśli odczuwamy opór, w żadnym wypadku nie należy używać siły. Lewa strona ma gwint prawy, prawa lewy. Najpierw wkręcamy prawą miskę za pomocą specjalnej końcówki (kilkanaście złotych, do kupienia w każdym dobrym sklepie rowerowym), dokręcając ją za pomocą klucza dynamometrycznego. Potem podobnie postępujemy z drugiej strony. Uwaga! Gwinty muszą być czyste i dobrze nasmarowane. Środek suportu wkręcamy najpierw ręcznie.

7. Montaż korby

Montując precyzyjnie korbę, zapobiegniemy późniejszym problemom z jej luzowaniem się i nieprzyjemnymi dźwiękami podczas pedałowania. Trzeszczenie i zgrzyty zazwyczaj wywoływane są w wyniku niedokładnego montażu środka suportu i korby. Można temu zapobiec. Posmarować należy końcówki osi środka suportu, a także odpowiednie gniazda w korbie (ponownie najlepiej za pomocą pasty miedziowej). Korby przykręcamy do osi za pomocą śrub. Zazwyczaj będzie potrzebny do tego sześciokątny klucz 8 mm. Uwaga, przy nowoczesnych środkach zakończonych wielowpustem trzeba je solidnie dokręcić, tak, by wielowpust precyzyjnie pasował, w przeciwnym wypadku zęby ulegną błyskawicznemu uszkodzeniu. Uwaga! Powierzchnie w środku suportu i korbie smarujemy pastą miedziową, zapobiegnie to trzaskom. W przypadku środków zakończonych wielowpustem szczególnie zwracamy uwagę na dokładne dopasowanie.

8. Przerzutka przednia i tylna

Przerzutki przykręcić może nawet dziecko. Większe problemy występują dopiero wtedy, gdy trzeba je wyregulować. W czasie montażu przerzutki tylnej właściwie nie można popełnić błędu. Lekko smarujemy gwint i po prostu wkręcamy przerzutkę we właściwy otwór. Oczywiście uważamy tylko, by śruba nie wchodziła pod kątem. W przypadku przerzutki przedniej podtrzymuje ją obejma. Podczas montażu najlepiej jest się kierować instrukcją obsługi producenta. Tylko ustawienie jest odrobinę trudniejsze. Zewnętrzna blacha przerzutki musi być idealnie równoległa do największej zębatki (linka przerzutki naprężona, tak, jakbyśmy chcieli wrzucić na dużą tarczę), odległość między zębatką a blachą powinna wynosić 2-3 mm. Uwaga! Smarujemy wszystkie śruby. W czasie montażu przerzutki przedniej zwracamy uwagę na jej równoległe ustawienie względem zębatek.

9. Montaż manetek i dźwigni hamulcowych

Wasz wymarzony sprzęt powoli zaczyna przypominać rower. W końcu można też do niego przykręcić kierownicę, manetki, dźwignię, a nawet rączki. W czasie montażu kierownicy trzeba zwrócić szczególną uwagę na to, by jej powierzchnia kontaktu ze wspornikiem była czysta. Tylko śruby wspornika można lekko nasmarować. Manetki i dźwignie hamulcowe ustawiamy prowizorycznie i montujemy rączki. Typowe rączki montuje się najłatwiej, używając spirytusu bądź lakieru do włosów. Lakier ma dodatkowo właściwości klejące – rączki nie będą się później ruszać. Uwaga! Powierzchnia styku kierownicy i mostka musi być czysta. Manetki i dźwignie hamulcowe ustawiamy tylko „z grubsza”. Rączki montujemy, używając spirytusu lub lakieru do włosów.

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach