Wbrew pogodzie

Nieodpowiednia pogoda jest chyba najczęstszą przyczyną rezygnacji (i najlepszą wymówką) z rekreacyjnego uprawiania sportu na świeżym powietrzu. Wiele osób, mimo chęci kontynuowania treningów, obawia się, że może to być niekorzystne dla zdrowia. Nic bardziej mylnego.

Tekst: lek. med. Bartosz Ćwiąkała. Zdjęcia: Centurion, Cube

Paradoksalnie to właśnie w chłodniejszej porze roku jazda na rowerze może przynosić więcej satysfakcji. Szczyt sezonu i sportowa gorączka za nami, a chłód, wiatr i deszcz każą zwolnić tempo i skrócić dystans – oto idealne warunki, by w końcu pojeździć jedynie dla relaksu. Zatrważająca jest jednak wszechobecna i nieuzasadniona obawa przed najmniejszym przewianiem, przemoczeniem, zmarznięciem itp. Zadziwia niezachwiana, choć niepoparta żadnymi badaniami, wiara w ochronną moc ciepłej czapeczki, szaliczka, skarpetek lub, co jeszcze gorsze, unikanie wychodzenia z domu, gdy jest zimno. Z drugiej strony kompletnie ignoruje się fakt, że tzw. przeziębienia czyli wirusowe infekcje górnych dróg oddechowych po prostu występują sezonowo i masowo, a ich kilkukrotne „złapanie” w ciągu roku mieści się w granicach normy i nie jest wyrazem żadnego spadku odporności. Głównym czynnikiem ryzyka jest przebywanie w dużych skupiskach ludzkich, więc najlepszym sposobem zapobiegania przeziębieniom byłoby wybranie pustelniczego trybu życia.

Ignoruj przeziębienia

Gdy już się przeziębimy, pozostaje poczekać od 7 do 14 dni na samoistne wyzdrowienie. Leki niewątpliwie łagodzą przebieg infekcji, lecz go nie skracają. Przy typowych objawach (gorączka trwająca krócej niż 3 dni, katar, kaszel, bóle gardła, głowy, mięśni i stawów) szybkie zgłoszenie się do lekarza w niczym nie pomoże, chyba że w zdobyciu zwolnienia z pracy. Antybiotyki nie skrócą czasu trwania choroby, a witamina C, cebula, czosnek, mleko z miodem, nalewka babuni oraz „wygrzanie się” w łóżku najwyżej poprawią nam humor, bo na pewno nie zdrowie. Gdy będziemy mieli pecha to po tygodniu przeziębimy się ponownie. I co wtedy? Nic, taki los. Mitem jest przekonanie, że niewłaściwie leczone przeziębienie przekształci się w groźniejszą chorobę, szczególnie jeśli nie spędzimy tygodnia pod pierzyną. W trakcie typowego przeziębienia, o ile nie ma gorączki i nasilonego kaszlu, a samopoczucie ogólne jest zadowalające, można śmiało jeździć na rowerze. W przeciwnym wypadku należy zrobić sobie 2-3 dni przerwy w ćwiczeniach. Gdy poczujemy się lepiej, umiarkowany wysiłek może wręcz pomóc nam zaktywizować układ odpornościowy i przyśpieszyć pełne wyzdrowienie.

Nie lekceważ grypy

Z przeziębieniami mylona jest grypa, która przebiega podobnie, choć jej potencjalne konsekwencje, oprócz typowego obezwładnienia człowieka na okres co najmniej 7-14 dni, są poważne i częste. Jakoś umyka fakt, że obok malarii i gruźlicy jest to choroba zakaźna mająca dorocznie najwyższą liczbę ofiar śmiertelnych na świecie. Ryzyko zachorowania jest duże, ponieważ, jak co roku, grypę będzie miało kilka milionów Polaków. Najczęstszymi powikłaniami grypy są wtórne infekcje wirusowe i bakteryjne. Dla sportowców istotny będzie nawet kilkutygodniowy spadek wydolności fizycznej. Żeby nie zastanawiać się niemądrze, czy mamy grypę, czy przeziębienie, wykonajmy wcześniej szczepienie ochronne, najlepiej przed sezonem grypowym, który trwa u nas od stycznia do marca. Szczepienie na grypę jest bezpieczne, skuteczne, tanie i ze wszech miar godne polecenia, czego dowodzą twarde dane naukowe.

Zdrowie_wbrew_pogodzie_Cube

Rowerem przez kałuże

Jeśli lęk przed przeziębieniem jest już trochę mniejszy, możemy z zyskiem dla zdrowia kontynuować uprawianie kolarstwa nawet przy niesprzyjającej aurze. Należy jednak zapewnić sobie komfort termiczny, który pozytywnie wpływa na wydolność fizyczną oraz zmniejsza ryzyko kontuzji mięśni i stawów. Rozgrzewka jest teraz nieodzowna. Mięśnie potrzebują więcej czasu, by osiągnąć optymalne warunki pracy, a drogi oddechowe muszą zaadaptować się do intensywnej wentylacji zimnym powietrzem. Utrzymanie ciepła nie będzie możliwe, jeśli nie zabezpieczymy naturalnych „chłodnic” naszego ciała, a mianowicie rąk, stóp i głowy. W mokry i zimny dzień bardzo przydatne będą wodoszczelne pokrowce na buty i odpowiednie rękawiczki. Utracie ciepła dość skutecznie mogą zapobiegać coraz popularniejsze wkładki rozgrzewające do obuwia, zasilane elektrycznie lub opierające działanie na egzotermicznej reakcji chemicznej. Ponieważ mokra skóra jest bardziej podatna na otarcia, warto przed dłuższą jazdą w mokry dzień zabezpieczyć skórę okolicy krocza tłustym preparatem ochronnym. Strój należy dopasować do temperatury otoczenia, niezależnie od tego, czy pada. Częsty błąd to zbyt ciepły ubiór na deszcz. W połączeniu z przeciwdeszczową kurtką sprawi, że i tak będziemy mokrzy od potu! Mimo niższej temperatury otoczenia nie można zapomnieć o potrzebie nawadniania organizmu. Podczas wysiłku należy unikać spożywania płynów, których temperatura różni się znacznie od temperatury otoczenia. Niewątpliwie jednak w bardzo chłodne dni bidony termiczne pozwolą dłużej zachować komfortową temperaturę naszego napoju.

Zdrowie_wbrew_pogodzie_centurion

top 3

Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach