Wyjechać i wrócić czyli bilet w dwie strony

Wybierz kraj, do którego chciałbyś pojechać. Zbierz o nim możliwie dużo informacji, przestudiuj przewodniki i mapy, poszperaj w internecie. Dobierz ludzi, z którymi chciałbyś tam pojechać, pamiętając, że nic tak nie uprzykrza podróży jak marudzący towarzysz. Nasz poradnik nie ma cię przekonać, żebyś „gdzieś” jechał i z „kimś” się wybrał. Nie wiemy, jakie miejsca są najbardziej cool i gdzie w tym roku wybiera się „warszawka na narcyzm”. Jeżeli jednak zaglądałeś do MR przez ostatni rok, powinieneś mieć głowę pełną inspiracji. Wszystkim, którzy krytykują nasze wycieczki zagraniczne, polecamy wczasy w domu i bawienie się palcami u nóg. Tym, którzy chcą wyjechać w świat, oferujemy bilet w dwie strony, żeby mogli wyjechać i wrócić.

Dokumenty

Stare porzekadło podróżników mówi „forsa i paszport zawsze przy sobie”. Dobrze, żebyś potraktował je poważnie. Istotne jest również, aby twój paszport był ważny jeszcze minimum pół roku od momentu wyjazdu. Kwestie ważności traktowane są przez poszczególne kraje w różny sposób, ale sześć miesięcy powinno wystarczyć. Jeżeli jedziesz do kraju, w którym potrzebne są wizy, postaraj się o ich wyrobienie odpowiednio wcześniej. Niektóre kraje nie zezwalają na przekraczanie ich granic na rowerze. Spytaj o to przed wypisaniem wniosku wizowego w konsulacie i wwieź rower np. autobusem. Paszport (stronę z numerem dokumentu i zdjęciem oraz danymi i wizami) skseruj przed wyjazdem. W razie zgubienia dokumentów będziesz miał dowód na to, kim jesteś, a i uzyskanie zamiennika będzie łatwiejsze. Dobrze jest również skserować polisę ubezpieczeniową. Jeżeli jesteś studentem lub uczniem, możesz wyrobić którąś ze zniżkowych kart, np. ISIC albo Euro 26. Zapewniają one zniżki przy wejściach i noclegach oraz zawierają ubezpieczenie. Wszystkie dokumenty najlepiej nosić na szyi, w specjalnym etui albo w pasku chowanym pod ubranie.

Pieniądze

Jadąc w podróż, dobrze jest mieć przy sobie pieniądze. Trudno określić niezbędną sumę, w każdym razie najlepiej jest zaplanować sobie budżet dzienny, wliczając, ile przeznaczymy na noclegi, jedzenie i picie oraz dokładnie wyznaczyć kwotę na wszystkie inne przyjemności. Również ściśle powinno się określić, ile będzie kosztować ewentualny transport razem z rowerem do wymarzonego celu podróży. Prawie w całej Europie można już korzystać z wydawanych w Polsce kart kredytowych i bankomatowych. Jadąc poza nasz kontynent, lepiej jednak zabierać gotówkę i to w formie wymienialnej. Są jeszcze na świecie ludzie, którzy zrobią wiele za dolara. Czeki podróżne, zalecane przez niektóre przewodniki, są możliwe do wymiany najczęściej tylko w kilku bankach i to w stolicach, tak samo jak nie wszystkie bankomaty będą obsługiwały twoją kartę. Pamiętaj również, żeby zaopatrzyć się w mniejsze nominały i zawsze (!) mieć w kieszeni trochę drobnych.

Ubezpieczenie

Każda z firm obecnych na rynku oferuje ubezpieczenie na wyjazdy zagraniczne. Wszystkie ubezpieczenia skonstruowane są w podobny sposób: wyjeżdżający pokrywa koszty leczenia na miejscu, a firma w Polsce zwraca mu poniesione wydatki na podstawie przywiezionych rachunków. Pamiętaj, że większość firm nie pokrywa zakupu leków, jeżeli kupiłeś je bez konsultacji z lekarzem, tak samo jak nie pokrywa kosztów zabiegów dentystycznych. Przed podpisaniem umowy należy obowiązkowo zapoznać się z jej warunkami i dokładnie wypytać o wszystkie niezrozumiałe kwestie, tak, aby mieć pewność, że zawarliśmy dobre ubezpieczenie. Ważne jest również, czy firma ma przedstawiciela w kraju, do którego jedziemy, jak się z nim skontaktować oraz czy będziemy obsłużeni w naszym rodzimym języku.

Jedzenie

Od tego, czego i ile zjemy podczas podróży na rowerze, zależy nasz los, gdyż sami jesteśmy maszyną, dzięki pracy której przemieszczamy się. Dodatkowym problemem jest ograniczona ilość bagażu, a także jego waga. Obecnie problem wożenia ze sobą jedzenia dotyczy głównie krajów, w których jest ono drogie lub bardzo drogie albo trudno dostępne. Jaką zatem taktykę przyjąć? Praktycznie we wszystkich krajach Europy kontynentalnej ceny jedzenia są zbliżone do cen w Polsce. Problemem są państwa skandynawskie, w których ceny jedzenia podpowiadają przejście na jogę oraz kraje wyspiarskie. Co zatem wziąć do jedzenia? Najlepsze są wszystkie produkty suche i lekkie (musli, makarony, kaszki błyskawiczne, osławione chińskie zupki, mleko w proszku itp.), które zapewniają dużą kaloryczność. Koniecznie powinieneś zabrać ze sobą multiwitaminę oraz napój izotoniczny w proszku. Dzięki nim zapewnisz sobie dostawę witamin i składników mineralnych, które są niezbędne przy dużym i efektywnym wysiłku. Podczas wypraw 70% diety powinny stanowić węglowodany, gdyż one zapewniają odpowiednią wydolność organizmu. Przed wyprawami w dalekie i dzikie rejony należy zaopatrzyć się w gotowe potrawy liofilizowane (kompletne dania o dużej kaloryczności). Kolejną istotną sprawą jest uzupełnianie diety o świeże produkty miejscowe: warzywa, owoce i nabiał, jeżeli tylko będą one dostępne cenowo. Nie powinieneś się obawiać miejscowej kuchni, nawet w krajach bardzo egzotycznych. Zawsze obowiązuje zasada, że lepiej jeść miejscowe dania niż konserwy. Jedzcie jednak tylko gotowane lub pieczone potrawy, unikajcie spożywania surowych. Pijcie herbatę lub jakiekolwiek inne napoje na bazie wody gotowanej. Unikajcie wody niewiadomego pochodzenia, lepiej zastąpić ją wodą butelkowaną. Kupione warzywa i owoce dobrze myjcie przed zjedzeniem, starajcie się również myć ręce zawsze, kiedy jest ku temu okazja.

Picie

Normalny człowiek powinien wypijać około 2 l płynów dziennie. W przypadku wzmożonego wysiłku na każdą godzinę powinien przypadać kolejny litr. Również przebywanie na znacznych wysokościach zwiększa zapotrzebowanie na płyny, czyli na każde 1000 m n.p.m. winien przypadać dodatkowy litr płynu. Podczas wypraw ważna jest też jakość wypijanych płynów, które powinny dostarczyć potrzebnych składników i elektrolitów. Dlatego dobrze jest mieć przy sobie tabletki multiwitaminowe lub przeznaczone dla sportowców preparaty witaminowe albo napój izotoniczny w proszku. W ciągu dnia dobrze jest przyjąć zasadę – łyk płynu po każdych 15 minutach pedałowania. Unikajcie napojów typu cola. W krajach, w których panują upały, należy unikać picia zimnych i zmrożonych napojów, gdyż nie gaszą one pragnienia, a powodują dodatkowe pocenie się. We wszystkich krajach tropikalnych i azjatyckich obowiązuje ograniczone zaufanie do wody z kranu, rzek, jezior itp. Przestrzeganie zasad picia pozwoli uniknąć jednego z najgroźniejszych wrogów wszystkich podróżników – odwodnienia.

Zdrowie

Długie podróże wywołują duże zmiany w organizmie i dotyczy to praktycznie wszystkich podróżujących. Dlatego wyjazdy rowerowe powinny być poprzedzone kilkutygodniowym treningiem nastawionym na wytrzymałość (zobacz dodatek specjalny MR). Oprócz kondycji powinieneś również zadbać o rozpoczęcie podróży w dobrym stanie zdrowia. Praktycy trekkingu zwracają uwagę, że rozpoczęcie wyprawy zdrowym daje większe szanse na ukończenie jej w takim samym stanie. Konieczna jest wizyta u dentysty, tak, abyś miał pewność, że żaden „niepodziewany” ból zęba nie zniweczy twoich planów. Jeżeli zażywasz stale jakieś lekarstwa lub masz alergię, zrób zapas leków przed wyjazdem i miej je przy sobie. Wyjazdy do krajów wymagających szczepień (lista dostępna w MSZ) musisz poprzedzić szczepieniami. Twoja apteczka powinna zawierać podstawowe leki (oprócz tych, których używasz stale) stosowane podczas przeziębień, aspirynę lub jej pochodne, przeciwbólowe i przeciwgorączkowe; węgiel aktywny i leki regulujące trawienie; preparat witaminowy; krople do oczu; tabletki do oczyszczania wody; wapno, środek odstraszający owady i maść z witaminą A oraz krem do opalania z wysokim faktorem.

Gdzie i w czym spać?

Im dłuższy wyjazd planujemy, tym większa będzie pozycja kosztów o wdzięcznej nazwie noclegi. W każdym odwiedzanym kraju mamy zazwyczaj kilka możliwości nocowania, od ekskluzywnych hoteli po spanie pod chmurką. Planując podróż wybierzmy wariant, który zapewni nam zarówno elastyczność, jak i wygodę nocnego odpoczynku. Najtańsze jest oczywiście spanie pod namiotem, zwłaszcza jeżeli nocujemy „na dziko” i nie musimy płacić za kamping czy pole namiotowe. Dzikie biwakowanie (lub półdzikie, np. spanie na parkingach lub we wiatach turystycznych) jest dopuszczane w wielu krajach. Dobrze jednak sprawdzić to, zwłaszcza jeśli jedziemy na zachód. Zawsze pytajmy się o pozwolenie, jeżeli podejrzewamy, że jesteśmy na terenie prywatnym. Niezłym wyjściem jest korzystanie ze schronisk młodzieżowych lub hoteli turystycznych. Ci, którzy mają spore zasoby gotówki, nie powinni na siłę korzystać z namiotu i jeżeli można, nocować w hotelach.

Namiot

Choćby na wszelki wypadek namiot powinien stanowić wyposażenie podczas każdego wyjazdu. Wybór konkretnego modelu zawsze będzie niestety kompromisem wygody, użyteczności i zasobności portfela. Pamiętajmy jednak przy zakupie, że na pewnych rzeczach nie powinniśmy oszczędzać. Odrzućmy od razu wszystkie namioty jednopowłokowe (popularne chinki) o niewygórowanych cenach, składające się jedynie z tropiku. Są one w praktyce zawsze za małe, kiedy jest zimno, są zimne, a kiedy ciepło, zbyt ciepłe, ich aluminiowe stelaże gną się i łamią pod wpływem wiatru. Specjalne namioty „rowerowe”, w których stelażem jest nasz bike, również nie zdadzą egzaminu na długich trasach. Ich zaletą jest waga oraz cena, może również praktyczność. Świetnie sprawdzają się na krótkich trasach (dwa, trzy dni). Najlepiej na szlaku sprawdzą się namioty typu igloo lub tunel. Najlepsze są namioty dwupowłokowe, składające się z tropiku i namiotu wewnętrznego. Nowoczesne konstrukcje mają obie części połączone, dzięki czemu ułatwione jest rozstawienie takiego namiotu. Przy zakupie namiotu należy zwrócić uwagę na szwy – jakość ich wykonania oraz czy są chronione; zamki błyskawiczne – czy dają się lekko zamknąć, nie stawiają oporów, są porządnie wszyte; a także czy namiot wewnętrzny ma moskitierę. Najlepiej wybrać namiot z absydą. Jest to standard w konstrukcjach tunelowych, ale nie wszystkie igloo ją mają. Stelaż namiotu powinien być wykonany albo z aluminiowych sprężystych rurek, albo z elementów z włókna szklanego lub węglowego, połączonych ze sobą gumkami. Dzięki temu rozstawianie namiotu jest sprawne. Unikajmy najdroższych modeli wysokogórskich, które są wprawdzie doskonałe, ale równocześnie droższe. Zawsze starajmy się wybrać model lżejszy.

Śpiwór

Dzisiejszy rynek należy bezapelacyjnie do śpiworów typu mumia, które zakrywają całe ciało łącznie z głową. Oferują one dobre trzymanie ciepła, izolację oraz wygodę. Różnice między produktami poszczególnych firm dotyczą rodzaju wypełnienia, uszycia i przeszycia komór, a także rodzajów materiałów użytych na powłoki. Śpiwory puchowe pozwalają uzyskać większy komfort noclegu połączony z niższą wagą śpiwora i, niestety, wyższą ceną produktu. Są mniejsze po spakowaniu. Ich największą wadą jest jednak konieczność ostrożnej eksploatacji. Śpiwory ze sztucznym wypełnieniem są bardziej odporne na wilgoć, ale również nieco cięższe i większe. Jeżeli chodzi o powłoki, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, wykonuje się z nylonu. Bawełniana powłoka wewnętrzna jest wprawdzie milsza w dotyku, ale szybciej się brudzi i zwiększa wagę śpiwora. Nowoczesne śpiwory mają kombinowany układ komór oraz wypełnienie o różnej gęstości, tak, aby śpiwór zapewniał odpowiednią izolację i komfort od spodu oraz temperaturę z góry.

Mata

Zadaniem maty jest izolować śpiwór od podłoża, gdyż pod obciążeniem jego dolna część traci wiele swoich właściwości. Dobra mata powinna być wodoodporna, zabezpieczać przed zimnem i wilgocią, a także przed brudem. Do wyboru mamy jedną z trzech możliwości. Klasyczna karimata, czyli pianka o grubości od 1 do 3 cm, czasami złożona z dwóch warstw o różnej gęstości, zapewnia izolację od podłoża i jako taki komfort. Alumata, czyli cienka mata z pianki pokryta z jednej strony folią aluminiową, jest lżejsza niż karimaty i mniejsza, a co za tym idzie, łatwiejsza w transporcie. Dobrze izoluje od podłoża. Maty samopompujące się są połączeniem karimaty i materaca dmuchanego. Mają konstrukcję, która sama napełnia się powietrzem i dodatkowo warstwę pianki wewnątrz, co zawsze zapewnia izolację. Są droższe, ale zapewniają większy komfort.

Ubranie

Wybór rzeczy, jakie weźmiemy ze sobą, jest również pewnym kompromisem między tym, co powinniśmy wziąć, a tym, co możemy. Ubrania powinny być przede wszystkim lekkie, zapewnić łatwość prania i konserwacji, wytrzymałe i dać się zakładać warstwowo. Dzisiaj te warunki spełniają ubrania wykonane z nowoczesnych materiałów. Wybór konkretnych ubrań zależy również od rejonu świata, w który się udajemy, jednak ogólne zasady doboru pozostają takie same. Obecnie dobiera się ubrania na bazie trzech warstw: zewnętrznej – chroniącej przed czynnikami atmosferycznymi, środkowej – jej zadaniem jest ocieplenie i izolacja cieplna; wewnętrznej – obejmuje bieliznę, czyli ubranie najbliższe ciału. Dobierając ubrania należy pamiętać, żeby dawały się one nakładać jedno na drugie i nie krępowały ruchów. Jeżeli dobieramy ubrania rowerowe, szukajmy raczej tych do turystyki i pamiętajmy, że w rowerowych ciuchach da się właściwie tylko jeździć na rowerze, dlatego nie mogą one stanowić całości wyposażenia. Zebrany bagaż dobrze jest zważyć przed wyjazdem, a następnie jeszcze raz przemyśleć zabranie każdej rzeczy. Na wyjazd lepiej wziąć rzeczy sprawdzone, które zdały egzamin i w których czujemy się pewnie.

Sakwy

Rynek oferuje obecnie kilka typów sakw, które różnią się od siebie zarówno materiałem, z którego zostały wykonane, jak i systemami mocowań. Dobierając sakwy na wyjazd, musimy najpierw ustalić, jak bardzo chcemy obciążyć nasz rower i czy zamierzamy instalować również przedni bagażnik, a co za tym idzie, przednie sakwy. Podstawowym założeniem jest ścisłe określenie wagi bagażu – więcej niż 15 kg będzie przeszkadzało. Kupując sakwy, staraj się wybrać model wykonany z codury, cordury lub PCV, zapewniają one odpowiednią wodoszczelność i wytrzymałość. Sakwy powinny być zamykane na zatrzaski lub paski. Dodatkowym plusem będzie ściągany kołnierz pod klapą. Sakwy mocowane są za pomocą metalowych lub plastikowych uchwytów. Praktycznie każda firma ma swój własny system mocowania, a niektóre promują zapięcia szybko ściągalne. Ważne, abyś dokładnie przymierzył sakwy do roweru i zobaczył, czy pasują. Obojętnie jak daleko się wybierasz, najlepiej zaopatrzyć się w dwie sakwy tylne, dodatkowy worek na bagażnik i małą torebkę na kierownicę. Przy wyborze tej ostatniej zwróć uwagę, czy ma ona mapnik i wzmocnienia, gdyż wtedy może być używana jako torba na aparat. Pamiętaj, że żaden materiał nie jest do końca wodoodporny. Bez względu na to, jakie masz sakwy, i tak dobrze jest spakować wszystkie ubrania w worki foliowe. Odpowiednie zapakowanie roweru umożliwi bezpieczną i stabilną jazdę. Pamiętaj, że ile byś nie wiózł, środek ciężkości powinien się znajdować w okolicy piast. Pamiętaj, aby rzeczy potrzebne „od zaraz” znajdowały się w zasięgu ręki. Pamiętaj również, że już pierwszy postój wymusi najprawdopodobniej pewnie zmiany. Dlatego ważna jest elastyczność i sztuka improwizowania. Szerokiej drogi!

top 3

Czytaj więcej

10 dni do Pucharu Świata w kolarstwie torowym Pruszków 2017

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach