Wywiad z Łukaszem Grassem – autorem audiobooka „Trzy mądre małpy”

Jak Pan zareagował na propozycję nagrania audiobooka?

Łukasz Grass: Z entuzjazmem. Miałem wiele pytań od czytelników o taką formę wydania książki. Ostatnio dostałem nawet kilka maili od osób, które już odsłuchały audiobooka i mają do mnie pretensje, że książka jest taka krótka. To najlepsza recenzja, o jakiej mogłem myśleć.

Czy sam Pan korzysta z audiobooków? Jeśli tak, to czy towarzyszą Panu podczas treningów?

Bardzo rzadko korzystam z audiobooków, ponieważ uwielbiam czytać i książki "połykam" przeważnie w tradycyjnej formie, ale na treningi zabieram od czasu do czasu nagrania typowo poradnikowe, dodatkowo w języku angielskim, co jest pewną formą lekcji, na które mam mało czasu. Staram się w ten sposób nadrabiać brak spotkań z native speakerami. Ale doskonale zdaje sobie sprawę, że jest mnóstwo osób, które uwielbiają tę formę obcowania z treścią książki - w interpretacji znanych postaci, aktorów lub nawet słuchowisk.

Pana książka jako pierwszy stricte sportowy, polski tytuł została wydana w wersji audio. Czy audiobooki mają szansę zainteresować sportowców?

Myślę, że tak. Biegając w lesie, bardzo często spotykam ludzi, którzy trenują z tzw. "mp-trójką". Wiem, że niektórzy słuchają muzyki, ale na długie wybiegania bądź rowerowe treningi, które bardzo często trwają po kilka godzin, audiobook będzie doskonałą alternatywą. Trzeba jednak pamiętać o bezpieczeństwie, nie słuchać zbyt głośno lub w terenie o sporym natężeniu ruchu.

Wydanie audiobooka będzie takim „drugim życiem” książki. Czy uważa Pan, że wersje audio książek sportowych mogą lepiej trafić do osób nietrenujących niż papierowe?

Myślę, że może być wstępem do zakupienia książki. Mam na to dowód w postaci korespondencji mailowej z czytelnikami. Ostatnio jeden z nich napisał, że "Trzy mądre małpy" poznał w wersji audiobooka, ale jest pewien, że będzie wracał do książki w wersji papierowej - już niekoniecznie czytając ją od deski do deski, ale wracając od czasu do czasu do konkretnych rozdziałów.

Podczas nagrania audiobooka przeczytał Pan wstęp książki. Jak się Pan czuł jako lektor? Czy jako autor i bohater książki miał Pan ułatwione zadanie?

Myślę, że łatwiejsze niż Bartek Topa, który musiał przecież wczuć się w rolę Łukasza Grassa. Zrobił to rewelacyjnie i dziękuję, że przyjął zaproszenie do tego projektu! Ja nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z rolą lektora, ale w tym roku spadło na mnie aż nadto tego typu zadań. Ponieważ współpracuję z telewizją Discovery i jestem prowadzącym oraz lektorem serii dokumentów pt. "Jak zmieniliśmy świat", miałem okazję pracować w profesjonalnym studiu nagrań, jeszcze przed nagraniem audiobooka. Spodobało mi się. To fantastyczna praca. Niezwykle pouczająca i poszerzająca horyzonty. Każdy film to inna historia, którą poznaje się bardzo szczegółowo, uczy się nowych rzeczy, przypomina historię, poznaje nowe fakty z przeszłości, a czasami dywaguje, jak będzie za 50 lat. Krótko po nagraniach dla Discovery usiadłem do czytania rozdziału ze swojej książki - czułem się doskonale, bo opowiadałem o sobie, a pod względem warsztatowym miałem już doświadczenie wyniesione z Discovery. Słuchacze ocenią, jak sobie poradziłem.

Co sądzi Pan o pomyśle stworzenia „Audiobiblioteki sportowca”?

Doskonały pomysł. Bardzo często podczas treningów zastanawiamy się przecież nad metodyką treningu, szukamy motywacji. Audiobooki o tematyce sportowej mogą się świetnie sprawdzić, tym bardziej, że ta forma obcowania z treścią książki staje się coraz bardziej popularna. Będę trzymać kciuki.


Audiobook „Trzy mądre małpy” dostępny jest już w wersji CD (audiobook.pl) oraz pliku mp3 (audeo.pl). Zapraszamy również na stronę „Audiobiblioteki sportowca” - www.audiotrening.pl

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach