Zestaw uniwersalny

Prezentujemy następne wyniki naszych długodystansowych testów. Na liczniku kolejne kilometry – łańcuchy się wyciągają, łydki szczupleją, forma coraz lepsza. Na razie waga zawodników trochę jeszcze odbiega od startowej, ale to tylko pozwala doglębniej sprawdzić produkty w naprawdę trudnych warunkach. Tym razem pod lupę wzięliśmy koła, opony i pedały.

Opony IRC Serac XC Tubelesssss…

W przypadku opon bezdętkowych ma miejsce sytuacja typu „na dwoje babka wróżyła”. Wszyscy mówią o zaletach rozwiązania przejętego wprost z samochodów, a jednak o pełnym, bezgranicznym zaufaniu mówić jest trudno. Z jednej strony decydują o tym koszty przejścia na system, z drugiej ciągle zbyt mała liczba pozytywnych opinii uzyskanych od innych użytkowników. Z tym większą więc ciekawością przyjrzeliśmy się oponom IRC Seraz XC w wersji Tubeless. Do testu dostaliśmy komplet „gum” o szerokośc 1,95”, stworzony przede wszystkim do XC. IRC wyróżniają się gęstą osnową – 127 TPI (tepes per inch), co oznacza, że na jeden cal kwadratowy przypada aż 127 włókien. Teoretycznie im ta liczba jest wyższa, tym materiał gęstszy, a tym samym trudniej jest go przebić, jednocześnie opona lepiej „układa się”, czyli zapewnia lepszą przyczepność na nierównym podłożu. Oponę od środka wyposażono też w dodatkową wartwę butylu uszczelniającą konstrukcję. Zalecane ciśnienie według producenta wynosi 30-50 PSI, a waga testowanego modelu 620 g. Dodatkowo Serac XC wyposażono w dwie różne gęstości mieszanek gumowych w ramach bieżnika (z boku bardziej miękką, co ma gwarantować lepszą przyczepność w zakrętach, na środku twardszą, co dla odmiany powinno skutkować obniżonymi oporami toczenia oraz podwyższoną trakcją w trakcie przyspieszania). Tyle uwag od strony teoretycznej. Zanim skorzystamy z opon, trzeba je założyć, i tu spotkała nas mała niespodzianka. Z zasady bezdętkówki lepiej jest zakładać bez użycia narzędzi, tym razem okazało się to niemożliwe. Opony sprawdzane były wraz z zestawem kół Bontragera. Firmy stale współpracują ze sobą, więc jest to spostrzeżenie tym bardziej interesujące. Przednią oponę udało się założyć z oporami, tylna zaangażowała aż dwie osoby. Konieczność użycia narzędzi dała o sobie znać po kilku dniach. Z tylnej opony powoli schodziło powietrze, dopompowywanie konieczne było raz w tygodniu. Jazda na modelu bezdętkowym przypomina tę na oponach standardowych – testowaliśmy równocześnie taki zestaw. Serac XC swoją jakość zawdzięczają przede wszystkim udanemu bieżnikowi, który sprawdza się w praktycznie każdej sytuacji, a najlepiej czują się w trudnych warunkach. Naprzemiennie ułożone klocki w części centralnej przy większych prędkościach tworzą niemal jedność, dzięki czemu opory toczenia są niewielkie, ale odległość jest na tyle duża, że opony nie zapychają się też w błocie. Wysokość klocków bieżnika i ich twardość powodują także, że Seraki wolno się zużywają. Z drugiej strony jest to opona zdecydowanie wyczynowa – rzadkie klocki bieżnika z boków sprawią, że wskazane będzie doświadczenie przy wchodzeniu w zakręty.

Podsumowanie

IRC Serac XC to bardzo dobry model opon przede wszystkim do cross country i do jazdy na różnorodnym podłożu. Ich mocna strona to dobre czyszczenie się z błota i przyczepność, słaba – problemy z zakładaniem na obręcze. Jednocześnie nie złapaliśmy w trakcie testu żadnej „kichy”, a o to przecież chodzi. Cena: 169 zł (szt.), Info: S.S.C., tel. 071 343 15 39, www.ssc.pl

Trzecia droga

Koła Bontrager Race Tubeless Disc to zestaw, który w sposób wyjątkowy jest w stanie pogodzić zwolenników opon klasycznych i bezdętkowych. Po prostu jest kompatybilny z każdą dostępną na rynku „gumą”! Tyle przynajmniej obiecuje producent – postanowiliśmy to sprawdzić.

Gdyby nie dumne napisy Tubeless na obręczach, trudno byłoby się zorientować, że mamy do czynienia z zestawem do opon bezdętkowych, bo Bontragery mają zupełnie normalne szprychy, otwory i… opaski na koła. No tak, ale te opaski tylko pozornie są zwykłe, bo tak naprawdę pełnią rolę uszczelniającą. Zostały wykonane na tyle precyzyjnie, że po napompowaniu opon i „zaskoczeniu” ich brzegów w obręczach całość powinna zupełnie nie przepuszczać powietrza. Rozwiązanie takie to spore zaskoczenie, gdy porównany je np. z kołami Mavica, gdzie obręcze są jednolite i nie mają żadnych otworów, gdy spojrzymy na nie od strony opon. Uprzedźmy od razu – w Bontragerach znajdujemy rozwiązanie nietypowe, oryginalne i działające, a to najważniejsze. Pozostałe części są bardziej typowe. Jak przystało na koła do hamulców tarczowych, obręcze Race Disc OSB są asymetryczne (otwory na nyple przesunięte „od” tarczy) w celu zredukowania nierównomierności naciągu szprych. Ma to sprawić, że zarówno podczas hamowania, jak i pokonywania przeszkód, koła będą jednolicie sztywne. Z przodu i z tyłu znajdziemy po 28 klasycznie zaplecionych szprych. W piastach z przodu i z tyłu znajdziemy uszczelniane łożyska typu kartusz (prosta wymiana), tylna piasta ma oś stalową, przednia aluminiową. Sprzęgło także wykonane zostało ze stali Cr-Mo. Koła ważą odpowiednio: 800/1040 g (przód/tył). Założenie opon bezdętkowych miało przebieg lekko dramatyczny, ale nawiasem mówiąc zwykłe wchodzą bez problemu. Jazda na Bontragerach miała przebieg nienadzwyczajny w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Koła są sztywne i mocne, niewzruszenie toczą się przed siebie. Jedyne, na co można narzekać, to trwałość nalepek, w transporcie łatwo je uszkodzić. Po założeniu opon nie stanowią może kompletu najlżejszego, ale za to pewny.

Podsumowanie

Udany komplet kół do opon wszystkich typów. Zastosowanie typowych piast o standardowej liczbie tradycyjnych szprych sprawia, że także w razie uszkodzenia nie powinno być problemów z naprawą. Zważywszy uniwersalność, cena atrakcyjna. Cena: 1899 zł (komplet), Info: S.S.C., tel. 071 343 15 39, www.ssc.pl

Zdrowa konkurencja

Pedały Topeak Xpedo SL-CR to zupełna nowość w ofercie tej akurat firmy, znanej raczej z przyborników i pompek. W związku z tym jednak, że do współpracy zaproszono renomowanego producenta pedałów Wellgo, efekt jest więcej jak zadowalający.

Do testów otrzymaliśmy podstawowy model, z korpusem i sprężynami ze stali nierdzewnej oraz drążoną osią ze stali Cr-Mo. Xpedo są kompatybilne z pedałami SPD Shimano, co dobrze rokuje na przyszłość, nie powinno być problemu z ewentualnym doborem bloków w miarę zużycia oryginalnych. A teraz szczegóły testu. Dzięki temu, że bloki są bardzo podobne do typowych, tak samo się je montuje. Co ciekawe, nawet jeśli przykręcimy je w miejscu poprzednich, zmienia się pozycja – stopa przesuwa się do przodu, warto więc skorygować. Wynika to ze specyficznej konstrukcji korpusu zatrzasku, w którym przedni zaczep do bloków jest zintegrowany. Działanie ma przebieg typowy – wpięcie, wypięcie itd. Odnotować trzeba jedynie relatywnie mały zakres luzu stopy – 4°, co wymaga precyzyjnego przykręcenia bloków, aby dopasować ustawienie. Zatrzaski niewrażliwe są na zabrudzenia, dopiero zupełne pokrycie podeszew ubitym błotem zmusza do ponowienia prób wpięcia, bo Xpedo same się nie zapychają. Także bez wpięcia powierzchnia podparcia jest wystarczająca, choć oczywiście niewielka. Na pochwałę zasługuje szeroki zakres regulacji sprężyn, a tym samy siły działania. Lepiej jednak nie podciągać ich zbytnio. Pedały obracają się na dwóch uszczelnianych łożyskach typu kartusz i uszczelnianym ślizgu teflonowym – w trakcie testów nie zaobserwowaliśmy z nimi żadnych problemów.

Podsumowanie

Model nowy, ale od razu dopracowany. Na szczególną uwagę zasługuje otwarta konstrukcja niepodatna na zabrudzenia i niska waga pary. Lepsze niż oryginalne Shimano. Cena: 349 zł, Więcej informacji: Bikeman, tel. 022 673 83 48, www.bikeman.pl

top 3

Czytaj więcej

10 dni do Pucharu Świata w kolarstwie torowym Pruszków 2017

Czytaj więcej
Czytaj więcej

Przełaje – Masłońskie – galeria zdjęć

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach