MTB na maraton do 10 000 zł

Wydając 10 000 zł na hardtaila XC, powinniśmy spodziewać się dobrego roweru na maraton. Czy rzeczywiście tak jest?

Tekst: Mikołaj Jurkowlaniec | Zdjęcia: Łukasz Szrubkowski

Charakterystyka wyścigów XCM promuje rowery uniwersalne, które sprawdzą się zarówno na asfaltowych drogach, górskich szutrówkach, pagórkach, jak i w prawdziwych górach, a gdy organizatora imprezy poniesie fantazja, nawet na trasach rodem z enduro. Co zatem powinno cechować dobry sprzęt dla maratończyka? Przede wszystkim: uniwersalność, wytrzymałość i niezawodność. Aby mówić o kompletnym rowerze na maratony, wymienione cechy muszą się jeszcze spotkać z optymalną wagą, lekkimi kołami i geometrią, która pozwoli na skuteczne poruszanie się w trudnym terenie, zapewniając jednocześnie wygodę podczas kilkugodzinnej jazdy. Uznaliśmy zatem, że najważniejsze elementy w tej kategorii to rama, amortyzator, lekkie koła z dobrymi oponami (dobre, czyli lekkie i odporne na przebicie, ale również o małych oporach i gotowe sprostać bardzo zmiennej nawierzchni) oraz skuteczne hamulce. Osprzęt i klasa pozostałych komponentów to kwestia drugoplanowa.

Do testu otrzymaliśmy 8 rowerów, które dobrze obrazują układ sił w maratońskim peletonie. Zestawienie 6 ninerów, jednego 650B oraz jednej dwudziestki szóstki wydaje się być dobrym odbiciem tego, jaki typ roweru jest – zdaniem producentów – najbardziej właściwy na długodystansowe ściganie. Postanowiliśmy, że najlepszym sposobem sprawdzenia maratonowych hardtaili będzie zabranie ich na wyścig oraz w teren przypominający XCM. Ekipa IM-Motion MR oraz kilku zaprzyjaźnionych testerów sprawdziła w boju, co każdy z nich potrafi. Jak można było się spodziewać, po wydaniu około 10 tysięcy złotych otrzymujemy dobrze jeżdżące maszyny i każdy spośród badanej ósemki nadaje się na efektywne przejechanie wyścigu. Wszystkie rowery trzymają niezły poziom, choć często spotykana jest sytuacja, w której brak optymalnego wyposażenia znacznie ogranicza lub raczej hamuje naprawdę świetne ramy. Większość spośród testowanych miała jeden znaczący minus – zbyt ociężałe koła. Na szczęście niektóre firmy oferują rowery kompletne, którymi prosto ze sklepu można udać się do startowego sektora. Pozostałe staną się bardziej jadowite dopiero po dokonaniu inwestycji – z reguły w dobry zestaw kołowy, a czasem jedynie w drobny detal typu kierownica.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 8B’Twin Rockrider XC Pro | Cena: 8499 zł | Waga: 9,72 kg


Rockrider to najlepiej wyposażony i najlżejszy rower w teście. Właściwie ciężko szukać tu słabych punktów, bo z wagą poniżej 10 kg, lekkimi kołami obutymi oponami tubeless, typowo wyścigowym Sidem i pełną grupą XT śmiało można wjechać na podium. Jedyny mankament to małe koło, które na maratonach sprawdza się gorzej niż 29”. Są jednak zagorzali zwolennicy dwudziestek-szóstek, kolarze niskiego wzrostu, jak też dobrzy technicznie zawodnicy, którzy nie widzą alternatywy dla klasycznego rozmiaru koła. Takim osobom śmiało go polecamy. Sztywny B’Twin doskonale przyspiesza i jest bardzo zwrotny. Zamontowane opony oferują dobrą przyczepność, a osprzęt bezbłędną pracę. Rower dobrze podjeżdża, a gdy staje się naprawdę stromo, łatwo daje się dociążyć przód. Gdy jest sucho i stosunkowo łatwo technicznie, to najszybszy spośród testowanych rowerów. Problem pojawia się, gdy staje się kamieniście lub błotniście. Małe koło jest znacznie mniej stabilne niż więksi bracia, a wąska kierownica dodatkowo utrudnia kontrolę. Tak czy inaczej, świetny rower z najlepszym stosunkiem ceny do jakości i wyposażenia.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 14

Wyścigowy Rock Shox SID to mocny punkt Rockridera. Jest sztywny i zapewnia dobrą trakcję oraz precyzyjne prowadzenie.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 6Canyon Grand Canyon AL SLX | Cena: 8229 zł | Waga: 11,18 kg


Canyon jako jedyny w teście został zbudowany na aluminiowej ramie, mimo tego nie jest najcięższy wśród porównywanych rowerów. Jakość wykonania szkieletu stoi na najwyższym poziomie, rama jest sztywna, a do tego świetnie wygląda i pomalowano ją trwałym lakierem. Technologicznie absolutnie zgodnie z obecnymi trendami – sztywne ośki w obu kołach, mufa typu pressfit, wewnętrzne prowadzenie pancerzy i przewodów, główka tapered czy przednia przerzutka Direct Mount mówią same za siebie. Dobra rama w zestawieniu ze sztywnym Foxem (niestety FIT Terralogic, a nie CTD) i dobrymi, choć nie najlżejszymi kołami gwarantuje świetne właściwości jezdne. Rower jest bardzo zwrotny i idealny na trudne trasy, bo oprócz właściwego układania się w zakrętach jest również bardzo stabilny. To jedna z najlepszych geometrycznie ram w teście, ma komfortową sportową geometrię i doskonale się prowadzi. Do tego pełna grupa XT z dobrym zestawem przełożeń, odpowiednia (nawet lekko zbyt szeroka) kierownica i opony na każde warunki. Sprzęt gotowy do jazdy. Jeśli oczekuje się dobrych właściwości jezdnych, wytrzymałości i niezawodności, to Canyon będzie idealnym wyborem. To sprzęt dla tych, którzy nad „posiadanie karbona” przedkładają jazdę.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 13

Fox 32 Float z pokrętłem FIT Terralogic u dołu nie pozwala na regulację w trakcie jazdy. Do ścigania wolimy bardziej przyjazne rozwiązania. Irytuje brak możliwości zablokowania

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 3CTM Slayer | Cena: 9100 zł | Waga: 11,50 kg


CTM ma ramę, której geometria wymaga od kierującego niemałych umiejętności i zdecydowanie nadaje się na łatwiejsze trasy. Rower dobrze i stabilnie jeździ na wprost, a sztywna ośka dodatnio wpływa na precyzję prowadzenia, jednak ogólnie rower nie jest łatwy w prowadzeniu. Problem pojawia się na technicznych podjazdach, gdzie na stromych sekcjach ciężko dociążyć przód i łatwo o oderwanie koła od podłoża. Podobnie słabo CTM zachowuje się na ciasnych agrafkach, na których rower nie chce zawijać się w wirażach. Mimo tych istotnych minusów rower można polecić na maratony: rama jest bardzo sztywna (właściwie w ogóle nie pracuje), zamontowano do niej dobry amortyzator i skutecznie działające komponenty. Miło, że z przodu jest tarcza 180 mm, a zastosowane przełożenia zostały dobrze dopasowane do maszyny XCM. Koła nie powalają, ale zastosowane uniwersalne opony Crossmark pasują do roweru na maraton – są wytrzymałe i dobrze zachowują się na zjazdach, choć brak im przyczepności na podjazdach oraz na korzeniach.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 12

Kokpit Answer jest ergonomiczny i sztywny. Duży plus dla CTM-a za markowe komponenty.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 7Ghost HTX Lector 2955 | Cena: 8699 zł | Waga: 11,30 kg


Ghost ma doskonałą ramę, która sprawia, że Lector jest skrętny i zapewnia dobre przeniesienie mocy, a do tego najlepiej w teście tłumi drgania. Specjalna konstrukcja zbiegu górnej rury, tylnych widełek i rury podsiodłowej wyraźnie pracuje i daje ponadprzeciętny jak na hardtaila komfort. Amortyzator, czyli Reba (świetnie, że z manetką blokady na kierownicy) również na wysokim poziomie, choć niestety z klasyczną QR-ką zamiast sztywnej „15”. Szkoda, że tak dobra rama została sparowana z kołami, które można potraktować jedynie jako treningowe. Są one wprawdzie sztywne, ale ich masa wyklucza możliwość skutecznego przyspieszania. Napęd i hamulce Deore wsparte tylną przerzutką XT to zdecydowanie za mało jak na sprzęt za niemal 9 tysięcy złotych i choć pracują dobrze, to osprzęt jest zwyczajnie zbyt ubogi do tak dobrej ramy i widelca. Niepotrzebnie zamontowano korbę z 3 blatami, znacznie lepsze jest rozwiązanie 38/24. Wysoka ocena Ghosta to wynik jednej z najlepszych ram w teście, która zapewnia świetne właściwości jezdne, czyli dobrą skrętność, stabilność i zdolności do wybaczania błędów ridera. Dodatkowy plus za świetne opony – Rocket Rony 2,25 nadają się właściwie na każdą trasę, są przyczepne i lekko się toczą.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 15

Zaawansowana technologicznie rama posiada wiele nowoczesnych rozwiązań, m.in. mocowanie przedniej przerzutki Direct Mount.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 2Kellys Hacker 50 | Cena: 8399 zł | Waga: 11,48 kg


Kellys to obok B’Twina drugi nie-twentyniner w teście i podobnie jak rower z Decathlonu jest dynamiczny w prowadzeniu. Za sprawą niestandardowych proporcji ciężko znaleźć na nim odpowiednią pozycję – warto zwrócić na to uwagę przy wyborze rozmiaru. Gdy uda się już go dopasować pod siebie, jazda staje się naprawdę efektywna. Rama jest sztywna, dobrze wykończona i nieźle tłumi drgania. Podjazdy i zjazdy pokonuje się bardzo sprawnie, na kamieniach i w błocie jest wyczuwalnie lepiej niż w przypadku 26”, a skrętność i szybkość w przechodzeniu między kolejnymi wirażami jest rewelacyjna. Precyzję prowadzenia i doskonałe tłumienie zapewnia widelec Foxa, a napęd będący mieszanką XT i SLX zapewnia dobrą pracę. Koła Crossone są trochę ociężałe jak na ściganie, ale dosyć sztywne i pasują do roweru. Baloniaste Racing Ralphy dobrze wpływają na prowadzenie i dają dużo pewności w trudnym terenie (dopóki nie jest błotniście). Dosyć ciasno zestopniowane przełożenia mogą dla mniej wytrenowanych być ograniczeniem w górskim terenie. Poza tym to dobry rower, niewymagający dodatkowych inwestycji, chociaż zastosowana kierownica o szerokości 620 mm dla wielu będzie za wąska. Jeśli ktoś czuje się dobrze technicznie i lubi dynamiczne prowadzenie, Hacker będzie dobrym wyborem.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 11

W centrum dowodzenia dominuje SLX. Szkoda, że kierownica ma jedynie 620 mm szerokości.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 4Kross Level B10 | Cena: 9499 zł | Waga: 10,70 kg


Kross to typowy i kompletny sprzęt na maraton. Dobra rama, skuteczny widelec z manetką blokady na kierownicy i jeżdżące koła (Kross oraz Rose mają najlżejsze koła w teście), obute w lekkie wyścigowe gumy. Do tego mieszanka osprzętu i hamulce zapewniające kulturę pracy wystarczającą do skutecznego pokonania każdej trasy. Pozycja jest wyciągnięta, typowo sportowa, co nie każdemu przypadnie do gustu. Kross nieźle zbiera się do sprintów i dobrze pokonuje podjazdy, a pochylona pozycja zachęca do sportowej, agresywnej jazdy. Jednak sam z siebie B10 nie chce być zbyt dynamiczny. Gdy my odpuszczamy, on po prostu jedzie stabilnie, przetaczając się przez przeszkody. Pazur pokazuje, dopiero gdy poświęcimy mu nieco uwagi i siły, bo przy odpowiedniej (czytaj aktywnej) pracy ciałem Level wchodzi na dynamiczny poziom i pozwala na agresywną jazdę. Kross lubi, gdy jeździ się szybko i sportowo, bez odpuszczania. Spodoba się bardziej doświadczonym zawodnikom, którzy wykrzesają z niego drzemiący w nim potencjał. Jedyny mankament to źle dopasowana przednia przerzutka, która nie pozwala na jazdę z blatu bez delikatnego ocierania łańcucha o prowadnicę przy skrajnym przekosie łańcucha.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 17

Chwyty w Krossie przypadły nam do gustu. Kierownica ma aż 720 mm, ale jeśli myśli się o jej zwężeniu, pomoże w tym przygotowana przez producenta podziałka.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 9Orbea Alma M50 | Cena: 9499 zł | Waga: 9,90 kg 


Orbea to rower z idealną wręcz geometrią. Lekki szkielet Almy jest sztywny, a jej kąty i długości rurek zostały stworzone do ścigania. Prowadzenie jest neutralne i łatwe do wyczucia, a płynna jazda przychodzi tym rowerem niezwykle łatwo. Rama jest krótka i pozycja, choć wciąż sportowa, pozostaje dosyć wyprostowana. Dobrze wpływa to na kontrolę w trudnym terenie. Rower skręca bardzo żwawo i stabilnie się prowadzi, nieważne, czy teren wznosi się do góry, czy ścieżka wiedzie w dół. Jazda Orbeą nie wymaga od kierującego nadmiernej pracy, bo Alma posłusznie reaguje na polecenia, a w utrzymywaniu dobrej linii i wybieraniu nierówności pomaga rewelacyjny Fox ze sztywną osią. Komponenty kokpitu, napędu i hamulce są wystarczające, miło, że zamontowano przerzutkę ze sprzęgłem, którą szczególnie docenimy  w nierównym terenie. Szkoda, że do roweru z takim charakterem zamontowano korbę z trzema blatami i tak ospałymi kołami. Szybkie opony Geax AKA świetnie jeżdżą, dopóki jest sucho, i ratują odrobinę zestaw kołowy Orbei, ale jeśli myśli się o walce podczas wyścigu, a nie jego przejechanie, inwestycja w koła jest konieczna. Ocena mimo tego jest wysoka, bo Alma pozostaje jednym z najlżejszych rowerów w teście i ma ogromny potencjał.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 10

Kierownica Race Face o szerokości 710 mm to trochę za dużo jak na ciasne niekiedy ścieżki podczas wyścigów. 

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 5Rose Mr Big 2 | Cena: 2119 euro | Waga: 10, 56


Rose tradycyjnie oferuje wysoki poziom wykonania oraz bogate wyposażenie. Dopracowana rama ze wszystkimi nowoczesnymi rozwiązaniami (m.in. wszystkie przewody w ramie, przerzutka przednia Direct Mount), ma świetną – zwartą – geometrię, która sprawia, że jeżdżąc Mr Bigiem czujemy się „w rowerze”, a nie „na rowerze”. Skrętność i stabilność są na bardzo wysokim poziomie, a nisko umieszczony środek ciężkości i dobry rozkład masy między kołami sprawia, że rower prowadzi się stabilnie i bardzo pewnie. Jest sztywny i pozwala na bardzo dynamiczną jazdę, ma wyjątkowo skrętny przód i dobrze ciągnie łuki, o których szybkie wykończenie musi jednak zadbać sam kierujący. Bo Rose, mimo że jest przewidywalny, to potrafi zaskoczyć i zdarza się, że odpuszczony nie chce sam kończyć ciasnych wiraży. Łatwo jednak daje się go wyczuć, a wtedy jazda zaczyna być szybka i precyzyjna. Zwycięstwo i maksymalna ocena przypadło Mr Bigowi dzięki kombinacji jednej z najlepszych ram w teście z dobrym osprzętem i lekkim kołami DT Swiss oraz niezawodną Rebą. Minus za blokadę skoku amortyzatora, mimo której zablokowany widelec cały czas lekko się ugina. Plus za możliwość konfigurowania roweru i doboru komponentów zgodnie z własnymi upodobaniami.

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 16

Koła DT Swiss X1600 Spline w połączeniu z Rebą wyposażoną w sztywną ośkę tworzą bardzo sztywny przód i znacząco wpływają na precyzję prowadzenia.

Test porownawczy specyfikacja

 

Co wybrać?

Wszystkie z testowanych rowerów trzymały niezły poziom, który gwarantuje poprawne działanie, dobre prowadzenie i spokój w trakcie wyścigu, wycieczki bądź treningu. Niektórym do miana prawdziwej wyścigowej maszyny brakuje jeszcze wiele, innym wystarczyłyby jedynie lżejsze koła. Analizując wyniki testu, dokonaliśmy podziału rowerów na kilka mniejszych grup. Pierwsza z nich, czyli rowery kompletne i godne rozbudowy w przyszłości, w których do pełni szczęścia brakuje tylko taśmy uszczelniającej, wentyli i mleczka umożliwiających jazdę bez dętek. Należą do niej Rose oraz Kross, a główną ich właściwością jest to, że mimo iż już w obecnej specyfikacji nadają się do jazdy, to w perspektywie kolejnych inwestycji mogą stać się jadowitymi pojazdami godnymi podium. Również druga grupa wydaje się być Racing Ready – Canyon oraz Decathlon to maszyny na dobrym osprzęcie, które są już wystarczająco doinwestowane i jeśli kogoś taki poziom zadowala (a powinien), to może cieszyć się dobrym sprzętem na kilka sezonów. Trzecia grupa to duet Ghost i Orbea, czyli bardzo dopracowane, dobre ramy, ale ubrane w osprzęt na tyle ubogi, że wpływający na znaczne obniżenie ich potencjalnych możliwości. Warte uwagi, jeśli szuka się solidnej bazy pod rozbudowę. W ostatniej grupie (CTM i Kellys) znajdują się po prostu dobre rowery, które już teraz nadają się do jazdy, ale ich ram nie wyróżnia aż tak wiele, by aspirowały do grupy trzeciej. Każdy jeździ, sam zdecyduj, co Tobie jest potrzebne…

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 0

Test porownawczy MTB na maraton za 10000 1

top 3

Filmy

Wybór redakcji

comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach