42. Wyścig Szlakiem Grodów Piastowskich

W dniach 3-6 maja odbędzie się 42. edycja wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich. Składać się on będzie z 4 etapów (dwa z nich zostaną rozegrane jednego dnia) oraz kryterium po ulicach Legnicy, który nie będzie wliczany do klasyfikacji generalnej. Łącznie kolarze pokonają 551,1 kilometrów (511,1 kilometrów nie wliczając kryterium). Już pierwszy etap, prowadzący z Jawora do Złotoryi, może odegrać znaczącą rolę w kształtowaniu się klasyfikacji generalnej. Trzy premie górskie pierwszej kategorii (dwie w Podgórkach i jedna w Kapelach) co prawda znajdują się w pierwszej części etapu, jednak mogą mocno rozrzedzić peleton. Na ostatnich kilometrach zawodnicy będę czterokrotnie pokonywać 7,8 kilometrową rundę w Złotoryi. Przed rokiem na pierwszym etapie najmocniejszy okazał się Krzysztof Mermer z grupy MBK CYCLES SCOUT. Etap ten także prowadził z Jawora do Złotoryi, jednak poprowadzono go innymi drogami, był krótszy i bardziej "spłaszczony". Drugi etap to 25-kilometrowa, stosunkowo płaska, jazda na czas. Zarówno start jak i meta znajduje się na rynku w Rudnej. Zawodnicy będą przejeżdżać koło Żelaznego Mostu - największego w Europie zbiornika odpadów poflotacyjnych, należącego do KGHM Polska Miedź - jednego ze sponsorów wyścigu. W połowie drogi zawodników czeka nawrót o 180 stopni w Pieszkowicach i powrót do Rudnej. Na trasie trzeciego etapu z Lubina do Polkowic, znajdują się 2 górskie premie drugiej kategorii, a końcowe kilometry lekko pną się w górę. Po porannej jeździe na czas, popołudniu zawodnicy, którzy będą tracić kilka minut do lidera i będą chcieli powalczyć o zwycięstwo etapowe, będą mieli dobrą do tego okazję. Z uwagi na 2 rundy w rejonie Polkowic, kolarze linię mety przekroczą dwukrotnie. Dwukrotnie mijać będą także miejscowość Grobowiec z XII wiecznym Sanktuarium Matki Bożej. Na 70 kilometrze peleton minie siedzibę firmy CCC, sponsora wyścigu oraz jednej ze startujących drużyn - CCC Polsat Polkowice. Ostatni, najdłuższy etap prowadzący z Legnicy do Świdnicy przez Góry Sowie będzie tzw. etapem królewskim, gdyż na trasie znajdzie się aż 5 górskich premii drugiej kategorii oraz dwie premie pierwszej kategorii. Najwyżej punktowane premie są usytuowane na Przełęczy Sokola, która oddziela masywy Wielkiej Sowy i Włodarza oraz Przełęczy Walimskiej, która przełęczą jest jedynie z nazwy. Wjeżdżając na nią, kolarze będą mijać fragmenty fundamentów i resztki murów, które pozostały tam po schronisku turystycznego, działającego od drugiej połowy XIX wieku. Właśnie te dwa podjazdy najprawdopodobniej zadecydują o losach wyścigu i wyłonią zwycięzcę w klasyfikacji generalnej. Faworyci Jednym z głównych faworytów wyścigu jest ubiegłoroczny zwycięzca Tomasz Kiendyś z ekipy CCC Polsat Polkowice. Na nieco lżejszych etapach, gdzie dojdzie do sprintu z większej grupy groźni będą Krzysztof Jeżowski czy Marek Wesoły. Podczas czasówki ekipa liczy na Tomasza Lisowicza i Jarosława Rębiewskiego. Jokerem zespołu może być Grzegorz Żołędziowski. Wraz z CCC to Action-Uniqa jest dużą siłą w polskim peletonie. Ekipa ma trzech zawodników, którzy świetnie radzą sobie w polskich górach. Marek Rutkiewicz nie raz udowadniał, że jest świetnym kolarzem. Bartosz Huzarski to król gór ostatniego Tour de Pologne, a Błażej Janiaczyk prezentuje od początku sezonu wysoką formę. Również w tej ekipie jest kilku dobrych czasowców, tj. wielokrotny medalista mistrzostw Polski Łukasz Bodnar, Marcin Osiński, czy Ukrainiec Bogdan Bondariew. Jeśli dojdzie do pojedynku sprinterskiego w odwodzie jest Jarosław Zarębski. Rok temu drugie miejsce zajął Marcin Sapa, który w tym roku startuje w barwach DHL-Author. Groźny będzie najstarszy kolarz w peletonie Radosław Romanik. Ekipa wzmocniła się przed sezonem bardzo dobrym Słowakiem Romanem Bronisem. Legia-TV4, liczy na swoich młodych i utalentowanych zawodników jak Bartłomiej Matysiak czy Łukasz Modzelewski. Nie raz w górach z dobrej strony pokazał się Michał Pawlyta. W ekipie Dynatek liderem powinien być Dawid Krupa oraz niezwykle doświadczony Wojciech Pawlak, który w tym sezonie już wygrywał. W ekipach MapaMap i Weltour nie ma zawodników, którzy mogliby powalczyć w klasyfikacji generalnej, choć może miło nas zaskoczy Sebastian Martyniak (MapaMap). W ekipie Volksbank wystartuje mistrz Polski Mariusz Witecki, który będzie chciał się pokazać polskim kibicom. Będzie on wraz z Rene Weissingeremliderem zespołu, a solidnym zawodnikiem w jeździe na czas jest Josef Benetsede. Najlepszym obcokrajowcem w zeszłorocznych Grodach był Mitja Mahoric, który i w tym roku pojawi się na naszych szosach. Pertunina Ptuj w swoim składzie ma również mocnego Mitje Kvasine. W zespole Amore &Vita McDonalds brylować powinni Grabiano Gasparre oraz Dainius Kairelis, który jest solidny w górach oraz potrafi nieźle pojechać na czas. W ekipie naszych południowych sąsiadów PSK Whirlpool jest trzech równorzędnych zawodników, którzy mogą sprawić sensację. Są nimi Petr Bencik, Rene Andrle oraz Stanisław Kozubek. W mało znanym zespole Akud Rose, staruje wielu anonimowych, dla polskich kibiców, kolarzy. Jest to niemiecki zespół w składzie, którego startują gównie młodzi zawodnicy. Liderem zespołu powinien być najstarszy Gregor Willwohl. Podobnie wygląda druga ekipa z Niemiec Team Notebooks Billiger, gdzie pierwszoplanową postacią jest Timo Scholz. Ostatnim z zespołów, który wystartuje w naszym kraju jest estoński Kalev Chocolate. Rok temu drugie miejsce w Pucharze Uzdrowisk Karpackich zajął Mart Ojavee i to właśnie w nim powinniśmy upatrywać lidera zespołu. Źródło: https://www.pro-cycling.org

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach