Maja Włoszczowska i Marek Galiński pierwsi na mecie I edycji Skoda Auto Grand Prix MTB w Chodzieży

W sobotę 28 kwietnia ruszył tegoroczny (tak, tak, to już dwunasty!) cykl wyścigów Skoda Auto Grand Prix MTB. Kolarze walczyli przy pięknej, trochę zbyt słonecznej pogodzie, na mocno zapętlonym, piaszczystym stoku narciarskim w Chodzieży. Zgodnie z wcześniejszymi "przymiarkami" rundy zostały odpowiednio skrócone, co zdecydowanie podniosło widowiskowość i intensywność zawodów. Jednym zdaniem: lepiej dla kibiców - gorzej dla zawodników.
Pierwsze punkty do klasyfikacji generalnej zdobyli zawodnicy doskonale znani z lat wcześniejszych, jednakże nie zabrakło niespodzianek.
W wyścigu elity kobiet od początku prowadziła zawodniczka nowej grupy Halls, Maja Włoszczowska. Maja na prowadzeniu to właściwie jedyne podobieństwo do wszystkich poprzednich wyścigów. "Stara płyta" grana przez spikera zawodów, na której zawierały się do tej pory głównie nazwiska zawodniczek ex-Teamu Lotto, podawane w różnej konfiguracji, całkowicie straciła ważność. Po pierwszej rundzie klinem rozdzierającym "pociąg" zawodniczek Halls'a stała się Karolina Kozela, która wypracowała sobie drugą pozycję. Była tym tak przejęta, że w pewnym momencie zupełnie straciła rachubę okrążeń i kilkakrotnie powtarzała pytanie "która to runda???". Słusznie, bo w bardzo niewielkiej odległości z tyłu podążała Ania Szafraniec.
W połowie wyścigu wydawało się nawet, że doścignięcie Karoliny jest tylko kwestią czasu, takiemu przekonaniu kibiców sprzyjał fenomenalny styl zjazdów i technika jazdy Anny Szafraniec. Niestety dla Ani, "stety" dla Karoli, Kozela zajęła swoje bezprecedensowe "drugie miejsce" w uczciwym boju z zawodniczkami Hallsa. Ta mająca rewelacyjny stosunek mocy do wagi dziewczyna na mecie zbierała sowite gratulacje, a w "kuluarach" podsłuchano słowa Andrzeja Piątka, który przyznał, że widzi Karolę w kadrze na ME, o ile Karolina utrzyma podobny poziom na kolejnych zawodach. Nie możemy tutaj pominąć faktu, że Kozela niedawno zmagała się z poważną kontuzją kolana.
W rozegranym na 9 rundach wyścigu Panów już takich niespodzianek nie było. Marek Galiński (CCC Polsat) natychmiast objął "kierownictwo", za nim usadowił się dobrze znany i lubiany Siergiej Rysenko (Ukraina), dalej do mety zmierzał debiutant na trasie "Langa" kanadyjczyk Federau Ricky. Marcin Karczyński (Halls) jechał na czwartej pozycji, ale jak już napisaliśmy niespodzianek nie było. Na ostatnich metrach odebrał miejsce na podium zawodnikowi zza wielkiej wody i "włożył" mu jeszcze 6 sekund. Wyścigu niestety nie ukończył Andrzej Kaiser - "Fater" (DHL Author). Ponadto zmartwiła nas absencja Super Mario - Mariusza Kowala.
W kategorii orlików zwyciężył zaledwie 19 letni Adrian Działakiewicz, który rok temu triumfował w całej edycji Skoda Auto GP MTB w kategorii Junior. Drugi był zawodnik CCC Adrian Brzózka, a trzeci Adam Drahan.
pełne wyniki pierwszej edycji zamieszcza strona organizatora: http://www.skodamtb.pl

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach