Mistrzostwa Europy MTB, Kapadocja 2007

Polska sztafeta na tarczy. Nawet jeśli brzmi to dość absurdalnie, że mistrzostwa Europy rozgrywane są w Azji Mniejszej, to przyznać trzeba, że ze względu na trudność przygotowanej przez Turków trasy impreza wygląda rewelacyjnie. Póki co niestety Polacy nie pokazali nic ciekawego, bowiem w sztafecie nasza drużyna zajęła dopiero 9. miejsce. Wygrali Szwajcarzy przed Francuzami i Włochami. Apetyty polskiej ekipy były zdecydowanie większe, również trener Piątek zapowiadał, że akurat w tej konkurencji medal jest najbardziej prawdopodobny. Mówiąc wprost - nie wyszło. Trudno wyrokować, co zdecydowało, czy zawodnicy nie trafili z formą - tu prawdę pokażą wyścigi indywidualne - czy też dość pechowy początek sztafety... Na końcu pierwszego, męczącego i długiego podjazdu, jeden z organizatorów (!) nagle zmienił trasę, wprowadzając w błąd zawodników, którzy zdezorientowani najpierw szarpnęli się w dwie różne strony, by skonsternowani po chwili stanąć w miejscu... W tej sytuacji wyścig przerwano, a start powtórzono, ale to było zbyt wiele jak na możliwości Marcina Karczyńskiego. Za drugim podejściem zdecydowanie brakowało mu sił i już w połowie rundy znajdował się na szóstej pozycji. Swoją rundę ukończył ostatecznie jako 10. w stawce. Na kolejnej zmianie wystartował Piotr Brzózka, junior, mimo ambitnej jazdy nie poprawił pozycji. Jako trzecia mocno rundę przejechała Maja Włoszczowska, która zbliżyła się do czołówki, by ostatecznie zająć 7. miejsce. Finiszowe okrążenie miał wykończyć Darek Batek, ale znów okazało się, że sił nie starczyło i spadliśmy na 9. miejsce. To wprawdzie lepiej, niż rok temu, ale i tak nie ma się czym chwalić. Krótko jeszcze o trasie. Poprowadzona jest w parku narodowym w sercu Kapadocji, w regionie słynnym z niesamowitych form skalnych, krainie mieniącej się niesamowitym bogactwem kolorów. Gdyby zawodnicy mieli tylko na to czas, mogliby podziwiać kościoły sprzed 1000 lat wykute w skałach, czy też monumentalną Aleję Miłości strzelających w niebo kamiennych postumentów. Trasa jest bardzo trudna, jedna runda mierzy 7,1 km, oprócz trudnych zjazdów i podjazdów przeciwnikiem jest także temperatura, sięgająca 35 stopni i kurz unoszący się w powietrzu. Nasi reprezentanci mają jednak identyczne warunki jak ich konkurenci, nie powinni więc narzekać. Już w piątek startować będą juniorzy, w sobotę kategorie młodzieżowe, w niedzielę zaś elita. Pełny program imprezy znajdziecie na cappadocia2007.com, zaś kolejne relacje w następnych dniach na naszych stronach. Zapraszamy! Słowa i zdjęcia: Grzegorz Radziwonowski

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach