Naprzód!

Tak właśnie należy tłumaczyć angielską nazwę nowego urządzenia FRWD, czytaną jako „forward”, skrót znany choćby z przycisków w wielu elektronicznych sprzętach. Tyle że to kosmiczne jajo zadowala się jednym guzikiem, służącym do ropoczęcia pracy i zatrzymania, reszta dzieje się zupełnie automatycznie. FRWD to w dużym uproszczeniu sprzężenie odbiornika GPS z pulsometrem, podobnych gadżetów jest jednak na rynku więcej (Timex, Nike, itp.), dlaczego więc właśnie to jest wyjątkowe? Kluczem do sukcesu jest oprogramowanie pozwalające na trójwymiarową wizualizację trasy i jej powtórny przejazd. W związku z tym, że wszystkie wskazania, takie jak prędkość, dystans, bazują na danych z satelitów GPS, użycie nie ogranicza się do roweru. Trening kontrolować się da w pełni także np. w czasie biegu, jazdy na rolkach czy lotu ze spadochronem. Dodatkowo cały czas zapisywana jest wysokość nad poziomem morza, ciśnienie atmosferyczne i temperatura, tym samym uzyskujemy komplet informacji. Dzięki GPS-owi trasę możemy też przenieść na płaską, tradycyjną mapę albo wysłać mailem znajomym, sam zaś plik treningowy np. trenerowi, który będzie miał wyjątkową możliwość przeanalizowania wszystkich aspektów ćwiczenia. W kolejnym numerze MR znajdziecie obszerny test urządzenia. Więcej informacji: www.frwd.com

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach