Pora na przerwę

Po jednym kolarskim sezonie rozpoczyna się następny kolarski sezon. Nie oznacza to wcale konieczności nieustannego trenowania, jest raczej szansą na rozsądnie zaplanowaną fazę regeneracji. Sprawdźcie, jak interesująco można spędzić czas międzysezonowego „nieróbstwa”. Wielu kolarzy traktuje okres zimowy jak przymusową przerwę w treningach na szosie. Próbują przetrwać ponurą szarość tak dobrze, jak tylko można, trenując na rolkach w domu lub w centrum sportowym na rowerze treningowym. Tak czy inaczej trening musi być kontynuowany, z trudem wypracowana forma utrzymana, a złe przeczucia wyciszone. Są tacy, którzy wierzą w „kuracje bez sportu”, z mottem: nogi do góry, włączony telewizor, otwarte piwo (jak wiadomo, jest ono przynajmniej tak samo izotoniczne i energetyczne jak wiele napojów dla sportowców). Następnej wiosny brzuch znów zniknie, a przerwa jest w końcu bardzo potrzebna. Cóż, oba „typy zimowe” nie spędzają cennego, podarowanego im przez naturę czasu prawidłowo. Jeśli brać pod uwagę zasady metodyki treningów, czas między początkiem listopada a końcem lutego jest tak zwanym okresem przejściowym. Oznacza to, że napięcie powinno zostać zredukowane, tak, aby ciało miało szansę zebrać siły na pierwszy okres przygotowań do początku sezonu. Bycie przez cały rok w szczytowej formie jest po prostu niemożliwe – wiedzą o tym również zawodowcy. Po ostatnim wyścigu jadą oni zazwyczaj na urlop – bez roweru. „Gdyby ktoś próbował utrzymać swoją sprawność wciąż na tym samym poziomie, sytuacja jego przemiany materii przechylałaby się od anaboli (wzrastająco) do kataboli (redukująco)” – mówią specjaliści od fizjologii i treningu. „Później wydajność stopniowo się obniża zamiast zwyżkować”. Jednak propagowana pełna przerwa zimowa, analogiczna do snu zimowego zwierząt, jest również odrzucana. Fachowcy dodają: „Dobrze wytrenowani sportowcy wytrzymałościowi, których przemiana materii działa ekstremalnie ekonomicznie, przy bezczynności przybierają na wadze o wiele bardziej niż osoby, które nie uprawiają żadnego sportu – przede wszystkim, gdy pozostają przy swoich przyzwyczajeniach żywieniowych”. Poza tym przy odciążeniu, które trwa dłużej niż dwa do trzech tygodni, powrót do dawnego poziomu sprawności wiązałby się ze zwiększonym wysiłkiem. „Wyłączając kontuzje i infekcje, nie ma żadnego powodu, aby całkowicie przerwać treningi”. Ciąg dalszy w numerze 9(10)/2003

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach