Przepisy PORD a rzeczywistość. Nadesłane przez Michała z Warszawy…

"Czytałem sobie ostatnio wasz artykuł o przepisach drogowych(odświeżałem pamięć). I wyjechałem na przejażdżkę po Warszawie. Zabrałem po drodze dziewczynę i dojechaliśmy na Pragę (mieliśmy tam coś załatwić). Nagle lunęło z nieba, oberwanie chmury a niedaleko słyszalne i widzialne grzmoty. Nie było gdzie się schować, więc postanowiliśmy wrócić w deszczu do mojego domu. Mieliśmy przejechać do drogi rowerowej. Ponieważ na drodze były kałuże głębokości 5-10cm a samochody (jak to w Warszawie) nie zachowywały przepisowych 50km/h chlapiąc przy tym niemiłosiernie zjechaliśmy na chodnik (z założenia mieliśmy jechać tylko drogami rowerowymi). Moja dziewczyna nie miała kasku, więc podróż w tych warunkach szosą była dla nas nie do przyjęcia. Chodnik miał może 1,5metra, ale nie był zaludniony (spotkaliśmy 1 osobę). Jakie było nasz zdziwienie, gdy z megafonu usłyszeliśmy: "Państwo na rowerach proszę zjechać na bok i się zatrzymać" Tak byliśmy obserwowani przez policję. Zatrzymali nas i wiedziałem, że popełniliśmy błąd, ale pomyślałem, że policjant będzie człowiekiem i zrozumie, że baliśmy się narażać życie na ulicy. Policjant zapytał którędy mogą jeździć rowerzyści. Odpowiedziałem zgodnie z tym, co pamiętałem z Waszej publikacji, że po drodze rowerowej. Jak nie ma drogi to po ulicy, chyba, że na ulicy dozwolona jest prędkość powyżej 50km na... tu mi pan Policjant przerwał i powiedział żebym nie mądrzył się i że jak nie znam przepisów to niech nie udaję mądrzejszego niż jestem. Postanowiłem się nie kłócić, bo nie było sensu szczególnie, że lało. Policjant ze swoim kolegą zamknęli się w radiowozie zabierając nasze dowody. Zostawili nas na ulewie. Przez szybę widziałem jak szukają czegoś w kodeksie drogowy. Po pewnym czasie wyszli i powiedzieli, że muszą wiedzieć, jakiej firmy mamy rowery i spisać ich numery ramy. I tu zaczął się mały problem. Mój mistral miał numery własnoręcznie zamalowane lakierem, ale podałem je z pamięci (w końcu jak się odnawia 15letnią kolarzówkę to zapamiętuje się takie rzeczy jak numery, w których zapisana jest data urodzenia rowerku). Pan nie chciał uwierzyć, więc z lupą zaczął je spisywać. Potem pytał czy to na pewno Mistral. Potem rower mojej dziewczyny - numery były wyraźne, ale wszystkie nalepki się starły (rower miał 10 lat i był kupiony za południową granicą). Panowie jednak wszystko spisali (tu uwaga na luźnej kartce A4 czystej bez żadnych papierków), potem spisali nas i zapytali się czy mam prawo jazdy. Potwierdziłem i dostałem odpowiedź, że powinienem dostać 100zł mandatu za jazdę po chodniku. Mojej dziewczyny o nic nie pytali. Całość trwała ponad 40 minut w czasie największej ulewy. Buty schną mi do dziś. Niby ok, ale teraz parę cytatów z rozmowy. Na moje stwierdzenie, że boję się z dziewczyną jeździć po ulicy dowiedziałem się, że jak mnie samochód potrąci to go złapią i to nie moja sprawa się o to martwić. Jak zapytałem się, co mam robić, gdy na ulicy jest niebezpiecznie w odpowiedzi dowiedziałem się, że mam prowadzić rower. (fajnie tylko w Warszawie trzebaby prowadzić rower, co kilometr taką mamy sieć dróg rowerowych. Na pytanie, co z faktem, że moja dziewczyna nie ma kasku i oświetlenia w rowerze usłyszeliśmy, że to nie ważne. Ważne jest to, że jakaś Babcia na chodnik nie wie czy my dobrze jeździmy czy nie i jesteśmy niebezpieczni. Na stwierdzenie, że w taką ulewę nie było babci na chodniku usłyszałem, że mogła być.Tak poza tym wszystkim to jesteście świetnym pismem i także dzięki wam jeżdżę bezpieczniej i zgodnie z przepisami, co jak powyżej widać nie zawsze mi wychodzi. Ale cóż może lepiej dać się zabić niż zapłacić mandat..." A ja zacytuję wszystko mówiącą opinię jednego z kierowców: "Panie redaktorze, no niech pan sam na nich spojrzy... Czy oni wyglądają jak jastrzębie?" Bolek Traczewski.

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach