„Puchar Leśniczego Spalonej Górnej”, Spalona 01.10.2006 – relacja uczestnika

Wyścig odbył się po raz piąty w historii. Przez ten czas zdążył już przybrać range klasycznego, ostatniego wyścigu w sezonie, wyczekiwanego przez wielu okolicznych ścigantów. Był więc ogólny entuzjazm i miła atmosfera, jednak początkowo pogoda zapowiadała się nieciekawie. Spalona Górna to miejscowość dość wysoko położona w górach, staliśmy więc w chmurach, dookoła „mleko”, duża wilgotność a niebo zapowiadało deszcz. Na linii startu ustanowiliśmy rekord frekwencji, ponad 80 osób przyjechało walczyć o Puchar Leśniczego. Po honorowym starcie ”za kołem” organizatora, zaczęła się prawdziwa rywalizacja. Choć profil trasy był w miarę płaski to kolarze musieli ciągle pracować, aby utrzymać wysokie tempo i utrzymać swoją pozycję. W ten sposób ponad 80 osób dyszało we mgle, walcząc z własnymi słabościami i zaspokajając swoje ambicje. Kobiety i dzieci miały do pokonania jedno okrążenie o dystansie 10 kilometrów, a mężczyźni musieli przejechać dwie pętle. Trasa była bardzo szybka i czołowi zawodnicy pokonywali dystans wyścigu ustanawiając średnią prędkość ponad 30 km/h. Na mecie dla każdego uczestnika czekał ciepły żurek z napojem, a w czasie, gdy sędziowie tworzyli oficjalną listę wyników, chętni smażyli kiełbaski przy ognisku i rozmawiali o swoich przeżyciach i emocjach na wyścigu.
Atmosfera była bardzo miła i rodzinna, przede wszystkim za sprawą dużej liczby małych dzieci i całych startujących rodzin. Najmłodszy uczestnik był tek malutki ze ledwie wszedł na stopień podium, a oklaski widowni były tak głośne i szczodre, że każdy czuł się wygranym i zadowolonym ze swojego startu. Organizator przygotował dyplomy uczestnictwa i upominki dla każdego startującego, a „MagazynRowerowy” sprezentował nam najnowszy numer swojego czasopisma na zachętę. Po rozdaniu nagród i dekoracji najlepszych zawodników nikt nie chciał szybko wracać do domu, jeszcze przez długi czas były rozmowy przy ognisku, a w schronisku „Jagodna” można było zjeść i napić się, wybierając z bogatego menu.
Choć październik daje o sobie znać pełną parą, na dworze coraz chłodniej, to i tak nie przeszkodziło to w zorganizowaniu bardzo udanego wyścigu. Słowa uznania dla Pana leśniczego Adama Krakiewicza i Bystrzyckiego Koła Cyklistów, za przeprowadzenie tak udanej imprezy. Wyścig przebiegł pomyślnie, jednak mimo ogólnego zadowolenia zawodników, dało się u nich wyczuć nutkę przygnębienia, że następnym razem spotkamy się tu dopiero za rok. Wszyscy zdaliśmy sobie sprawę, że jesień już w pełni i że niedługo trzeba będzie odłożyć rowery. „Puchar Leśniczego Spalonej Górnej” zakończył ten sezon. My zapamiętamy to wydarzenie długo, a na pewno do pierwszego wiosennego startu.

Wyniki Open:

1.Mariusz Kowal
2.Mateusz Zieliński
3.Bartosz Jura

autorzy relacji:
Tomasz Zając
Mateusz Zieliński

Zdjęcia będą dostępne wkrótce w naszej galerii
http://galeria.magazynrowerowy.pl

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach