Wyniki z III etapu Tour de Pologne, Ostróda – Bydgoszcz



Drugi etap Tour de Pologne można nazwać wielką ucieczką. Dwóch polskich zawodników uciekało przez dwieście dwadzieścia kilometrów, aby na ostatnich metrach rozegrać finisz o zwycięstwo.


Pytany przez Magazyn Rowerowy na starcie w Tczewie Piotr Kosmala – dyrektor sportowy Action Ati stwierdził, że liczy na zwycięstwo w Olsztynie jednego ze swoich zawodników. Przebieg walki na trasie całkowicie zniweczył jego plany. Już na piątym kilometrze od peletonu oderwali się dwaj kolarze: Mariusz Sapa (Knauf Mikomax) i Daniel Majewski (PSB Kreisel). Od tego momentu dyktowali oni warunki walki na trasie i na pierwszą lotną premię przyjechali z 17 minutową przewagą nad grupą zasadniczą. Dwie pierwsze lotne premie wygrał Sapa, a Majewski był lepszy na pierwszej w tegorocznym TdP premii górskiej oraz na trzeciej premii lotnej. Pytany o rozgrywkę na premiach Majewski powiedział MR: „nie umawialiśmy się z Marcinem na wygrywanie premii, jemu zależało na premiach lotnych, gdyż chciał zachować koszulkę najaktywniejszego kolarza, mi natomiast na premii górskiej, która dawała liderowanie w wyścigu”. Jednak obaj zawodnicy zgodnie twierdzili, że było im ciężko uwierzyć w zwycięstwo i szansę na powodzenie dwójkowej akcji. „Jechaliśmy najpierw do pierwszej premii, potem do drugiej, następnie do górskiej. Dopiero na premii w Ostródzie, gdzie mieliśmy jeszcze dziesięć minut przewagi uwierzyłem, że możemy wygrać – powiedział Sapa na mecie. Natomiast Majewski nawet w żółtej koszulce nie mógł uwierzyć, że wygrał. „Nawet na rundach nie wierzyłem, że uda nam się ta akcja, Marcin mówił, że mamy wystarczającą przewagę, ale cały czas się bałem, że peleton nas dojdzie”. Tymczasem kolarze w grupie zasadniczej sprawiali wrażenie lekko zaspanych. Kiedy przewaga uciekinierów osiągnęła siedemnaście minut do gaszenia ataku zabrała się grupa lidera – Fabio Baldato. Alesio Bianchi zredukowali przewagę uciekinierów do 11 minut jednak potem Baldato podjechał do wozu kierownika swojej ekipy i Bianchi wycofało się z czuba peletonu. Nikt jednak nie kwapił się, aby zająć ich miejsce i wziąć na siebie ciężar zlikwidowania ucieczki. Przed Ostródą, na 170 kilometrze do mety, uciekająca dwójka utrzymała swoją przewagę i wjechała na rundy w Olsztynie z dziesięcioma minutami zapasu. Szaleńczy już pościg kolarzy CCC i Action nie dał rezultatu. Na ostatnim nawrocie Marcin i Darek podali sobie ręce, dziękując za wspólną współpracę, a następnie rozegrali finisz, który wygrał Marcin Sapa.


Przed metą podaliśmy sobie ręce i powiedzieliśmy, że będziemy się ścigać – powiedział MR Sapa – jednak przez cały dystans współpracowaliśmy razem, jadąc równym tempem. Myślę, że zaskoczyłem rywali atakiem na tym etapie, wszyscy byli pewnie przekonani, że będę atakował na etapie przechodzącym przez moje rodzinne strony. Staram się jednak w każdym wyścigu zmieniać taktykę, co daje mi możliwości zaskakiwania rywali. Teraz pewnie do końca wyścigu będę dobrze pilnowany.


To co się dzisiaj stało jest niesamowite – powiedział nam na mecie Daniel Majewski. Do tego startu przygotowywałem się zaledwie dwa miesiące, a wiosną chciałem kończyć karierę (Daniel przeżył niemiłe chwile we Francji, gdzie został w lutym aresztowany w związku z aferą dopingową). Mój pobyt we Francji skończył się powrotem do Polski w dość dramatycznych okolicznościach. Następnie nie mogłem znaleźć grupy. PSB bardzo mi pomogło i teraz dziękuję za ich przychylność. Zwycięstwo na etapie dedykuję rodzicom, którzy zawsze we mnie wierzyli i zachęcali żebym wytrwał. Jestem młodym zawodnikiem i chyba przez to nie miałem większych szans z Marcinem na finiszu. Jeżeli chodzi o dalsze plany to nie sądzę, żeby grupa broniła mojej koszulki. Jedzie w niej wielu lepszych zawodników i raczej szkoda ich sił na obronę mojej pozycji. Nie spodziewałem się, że zostanę liderem wyścigu i nawet teraz w żółtej koszulce nie mogę w to uwierzyć – zakończył Daniel.


Jutro kolejny etap z Ostródy do Bydgoszczy.


top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach