3 w 1

Roweru idealnego, zdolnego spełnić na raz absolutnie wszystkie wymagania, nie ma, istnieją jednak metody, by posiadany sprzęt przybliżyć do wymarzonego wzorca. Co zrobić, gdy chęć mamy nie na jedną, a na trzy różne maszyny, budżet zaś niewystarczający? Ktoś, kto używa roweru na co dzień, niekoniecznie musi chcieć lub móc wydawać pieniądze na dodatkowy rower treningowy czy też turystyczny. Jeśli przez cały tydzień jeździsz na swoim bike’u do pracy, w górach typowy miejski osprzęt na nic ci się nie przyda – błotniki czy bagażnik mogą tylko przeszkadzać. Zimą i wczesną wiosną dla odmiany, chcąc przygotować się do sezonu startów, powinieneś przejechać setki albo i tysiące kilometrów na szosie. Do tego zupełnie nie pasują szerokie opony górskie z pokaźnym bieżnikiem! Co więc można zrobić?

„Góral”, czyli numer 1

Za podstawę do eksperymentów wzięliśmy rower górski, który z racji swej uniwersalności stanowi ulubioną zabawkę współczesnych fanów dwóch kółek. Mocna i jednocześnie lekka, zwykle aluminiowa konstrukcja zapewnia optymalne przekazywanie siły pedałującego, a zgrabna niewielka rama jest wygodna w każdych warunkach – także w mieście czy na szosie, gdzie zapewnia dzięki dużemu przekrokowi szeroki zakres bezpieczeństwa. Dlaczego by więc na takiej podstawie nie stworzyć sprzętu jeszcze lepiej przystosowanego do określonych wymagań? Również koła o wielkości 26” są mocniejsze od typowych trekkingowych czy szosowych, lepiej zniosą więc próbę jazdy po dziurawych polskich drogach. A jeśli ktoś zamierza użytkować rower w sposób tak różnorodny, jak my, powinien być przewidujący, bo może zdarzy mu się wyjechać na prawdziwą rowerową wyprawę, na której pewne koła to podstawa. Na mniejszych rower także lepiej skręca, co jeszcze mocniej powinno utwierdzić nas w przekonaniu, że będzie to rozsądny wybór. Rower górski zawyczaj wyposażony jest też w amortyzator, ale to bez względu na typ roweru nie powinno nam przeszkadzać. Komfort lubi przecież każdy.

Numer 2 – miejska „koza”

Za punkt honoru postawiliśmy sobie takie przeprowadzenie metamorfozy, by była jak najmniej absorbująca, a dodatkowo nie zrujnowała kieszeni. Postawiliśmy więc na części, które wymienić można niewielkim kosztem, a które znacząco podniosą walory użytkowe roweru w mieście. 1. Błotniki Wybraliśmy modele, które da się szybko zamontować i zdemontować, takie jak SKS-y. Przedni ShockBlade (74,90 zł) dzięki sprytnemu elementowi osadzanemu w rurze sterowej widelca w mgnieniu oka można zamocować do roweru, podobnie tylny X-Blade (84,90 zł) – specjalna taśma i zacisk przytrzymują go na sztycy podsiodłowej. Tylny X-Blade ma opatentowaną konstrukcję z dwoma przegubami, dzięki czemu można go ustawić w sposób optymalny, tak, by maksymalnie chronił przed błotem. Jeśli ktoś na dłużej zamierza przekształcić górala w rower miejski, może poszukać błotników z drutami usztywniającymi konstrukcję – ich montaż wymaga jednak zdecydowanie większych zabiegów. Na szczęście nie są do tego potrzebne nawet otwory w przednim widelcu, bo w sprzedaży są dostępne modele mocowane na obejmach. 2. Oświetlenie Najlepsze będą modele zasilane bateriami lub akumulatorami, przede wszystkim ze względu na fakt prostoty montażu. Podatność dynam na zabrudzenia, a przede wszystkim wodę (ślizganie się rolki), szczególnie podczas chłodniejszych pór roku, jak też konieczność prowadzenie przewodów, powodują, że opcja taka raczej nie wchodzi w rachubę, choć jest to wyjątek. Osoby jeżdżące naprawdę dużo mogą rozważyć złożenie dodatkowego przedniego koła wyposażonego w piastę z dynamem. Koszt stosunkowo niewielki (np. piasta Shimano 150 zł, szprychy 20 zł, obręcz Rigida ZAC 2000 50 zł), korzyści duże – stałe źródło darmowej energii. W przypadku zasilania bateryjnego najrozsądniejsze jest nabycie przedniej lampy diodowej, z racji niewielkiego zapotrzebowania na życiodajną moc. Model taki, jak np. Cat Eye HL-EL500 (219 zł) potrafi na jednym komplecie baterii działać nawet do 30 godzin. Jeśli ktoś jednak zamierza poruszać się w terenie po ciemku, potrzebne mu będzie jeszcze silniejsze oświetlenie – halogenowe zasilane z akumulatorów. Dwie silne lampy montowane na kierownicy z każdej nocy uczynią dzień (Cat Eye HL-RC230 Twin – 379 zł). Z tyłu wystarczy światło diodowe – na rynku można dostać bardzo wiele modeli w praktycznie dowolnej cenie (np. Mirage TU-54 – 18 zł). Warto byłoby tylko zwrócić uwagę na uszczelnienie, istotne podczas jazdy w deszczu. 3. Bagażnik Wprawdzie jeżdżąc po mieście można zawsze brać ze sobą plecak lub torbę, są jednak wygodniejsze metody, które nie spowodują, że spocimy się w „cywilnych” ciuchach. Wystarczy zamontować bagażnik mocowany do sztycy podsiodłowej, taki jak np. Topeak QR Beam Rack (od 119 zł). W zależności od wersji jego udźwig wynosi do 9 kg, co powinno pozwolić przewieźć coś więcej jak kanapkę do pracy. Ten model wyposażony jest akurat w specjalny system do montażu sakw – Quick Rack, co jeszcze podwyższa jego użyteczność. Sam bagażnik montuje się błyskawicznie za pomocą obejmy i zacisku, bez konieczności użycia narzędzi. Innym ciekawym pomysłem jest połączenie 2 elementów w jeden – bagażnika z błotnikiem, jak w modelu Zefal Quick Rack (58 zł). Pozwala to jeszcze bardziej obniżyć koszty. 4. Opony W mieście nie ma sensu używanie szerokich opon z wysokim bieżnikiem, które tak doskonale sprawują się w terenie. O wiele wygodniejsze będą „gumki” prawie łyse, jedynie z rowkami odprowadzającymi wodę – jak Michelin Transworld City w rozmiarze 1,5” (od 59 zł). Warto też zwrócić uwagę na cechy dodatkowe, takie jak obecność specjalnych warstw zapobiegających przebiciu czy pasków odblaskowych po bokach. Opony miejskie są wprawdzie cięższe niż wyczynowe modele górskie, ale w zamian służyć będą przez lata i przejadą tysiące kilometrów. Założenie właściwych opon może też dodatkowo podnieść poziom komfortu – model Big Apple Schwalbe (od 64,90 zł), dzięki imponującej objętości, jest w stanie niemal zastąpić amortyzację. 5. Mostek i kierownica Na rowerze górskim jeździ się przeważnie z dość mocno pochyloną sylwetką, która w mieście nie ma sensu, bo tylko ogranicza widoczność. Zamiast typowego długiego mostka lepiej jest więc założyć krótszy i o większym kącie wznoszenia, a do niego dołożyć podniesioną, szeroką kierownicę (BBB Skybar – 84 zł). Osoby żądne eksperymentów mogą wyróbować modele wsporników z regulacją kąta (np. ART AS-06 – 76 zł) i w ten sposób szybko modyfikować pozycję zgodnie z upodobaniami. 6. Siodełko Sportowe siodełka mają to do siebie, że jeśli jeździ się na nich w zwykłych, miejskich spodenkach łatwo jest zrobić sobie krzywdę i np. obetrzeć pachwiny, nie wspominając o tym, że jazda na podobnej „desce” z komfortem nie ma nic wspólnego. Można sprawę przemyśleć i poszukać modelu trochę większego i szerszego, który lepiej spełni swoje zadanie w obu środowiskach. Wstawki żelowe i pokrycie z odpornego na wodę materiału powinny sprawić, że życie stanie się zdecydowanie przyjemniejsze (Lookin 2002HGE – 153 zł). Nie zaszkodzi też dołożenie sztycy amortyzowanej (Accent SP-518.1 – 84,90 zł). 7. Pedały Modele zatrzaskowe zmuszają do zastosowania specjalnych butów, a te dla odmiany zazwyczaj niespecjalnie pasują do garnituru, sukienki lub stroju ucznia. Pozostawione i używane ze zwykłymi butami zapewniają jedynie niewielkie oparcie, są po prostu niewygodne. Metody są dwie – albo przykręcamy zwykłe pedały (VP 607, 27 zł), albo też na zatrzaski zakładamy specjalne, jednostronne nakładki, które pozwalają zwiększyć powierzchnię styku. Co ciekawe, pierwszy wariant jest tańszy. 8. Bezpieczeństwo Jazda rowerem po mieście, szczególnie zadbanym sprzętem, oznacza konieczność odpowiedniego pilnowania go. Obok solidnego zamknięcia (Magnum Lock Double Security – 189 zł), wspomaganego dodatkową linką, należy koniecznie wymienić wszystkie zaciski na takie, których nie da się otworzyć ręką. Najlepsze są modele wyposażone w nietypowe, specjalne klucze.

Szybka wersja szosowa, czyli nr 3

Tym razem nasze zadanie polega raczej na odchudzeniu sprzętu, bo w trakcie jazdy na szosie dodatki miejskie i turystyczne tylko przeszkadzają. Nas interesuje wyłącznie maksymalnie aerodynamiczna pozycja, która umożliwi sprawne i szybkie pokonywanie treningowych kilometrów. 1. Opony Podstawa pozwalająca obniżyć opory toczenia to zamiana opon na bardzo wąskie, przypominające te dobrze znane z kolarzówek. Produkowane są warianty gum szosowych do kół 26-calowych, np. Schwalbe Stelvio (119 zł). Po założeniu pamiętać trzeba o tym, by ciśnienie było wystarczająco wysokie – 6 atmosfer to wcale nie przesada! Te opony są naprawdę wąskie… aż tak, że konieczne może się okazać dokupienie węższych dętek (ok. 15 zł). 2. Tryb Większe prędkości i odległości oraz opony pozwalające jeździć tylko po asfalcie oznaczać mogą jedno – potrzebne są odpowiednio dobrane przełożenia. Najprostszą metodą jest zamiana zębatki tylnej na typową szosową. Górska przerzutka tylna nie będzie miała żadnych problemów z jej obsługą. Warto wybrać tryb zestopniowany stosunkowo gęsto, np. o rozpiętości od 11 do 23 zębów (SRAM PG-970, 199 zł), pozwoli on optymalnie dobrać prędkość i częstotliwość pedałowania. 3. Leżak przyjęcie prawdziwej aerodynamicznej pozycji jest możliwe po odwróceniu mostka kierownicy i założeniu specjalnego leżaka. Wprawdzie w ten sposób nie uzyskamy komfortu jazdy identycznego jak na szosówce, ale opory powietrza zmniejszymy do minimum. Leżaki takie (Tranz-X 801, 65 zł) są bardzo proste w montażu – wystarczą dwie obejmy, by z „górala” zrobić niemal szosówkę.

Szybka zmiana

Kto chce zmieniać charakter roweru często, szczególnie w wariantach górskim i na szosę, powinien rozważyć zakup drugiego kompletu kół (Formula XCM-3, 599 zł). Zakładamy na nie wąskie opony i tryb szosowy – w razie potrzeby wystarczy tylko przełożyć zestaw. Koszt jest o wiele mniejszy niż zakup kompletnego roweru szosowego, odpada też konieczność za każdym razem przyzwyczajania się do innej pozycji. Wyjątkowo ciekawie sytuacja przedstawia się w przypadku rowerów górskich z hamulcami tarczowymi – można do nich bez problemu założyć koła 28-calowe z takimi samymi hamulcami.

Gdzie to kupić?

  1. SKS, Cat Eye, Accent – Velo Sp. z o.o., tel. 032 330 67 00, www.velo.com.pl
  2. Schwalbe, Formula – Unibike, tel. 052 348 96 11-13, www.unibike.pl
  3. Rigida – Poręba, tel. 012 264 90 24, www.poreba.made.pl
  4. Shimano – R&P Pawlak, 061 87 87 335, www.rp-pawlak.pl
  5. Lookin, Zefal – Euro-Bike-Products, tel. 061 87 87 360, www.eurobike.pl
  6. ART – Bikershop, tel. 012 423 32 62, www.bikershop.pl
  7. Tranz-X – Amigo Bike, tel. 032 226 13 84, www.amigo-bike.pl
  8. SRAM, Michelin, BBB – Harfa-Harryson, tel. 071 321 96 90, www.harfa-harrysson.com.pl
  9. Magnum Lock – Multisales, tel. 022 654 60 01, www.magnumlock.pl

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach