Miara mocy

Polar, specjalista w dziedzinie

monitorów pracy serca, z pomocą nowego, tańszego systemu do pomiaru wydolności rzuca wyzwanie konkurencji. Kto znajduje się na czele wyścigu o rynek przyszłości, jakim jest sterowanie treningiem? Podczas gdy zawodowi kolarze nie robią nic poza zajmowaniem się swoim treningiem, większości sportowców-hobbystów brakuje przede wszystkim jednego, czasu. Tym ważniejsze jest zatem, by efektywnie wykorzystać tę niewielką ilość wolnych chwil przeznaczonych na ćwiczenia. Naukowcy zajmujący się treningiem od dawna obstają przy przeprowadzaniu go nie tylko na podstawie liczby uderzeń serca, lecz przede wszystkim na podstawie wydajności wyrażanej w watach – podobnie jak czyni to większość profesjonalnych sportowców. Pomiar watów odzwierciedla wydolność organizmu o wiele precyzyjniej niż pomiar uderzeń serca, zwłaszcza w intensywnym zakresie. Zasadniczym problemem jest jednak brak (jak na razie) aparatów pomiarowych po przystępnych cenach, na które mogliby i chcieliby sobie pozwolić amatorzy. Odpowiednie pulsometry z funkcjami rowerowymi i oprogramowaniem do kontroli treningu kosztują od 1000 zł wzwyż. Pomiar wydajności jest wyraźnie droższy. Najtańsza wersja szeroko rozpowszechnionej w sportach wytrzymałościowych korby SRM kosztuje ok. 1500 euro, wersja Pro piasty Powertap wciąż jeszcze 1100 euro. Po długim rozbiegu firma Polar wystawia do wyścigu nowy system pomiaru wydolności, który łącznie z zegarkiem (S720i), uchwytem na rower i urządzeniem pomiarowym kosztuje 2450 zł. Porównanie trzech wyżej wymienionych systemów (więcej rynek w obecnej chwili nie oferuje) pokaże, czy można za tę cenę zwiększyć wydajność przeprowadzanego treningu.

Kto jak nadaje?

SRM i Powertap pracują na tzw. rozciągliwych taśmach pomiarowych. Reagują one na minimalne deformacje zmianą oporu elektrycznego. U SRM te rozciągliwe taśmy pomiarowe znajdują się w korbie, w przypadku Powertap w tylnej piaście koła. Elektrycznie wzmocnione i cyfrowo przekazywane drogą radiową do odbiornika dane pomiarowe wędrują przez kabel do komputerka na kierownicy, gdzie przeliczana jest liczba obrotów tylnego koła i moment obrotowy wydajności pedałowania na waty. Różnica między tymi dwoma urządzeniami dotyczy właściwie pomiaru wydolności. SRM mierzy tam, gdzie dociera do koła siła kolarza; u Powertap utrata tarcia w napędzie łańcuchowym obniża nieznacznie wartość pomiaru, co jest jednak przy codziennym treningu niezauważalne. Stosunek między wydolnością rzeczywistą i zmierzoną pozostaje ostatecznie taki sam. Zupełnie inne zasady funkcjonowania wymyślili twórcy systemu Polar. Urządzenie oblicza wydajność pedałowania przez pomiar drgania łańcucha. Sensor umocowany na dolnych rurkach tylnego widelca wytwarza pole magnetyczne, które drga w łańcuchu. Im więcej siły dociera do łańcucha, tym bardziej jest on napięty, gdy przechodzi przez koła i zębatki, tym mniejsze jest też jego odchylenie. System rozpoznaje to, przesyła dane pomiarowe i prędkość łańcucha, którego wydajność jest mierzona w watach przez kolejny sensor na kółku przerzutki tylnej. Wcześniej jednak w zegarze podane muszą być waga i długość łańcucha oraz długość widełek tylnych. Bez tych danych system nie funkcjonuje. Można to porównać do struny gitarowej. Jeśli zwiększymy naprężenie, podwyższa się dźwięk. W pomiarze wydolności Polara wyższe naprężenie oznacza wyższą wydajność.

Test w praktyce

Najważniejszym kryterium w ocenie urządzenia jest precyzja pomiaru. Czy wartość na wyświetlaczu odpowiada rzeczywistej wydajności, z którą nogi naciskają na korby podczas wzmożonej pracy? Tylko wówczas kierowanie treningiem przez analizę wydolności jest sensowne. Dodatkowo testerzy oceniają trzy systemy, badając montaż, obsługę i niezawodność. Ważnym przy planowaniu i analizie treningu jest przede wszystkim oprogramowanie i swobodne posługiwanie się nim. W celu przetestowania wszystkie trzy systemy zostały zamontowane na rowerze, przy czym pewne było, że nadajnik i odbiornik danych pomiarowych nie wywierały na siebie nawzajem wpływu. Decydujące zmienne dla pomiaru wat, takie jak waga kolarza i roweru, średnica koła, opór toczenia i powietrza były dla wszystkich urządzeń takie same, najlepsze zatem założenia dla porównywania danych. Na jazdę próbną testerzy wybrali równomierne wzniesienie o długości prawie 4 km i różnicy wysokości 345 m. Jechano po nim z równomiernym pedałowaniem i stałą prędkością. Zapisy trzech urządzeń zostały na koniec porównane z matematycznie obliczoną i udowodnioną wydajnością. Zebrano również dane z innych sytuacji, jakie miały miejsce podczas jazdy. Dla urządzenia firmy Polar testerzy chcieli sprawdzić, jak reaguje ono na wyboistym podłożu, gdy łańcuch wprawiany jest w drganie nie tylko przez siłę pedałowania. Wielką zaletą treningu prowadzonego na podstawie wartości wat jest kontrola pracy w intensywnym zakresie, na przykład w sprincie czy interwałach. Aby móc dokładnie kierować takim treningiem, urządzenia pomiaru mocy muszą reagować bardzo szybko na zmianę wydolności i mieć możliwość notowania bardzo krótkich interwałów. Po przeanalizowaniu jazd testowych można ustalić precyzję pomiarów. Korba SRM i Powertap rejestrują wydolność precyzyjnie, urządzenie Polar tworzy odchylenia rzędu 10-15%. Dla dokładnego kierowania wydolnością jest to za dużo, szczególnie gdy trenuje się w zakresie progu anaerobowego. Oprócz tego system reaguje mocno na nierówności jezdni. Na wyświetlaczu szybko można zauważyć, że jedzie się po kocich łbach, ponieważ ze wskazania spadają wartości wat. Zapis jazdy na naszym PC pokazuje również, że system Polar reaguje zbyt wolno, by pokazać precyzyjnie krótkie interwały obciążenia o wielkości rzędu 10 s. Polar z drugiej strony przekonuje do siebie łatwością obsługi w codziennym treningu. Posługiwanie się nim jest relatywnie łatwe. Struktura z przyporządkowanym hierarchicznie na różnych poziomach menu jest łatwa do zrozumienia. Polar dopuszcza zestawienie wybranych danych na wyświetlaczu. Również obsługa komputera Powertap jest bardzo prosta, nieco przeszkadza, że instrukcja jest tylko w języku angielskim. Zasadę obsługi obu przycisków „Mode” i „Select” można zrozumieć w krótkim czasie. Inaczej jest w SRM. Wyświetlacz na kierownicy jest obsługiwany przez trzy przyciski, których funkcje nie od razu się rozpoznaje. Lepiej ustawić urządzenie wcześniej, za pomocą komputera stacjonarnego. W Polarze jest to również możliwe, zaprogramowanie bezpośrednio na zegarze nie sprawia żadnych problemów. Powertap daje się zaprogramować jedynie przez wyświetlacz na kierownicy.

Oprogramowanie

Przy analizie danych na naszym PC sprawdzaliśmy pracę głowy, a nie nóg. To, że może to być również kłopotliwe, zależy częściowo od kompleksowego oprogramowania. Przesyłanie danych z licznika działa u wszystkich kandydatów bez zastrzeżeń, lecz tu zaczynają się różnice. Oprogramowanie wersji Pro firmy Powertap jest ograniczone. Wprawdzie szybko poznaje się kilka funkcji, jednak przeszkadza wąski zakres możliwości analizy. Przy oprogramowaniu Polar wyraźnie można zauważyć doświadczenie programistów. Dziennik treningowy i wielostronna analiza stref docelowych sprawiają, że kierowanie treningiem staje się na dłuższą metę zarówno wygodne, jak i przejrzyste. W SRM interfejs oprogramowania przypomina o naukowym pochodzeniu. Przejrzyste linie w diagramach, niewiele kolorów. Możliwościami analizy trzeba się intensywnie zająć i wgłębić w szczegóły, lecz to właśnie wtedy system SRM pokazuje swoje mocne strony. Mało pocieszające jest to, że instrukcje obsługi aktualnej wersji oprogramowania i urządzenia są jedynie w języku angielskim. Trzy urządzenia, trzy ceny, trzy wymagania. Specjalista od pulsometrów firma Polar oferuje interesujący cenowo produkt, który zbiera punkty w zakresie obsługi i analizy danych, jednak zostaje daleko w tyle za rywalami pod względem dokładności. Powertap przekonuje dokładnymi wynikami pomiarów i podoba się sportowcom, dla których analiza i późniejsze opracowanie danych na PC nie są istotne. Prymusem między urządzeniami mierzącymi siłę pozostaje SRM. Wprawdzie wersja dla amatorów jest droga, ale dostaje się za to najlepsze urządzenie pomiarowe z dobrym oprogramowaniem.

SRM

SRM utrzymuje prowadzenie wśród aparatów pomiarowych do mierzenia wydolności, chociaż ma wysoką cenę. Dzięki najbardziej precyzyjnym jednostkom pomiarowym i najlepszemu oprogramowaniu nadaje się do kontroli treningu (zorientowanego na wydajność) dla profesjonalistów i sportowców-amatorów. Cechą szczególną SRM jest to, że strefy treningu można wyznaczać zarówno za pomocą mocy, jak i pomiaru pulsu. Funkcji tej nie oferuje żadne inne urządzenie. Interwały treningowe dają się dzielić na zakresy dziesiętnych sekundy. Daje to możliwość bardzo dokładnego zapisu również krótkich jednostek, takich jak sprint z maksymalną wydolnością. Jeśli zechcemy wymienić środek suportu, nie będziemy mieć żadnego problemu z montażem systemu. Komputer wymaga trochę więcej myślenia. Obsługa trzech przycisków jest mało intuicyjna. Czuła elektronika musi być przed każdą rundą treningową na nowo, dokładnie kalibrowana, ponieważ w przeciwnym razie uzyskuje się błędne dane. Jeśli się o tym zapomniało, dane pomiarowe można jednak skorygować później w komputerze. Oprogramowanie SRM robi wrażenie nie tyle wesołą grafiką, co czystą i elastyczną strukturą danych. Poziomy analizy są optycznie proste, ale przemyślane w najdrobniejszych szczegółach i łatwe w obsłudze. Zarówno analiza dzienna, jak i opracowanie dłuższych okresów funkcjonują doskonale. SRM WERSJA DLA AMATORÓW Producent: SRM Cena: 1534 euro Podstawowe funkcje: Zegar, termometr, pamięć interwałów, wszystkie powszechnie stosowane funkcje rowerowe, pomiar częstotliwości pedałowania i pulsometr, wskaźnik spalania kalorii. Cechy szczególne: Możliwość przeprowadzania treningu stref celowych z analizą mocy, nadaje się również do rowerów górskich. Podsumowanie: Przeznaczony jednak przede wszystkim do profesjonalnego treningu. Wysoka cena psuje ogólne bardzo dobre wrażenie. POLAR Na górskiej trasie wyniki Polaru różniły się o ok. 15% od wyników obliczeniowych. Dla dokładnego sterowania treningiem jest to za dużo. Na złych i wyboistych drogach urządzenie reaguje wahaniami i obniżeniem wartości wyników. System okazuje się zatem nieodpowiedni do montażu na rowerach górskich. Urządzenie pomiarowe reaguje na krótkim sprincie powoli i gubi szczytową wydolność, ponieważ interwału pamięci nie można ustawić na krócej niż 5 sekund. Montaż i ustawienie aparatu są proste, ale żmudne. Pomiar długości łańcucha, jego wagi i długości widełek dla kalibracji systemu dostarcza możliwych źródeł błędów. Pozytywną stroną jest łatwość odczytu danych przez interfejs podczerwieni oraz zapisanie ich w dzienniku treningowym. Oprogramowanie ma wiele możliwości, dane treningowe można analizować pod wieloma różnymi względami, błędne pomiary pulsu lub wysokości można później skorygować. W najnowszej wersji oprogramowania zintegrowane zostało również skalowanie pomiaru wat z systemem koordynacji. Pozytywną cechą urządzenia jest logika obsługi komputerka rowerowego ze zintegrowanym wysokościomierzem. Funkcje pamięci dla interwałów są pożyteczne, stref docelowych nie można jednak przestawić z częstotliwości uderzeń serca na waty. Polar Power-Kit Producent: Polar Cena: 1200 zł Podstawowe funkcje: Zegar, stoper, pamięć interwałów, wszystkie powszechnie stosowane funkcje rowerowe, termometr, pulsometr, test fitness, wskaźnik spalania kalorii. Cechy szczególne: Nie są konieczne żadne zmiany w rowerze. Oprogramowanie i interfejs podczerwieni nie są wliczone, jedyne urządzenie z testowanych z wysokościomierzem. Podsumowanie: wielostronny, dobrze wyposażony, łatwy w obsłudze. Pomiar wydajności musi zostać poprawiony. POWERTAP Po pierwszej (z 1999 r.) na rynku pojawiła się teraz poprawiona wersja Pro z nowymi cechami. Częstotliwość pedałowania jest rejestrowana za pomocą specjalnego urządzenia, wskazanie można dopasować na wyświetlaczu indywidualnie. Zebrane dane przenosi się przez interfejs do komputera w domu, gdzie można je przeanalizować dzięki odpowiedniemu oprogramowaniu. Oprócz tego poprawiona została w stosunku do wersji, która jest aktualnie w sprzedaży, pojemność pamięci komputera i uszczelnienie elektroniki w piaście. Silny deszcz podczas przeprowadzania jazd testowych nie zaszkodził czułym układom przełączającym. Montaż systemu jest prosty. Do mocnych stron należy dobra sprawność pomiarowa we wszystkich sytuacjach podczas jazdy. Wyświetlacz ma przejrzystą i prostą budowę, obsługi dwoma przyciskami można się szybko nauczyć. Zapisujemy do 10 interwałów. Oprogramowanie nie odpowiada przy tym wysokim standardom oprogramowania firmy Polar czy SRM. Możliwości analizy są ograniczone, późniejsza korekta błędów nie jest możliwa. Wycięcie określonych odcinków zapisu jazdy wyłącznie za pomocą myszki również odpada. Ponieważ piasta Powertap jest powiązana z kołem, przydatność podczas wyścigu jest ograniczona. Oprócz tego do rotora pasują tylko tryby Shimano. Powertap Pro Producent: Cycle-Ops Cena: 1099 euro Cechy szczególne: Do wyboru są piasty z 24, 28 lub 32 otworami na szprychy; za dopłatą można dostać kompletne koła rowerowe. Podsumowanie: Powertap oferuje idealny system pomiarowy do treningu w oparciu o pomiar mocy. Oprogramowanie może być aktualizowane1.

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach