Rower… pod żaglami

Chorwackie wyspy to łańcuch górski stojący aż po szyję w morzu. Zamustrowaliśmy się na starą łódź żaglową i zdobyliśmy jego wierzchołki. Gdzieś brzęczy dzwonek. Uporczywie i coraz głośniej. W końcu cisza. Przeklęty budzik! Kiedy Klaudia otwiera oczy, jest jeszcze ciemniej niż chwilę wcześniej. Zaspana sięga po telefon. Światełko rozjaśnia mrok – siódma. O wiele za wcześnie. Słyszy, jak 3 centymetry od jej głowy, za drewnianą ścianką działową, Jarek przewraca się na drugi bok. Motorower warczy na nadbrzeżu. Po chwili dźwięki cichną. Wydaje się, że w końcu przestało padać, ustało również kołysanie. Z pokładu dochodzi odgłos pierwszych leniwych kroków. W końcu rozlega się sygnał okrętowego dzwonu – śniadanie! Kajuty na pokładzie długiego na 30 metrów jachtu MS Toma nie mają okien ani bulajów. Co włożyć na siebie – czy kurtkę przeciwdeszczową, czy też krótkie spodnie – tego Klaudia dowiaduje się dopiero na ostatnich stopniach stromych schodów wiodących na pokład. 34-letnia biolog wykupiła turystyczny tydzień w Chorwacji, wypełniony żeglowaniem i jazdą na rowerze. Siedem dni rejsu na dwumasztowym, motorowym jachcie z 1956 roku, przez Zatokę Kvarner, z wyspy na wyspę: Cres, Losinj, Dugi Otok, Pag, Rab i Krk. Podczas gdy pasażerowie zdobywają wyspiarskie szczyty, łódź MS Toma płynie do kolejnego portu, by wygłodniałych znów przyjąć na pokład. W rejsie uczestniczą: 14 rowerzystów o zacięciu trekkingowym, 6 mountainbikerów, 2 przewodników i 4 osoby obsługi. Ciąg dalszy w numerze 1(2)/2003

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach