Sprężynowce

owe amortyzatory są przeładowane „aparaturą” hightech: PAR i SPV, TST i ETA. Pojawia się pytanie, czy to wszystko naprawdę jest potrzebne? Prześwietliliśmy 17 modeli w kategoriach cross country i uniwersalnej. Grube, ołowiane drzwi zatrzaskują się, miga ostrzegawcza lampka. Cichy trzask, po chwili aparat rentgenowski cofa się do swojej wyjściowej pozycji. Kilka minut później trzymamy w dłoni zdjęcia. Nie przepuściliśmy przez rentgena wszystkich tesowanych widelców, chcieliśmy tylko zobaczyć, co kryją w środku najnowsze modele. Prześwietliliśmy Marcoka i natychmiast w oczy rzucił się natępujący obraz – rury widelca napakowane wszystkimi możliwymi opcjami regulacji. Liczne komory powietrzne i wentyle wypełniają wolną przestrzeń. Podobnie wygląda zapewne wnętrze wszystkich 17 amortyzatorów, bo także one dysponują SPV, PAR i TST. Czy w praktyce opcje te w ogóle są potrzebne?

Bez bujania dzięki platformom

Dzięki SPV (Stable Platform System) Manitou wybiło się na czoło stawki w konkurencji systemów zapobiegających bujaniu przedniego zawieszenia. System ma zapobiegać wahaniom przede wszystkim podczas jazdy na stojąco. SPV wysoko stawia poprzeczkę. Inżynierom Manitou udało się zminimalizować wpływy jadącego na amortyzację do minimum dzięki dodatkowej komorze powietrznej. Im większe ciśnienie w komorze, tym mniej buja się zawieszenie. Wada to mniejsza czułość. Kupujemy ją niejako w „zestawie”, czy chcemy, czy też nie. W teście mamy Skareba Platinium i Minute 3:00. Znalezienie w nich właściwych ustawień nie jest łatwe. Po wielu próbach musimy stwierdzić, że Skareb funkcjonuje najlepiej przy możliwie niskim ciśnieniu. Pod górę nie stwierdziliśmy działania SPV. Dlaczego? Amortyzatory bujają się szczególnie na podjazdach, a tu użyliśmy możliwości skrócenia skoku. Widelec osiadł wówczas tak bardzo, że już nie mógł się bujać. Minute 3:00 także da się skrócić, działa lepiej z trochę większym ciśnieniem w komorze SPV. Niższe ciśnienie powoduje bujanie. Różni inżynierowie, odmienne pomysły. Motion Control to odpowiedź Rock Shoxa na SPV. Motion Control funkcjonuje podobnie do lock-outu (blokady), ale nie blokuje widelca całkowicie. Przede wszystkim sprężyna z tworzywa sztucznego w modelach Reba Team i Reba SL zapewnia kilka milimetrów śladowego ugięcia, poza tym nagłe uderzenia otwierają wentyl bezpieczeństwa, który omija lock-out. Tym samym w razie potrzeby zawsze do dyspozycji mamy pełny skok. Ustawienie wielkości uderzenia wymaga cierpliwości, ale funkcjonuje potem bez problemów. Podobnie do platformy Motion Control działa system TST Marzocchi. Tłumienie kompresji ma tu pięciostopniową regulację za pomocą dużej dźwigni (aż do kompletnego lock-outu). Przy dużych uderzeniach także tu otwiera się wentyl bezpieczeństwa. Ustawienie jest jednak prostsze, ponieważ niczego nie trzeba regulować, nawet ciśnienia. Szkoda, że między czterema ustawieniami nie ma żadnej różnicy, dopiero piąte, blokada, zamyka hermetycznie całość. Zmyślni konstruktorzy Foxa dla odmiany pogrzebali w starych książkach od fizyki i znaleźli tam zasadę bezwładności. System zastosowany w modelach F 80 X i F 100 X nazywa się Terra Logic, do blokady wentyla służy w nim… ciężar. Wentyl jest dociskany przez sprężynę, a amortyzator pozostaje zblokowany. W momencie, gdy uderzenie wymusza ugięcie widelca, ciężar pozostaje w miejscu. Porusza się z takim opóźnieniem, że nie jest w stanie nadążyć za szybkością ugięcia. Wentyl otwiera się i umożliwia przepływ oleju. Także w systemie Terra Logic da się ustawić wielkość uderzenia (przy którym amortyzator zaczyna reagować) za pomocą dodatkowego wentyla. Obsługę i regulację modeli Foxa w porównaniu z Motion Control i SPV określić należy jako prostszą i bardziej intuicyjną.

Lot nurkowy – regulacja poziomów

Stroma ściana sprawia, że podjazd staje się męką. Tylko ten, kto jest w stanie docisnąć koło do podłoża, sprosta wyzwaniu. Możliwość zmiany skoku może być w takim momencie pomocna. W amortyzatorach wyczynowych o skoku do 80 mm konstruktorzy rezygnują z podobnego udogodnienia. Ich długość i skoki są tak małe, że regulacja poziomu się nie opłaca. Dopiero od skoku 100 mm skracanie ma sens. Manitou stawia na bezstopniowo regulowany IT-Adjust, Rock Shox na powietrzną wersję znanego systemu U-Turn. W wariancie Manitou w Skarebie Platinium i Minute 3:00 komorę powietrzną dzieli wentyl. Za pomocą manetki montowanej na kierownicy otwiera się go i zamyka, tak, że powietrze może przepływać z jednej komory do drugiej. Wada konstrukcji polega na tym, że jadący po pokonaniu podjazdu musi całkowicie odciążyć amortyzator, by mógł się rozprężyć. Poza tym ekstremalnie zmienia się kąt wyprzedzenia widelca. W systemie U-Turn Air zmniejszamy lub zwiększamy komorę powietrzną za pomocą sprytnego rozwiązania z dwoma tłoczkami. Objętość powietrza w komorze nie jest przez tłoczki zmieniana, a tylko przemieszczana w inne miejsce, dzięki czemu widelec jest skracany. Sześć obrotów i amortyzator osiada. Marzocchi zapewnia, że da się to zrobić jeszcze prościej. Naciskamy na Marathona XC i zamykamy dźwignię ETA, a widelec pozostaje skrócony. Jeśli zwolnimy dźwignię, powraca do pierwotnego stanu. Wadą tego rozwiązania jest, że sprężyna w dolnej pozycji bardzo się utwardza, rzecz szczególnie dotkliwie odczuwa się na szutrze, gdzie na małych nierównościach Marathon XC zupełnie nie wyłapuje drgań. Kto chce skrócić skok w Foxie Talas RLC, Phaonie Magury czy Manitou Black Super, musi zaprzyjaźnić się z pokrętłami. W praktyce system Rock Shoxa U-Turn Air działa najlepiej. Gumowane pokrętło jest wygodne i lekko się obraca.

W praktyce i laboratorium

Rozpoczęła się część praktyczna testu. Gdy tylko wszystkie widelce zostały precyzyjnie ustawione do wag jeźdźców, wyruszyli na testową rundę. Naszpikowana była wszystkimi możliwymi przeszkodami i rodzajami podłoża, jakim muszą sprostać sprawdzane typy amortyzatorów. Na pierwszym stromym podjeździe testowaliśmy funkcje skracania skoku i blokady, potem wjechaliśmy w teren, na luźne podłoże, tutaj egzaminowano czułość. W chwilę potem zjazd – ostre skały i strome progi wyciągały z widelców ostatnie rezerwy. Sztywność i precyzję kierowania sprawdzaliśmy, pokonując szereg zakrętów. Każdy amortyzator trzykrotnie musiał pokonać rundę, by w końcu można było określić, jak harmonijnie działa tłumienie. Tylko dzięki dobremu tłumieniu kompresji i powrotu rower będzie się dobrze prowadził w każdej sytuacji. Najlepiej wypadły w naszym teście Fox Talas RLC i Rock Shox Reba Team. W związku z tym, że nie chcieliśmy się zdać wyłącznie na nasze indywidualne odczucia, widelce zostały dodatkowo zbadane w laboratorium. Tutaj sprawdzono ich sztywność na skręcanie i podczas hamowania, jak też charakterystykę ugięcia. Widelce o wyższej sztywności pozwalają na bardziej precyzyjne sterowanie rowerem, sztywność podczas hamowania zapewnia większy stopień bezpieczeństwa. Wykres ugięcia pozwala określić wykorzystanie skoku, progresję i czułość kandydatów. Więcej informacji na tem temat znajdziecie w „Jak testowaliśmy”.

Z przeszkodami

Ustawianie amortyzatorów przy mnogich możliwościach staje się niezłą szkołą cierpliwości. Sam Marzocchi Marathon Race wyposażony jest w cztery wentyle i dwa pokrętła regulacyjne. Manitou Skareb Platinium przedstawia się w podobny sposób. Wiele dźwigni i wentyli wprowadza zamieszanie i zazwyczaj komplikuje regulację. Bez instrukcji nie sposób się obyć, a w końcu tylko zawodnicy wykorzystają efektywnie wszystkie opcje. Dla turystów ważne są inne rzeczy. Należy do nich proste skracanie widelca i możliwość blokady. W tych dziedzinach wyróżnia się Rock Shox. Manetka PopLock montowana na kierownicy jest ergonomiczna i funkcjonuje bez problemów, a pokrętło U-Turn Air dobrze leży w dłoni i lekko się porusza. Kto chce dysponować większym skokiem, będzie zadowolony z Minute 3:00. Widelec ten wyróżnia się sporymi rezerwami i dobrą charakterystyką pracy.

Podsumowanie

Najlepsze amortyzatory w tym teście pochodzą od Foxa i Rock Shoxa. F 100 X i Reba Team podobały się dzięki najlepszemu działaniu w terenie, szczególnie Fox błyszczał dzięki prostocie obsługi i praktycznemu wyposażeniu. W jednej sprawie cały team testowy był przy tym zgodny – powszechnie stosowane systemy są wprawdzie piękne i dobre, ale co za dużo, to niezdrowo. W terenie sprawnie poruszać się można także ze spartańsko wyposażonym widelcem, byleby tylko tłumienie działało bezproblemowo. Platformy systemowe Różne wyspecjalizowane systemy mają za zadanie zapobiegać bujaniu się amortyzatorów na podjazdach. Rozwiązania są różne. Proponujemy przegląd systemów. Motion Control W zasadzie system Rock Shoxa jest Lock-outem, aby jednak amortyzator nie był zbyt mało komfortowy, mały fragment sprężyny z tworzywa zapewnia niewielki skok. W razie potrzeby, czyli przy dużych uderzeniach, blokada otwiera się automatycznie. Dzięki „Floodgate” można ustawić impulsy, przy jakich wentyl będzie się otwierał. Na kierownicy jest zamontowana manetka PopLoc, służąca do sterowania ważnymi funkcjami. TST TST to skrót od Terrain Selection Technology. W zależności od terenu widelec można pięciostopniowo mniej lub bardziej blokować. Piąty stopień to całkowity Lock-out. Identycznie jak w Motion Control przy dużych udzerzeniach otwiera się dodatkowy wentyl, tak, że amortyzator normalnie tłumi. SPV Z zasady system SPV to dodatkowa, druga komora powietrzna, w której można regulować zarówno objętość, jak i ciśnienie. W ten sposób określa się, przy jakiej sile uderzenia widelec zacznie pracować. Im większe ciśnienie w komorze SPV, tym silniejszy efekt działania systemu. Wada konstrukcji polega na tym, że im wyższe ciśnienie, tym mniej czuły staje się widelec. Terra Logic System Terra Logic Foxa działa dzięki wykorzystaniu wentyla bezwładnościowego. Obciążnik blokuje zawór. Otwiera się on, gdy koło natrafi na przeszkodę. Przy nacisku na kierownicę widelec pozostaje całkiem sztywny. Za pomocą wentyla „treshold” (na zdjęciu) ustawia się wielkość uderzeń, przy których wentyl się otwiera.

Regulacja poziomów

Gdy robi się stromo, rower staje dęba, szczególnie gdy amortyzator ma duży skok. Pomaga wówczas tylko skrócenie widelca. Sprawdzone systemy rywalizują tu z nowymi pomysłami. Talas/U-Turn Air Dotąd system U-Turn Rock Shoxa dostępny był tylko w modelach ze stalową sprężyną, teraz kupić można też wariant powietrzny. Dzięki zastosowaniu sprytnego systemu z dwoma tłokami da się za pomocą tylko sześciu obrotów pokrętłem skrócić skok z 115 na 85 mm. Podobnie funcjonuje rozwiązanie Talas Foxa, także tutaj zmienia się objętość komory powietrznej. Szkoda, że pokrętło pracuje trochę topornie, ale zabieg trwa krócej niż w Rock Shoxie. ETA Marzocchi ETA nie jest właściwie skróceniem widelca, lecz blokadą tłumienia kompresji. Najpierw naciska się na widelec, aż do pożądanej długości, potem blokuje tłumienie, tak, że amortyzator nie może powrócić do pierwotnego stanu. W stosunku do IT ETA ma tę przewagę, że w momencie zwolnienia blokady widelec rozpręża się automatycznie, nie ma konieczności odrywania koła od podłoża. Wadą jest, że widelec bardzo się utwardza. Występuje w modelu Marathon XC. Flight Control/RTWD Amortyzatory ze sprężynami stalowymi były w naszym teście skracane za pomocą systemów Flight Control Magury i RTWD Manitou. Złote pokrętło Magury jest wycięte z aluminium i bardzo poręczne, regulacja zaś przebiega bardzo szybko. Plastikowe pokrętło Manitou nie może dotrzymać mu kroku, przy odkręcaniu działa z oporami. Widelce skraca się odpowiednio o 37 mm (Magura Phaon) i 23 mm (Manitou Black Super 120). IT-Adjust Po naciśnięciu na dźwigienkę amortyzator skraca się o tyle, ile akurat potrzeba. Jest to możliwe dzięki komorom powietrznym rozdzielonym za pomocą wentyla. Powietrze z komory głównej ucieka do komory sąsiedniej, widelec opada. Wadą jest zjawisko polegające na tym, że, by widelec powrócił do wyjściowej pozycji, trzeba lekko podnieść koło. Widelce: Skareb Platinium 100 i Minute 3:00.

Jak testowaliśmy?

W laboratorium

Nasze stanowisko testowe dostarczyło cennych inoformacji. Sztywność skręcania pokazuje, jak bardzo widelec wygina się podczas hamowania, czy też przejazdu przez koleinę. Sztywność hamowania uwidacznia, jak mocno amortyzator wygina się do tyłu podczas hamowania. Oczywiście zmierzony został także skok maksymalny. Najpełniejsze dane na temat charakterystyki widelca da się jednak wyczytać z krzywej ugięcia. Można odczytać, jak czuły jest amortyzator, czy dobrze wykorzystywany jest skok, czy ma rezerwy zabezpieczające przed dobiciem. Na przykładzie obok przedstawiamy typowe wykresy dla amortyzatora powietrznego (jasnoniebieski, Magura Ronin) i sprężynowego (niebieski, Manitou Black). Black zaczyna pracować odrobinę wcześniej, ma większą czułość. Przebieg wykresu Magury jest progresywny. Widelec staje się coraz twardszy, im bardziej się ugina. Wykres Blacka ma zdecydowanie linearny charakter – ugina się w sposób bardziej przewidywalny. Mocna progresja obu wykresów na ich końcach wskazuje na ochronę przed dobiciem.

W praktyce

Oczywiście nie zdaliśmy się wyłącznie na wartości laboratoryjne i amortyzatory testowaliśmy na rundzie obejmującej różnego typu przeszkody potrzebne do pełnego sprawdzenia widelca. Każdy amortyzator musiał pokonać trasę trzykrotnie, każdorazowo używał go inny kolarz. Poza tym zapewniliśmy identyczne warunki testowe, czyli takie same rowery, koła przednie, opony i ciśnienie w dętkach.

Oceny

Czułość: amortyzator musi reagować na każdą zmarszczkę, by otrzymać dobrą ocenę. Czułość to jedna z najważniejszych cech wpływających na komfort. Tłumienie: kryterium efektywności dobrego widelca – tłumienie odpowiada za dobrą kontrolę w terenie. Ocenialiśmy tłumienie kompresji i powrotu w najlepszych ustawieniach. Sztywność: tylko sztywny amortyzator przekazuje precyzyjnie polecenia kierującego. Decydujące znaczenie miały tu wrażenia testerów z jazdy w terenie. Regulacja: amortyzator musi być ustawiony w sposób optymalny, by osiągnąć maksymalną efektywność działania. Ocenialiśmy, jak efektywnie da się wyregulować widelec, czy pokrętła są łatwo dostępne i czy dają się lekko poruszać. Opcje powinny być czytelne dla osób bez technicznego wykształcenia. Podjazdy: dobrą ocenę otrzymać można tylko wtedy, gdy widelec daje się obniżyć i jednocześnie oferuje końcówkę skoku. Dodatkowo też nie powinien się bujać, ale i czule działać.

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach