Szczęśliwa siódemka?

Tym razem Tourminator Armstrong nie zjawił się osobiście na prezentacji trasy kolejnego Tour de France, ale i tak zdominowało ją pytanie, czy Lance pokusi się o siódme zwycięstwo z rzędu. Mistrz odwleka ciągle decyzję o swoim starcie. Czyżby dlatego, że byłoby to zadanie zbyt łatwe, czy wprost przeciwnie? Pierwsze komentarze, tuż po przedstawieniu etapów, były dość ostrożne. Na pierwszy plan wybijały się wypowiedzi w stylu „wyważony wyścig”, ale bądźmy szczerzy, w ostatnich latach mieliśmy do czynienia z trasami trudniejszymi. Liczba ponad 3500 km sama w sobie oczywiście brzmi imponująco, brak jednak górskiej czasówki i kilku górskich przełęczy z ubiegłych sezonów powoduje, że rywale Tourminatora będą mieli łatwiej. Czyżby sami, bez pomocy, nie potrafili z nim wygrać? Mimo wszystko jakieś niespodzianki są możliwe. Trasa faworyzuje inną grupę zawodników, niż zazwyczaj. Gór ogólnie mniej, a specjaliści od jazd na czas i sprinterzy wykazać się będą mogli już na samym początku. Zamiast typowego prologu (który może maksymalnie liczyć 8 km) tym razem jazda na czas na odcinku 19 km. Miejsce także odpowiednie, płaskie jak stół. Atlantycka wyspa Noirmoutier, połączona mostem ze stałym lądem, od razu pozwoli wypracować przewagę. Ciąg dalszy, aż do krótkiego wypadu do Niemiec, to także okazja dla sprinterów, z małym wyjątkiem, 4. etapu, czyli jazdy drużynowej na czas. Ta jednak, po wprowadzeniu idiotycznego przepisu – ograniczającego możliwość zdobycia zapasu większego jak 2 minuty – straciła sporo na znaczeniu. W ubiegłym roku, jak wszyscy pamiętają, nawet ten wybieg regulaminowy nie ułatwił zadania przeciwnikom US Postal. Przedsmak prawdziwych emocji stanowić będzie przejazd przez Wogezy i szczególnie etap 9. Zawodowcy będą mieli wówczas do pokonania m.in. podjazd na Ballon d’Alsace. Powtórzą wówczas wspinaczkę z pierwszego historycznego etapu TdF sprzed 100 lat. Po rozgrzewce z pierwszego tygodnia w drugim można wreszcie oczekiwać trudności na trasie. Kolarze zawitają w wyższe góry. Zmagania rozpoczną od Alp. Nie będą to tym razem kultowe podjazdy na L’Alpe d’Huez czy Mont Ventoux, ale już np. 10. etap z atakiem na Courchevel i kolejny z podjazdami na przełęcze Col de la Madeleine i Col du Galibier zapowiadają się bardzo interesująco, nawet jeśli nie będą rekorodowo trudne. Prawdziwe wyzwania i okazja do rozstrzygnięcia całego wyścigu to jednak dopiero Pireneje, od etapu 14. Wówczas „ściany”, takie jak Col de Pailheres, o przeciętnym kącie nachylenia 8°, czy finisz na Ax-3-Domaines, mogą mieć decydujące znaczenie. Tym bardzej, że również dzień kolejny lżejszy nie będzie. Wspomniany 15. etap prowadzi przez osiem krótszych, ale stromych, szczytów ku finalnemu atakowi na Pla d’Adet. Dyrektor wyścigu Jean-Marie Leblanc nazwał go królewskim. Trzeci dzień w Pirenejach, jakby na deser, przynosi przejazd przez przełęcz Col d’Aubisque, w związku z tym jednak, że od mety dzieli ją jeszcze aż 70 km, raczej nie można spodziewać się wówczas większych przetasowań. Ostatni tydzień to meandry Masywu Centralnego. Tam okaże się, który z teamów zachowa najwięcej sił. Ciągłe zmiany tempa i pofałdowany teren stanowić mogą mimo wszystko spore wyzwanie. Jeśli sytuacja pozostanie ciągle niewyjaśniona, a straty będą niewielkie, ostatnią okazją do nadrobienia będzie czasówka w dniu przedostatnim, podobnie jak w latach ubiegłych. Wystarczy wspomnieć tylko, jak dramatyczny przebieg miała ona w roku 2003, gdy upadek Ullricha na śliskiej nawierzchni ostatecznie przypieczętował sukces Armstronga. Choć dominacja Armstronga w poprzednich 6 wyścigach już zapisała się złotymi zgłoskami w historii kolarstwa, pytanie, czy Armstrong pokusi się o siódme zwycięstwo, powraca bez przerwy. Sam bohater zdaje się stopniować napięcie i milczy. Zapowiada za to, że wystartuje po raz pierwszy w wiosennych klasykach, by sprawdzić formę i popracować nad motywacją. Nieodparcie nasuwa się przy tym myśl, że niektórzy przeciwnicy z niejaką ulgą przyjęliby wiadomość, że Tourminator tym razem nie weźmie udziału w TdF, bo w bezpośredniej walce zwyciężyć z nim jakoś nie mogą. Tylko ile będzie warte zwycięstwo, gdy zabraknie faworyta? Tour de France ciągle oficjalnie nie zostało wpisane do cyklu Pro Tour, a sami Francuzi uparcie podkreślają wyjątkowe znaczenie imprezy. Patriotyzm jest posunięty tak daleko, że momentami można mieć też wrażenie, iż bardziej cenią siedmiokrotne zdobycie przez Virenque’a miana najlepszego górala, niż historyczną serię Amerykanina. Z wielką nadzieją patrzą też na Thomasa Voecklera, młodego Francuza, który w 2004 przez całe 10 dni jechał w żółtej koszulce lidera. Czy będzie się liczył także w tym sezonie, a może któryś z młodych zawodników? Bez wątpienia nie będą mieli łatwego zadania, a bez względu na to, kto wygra, zapowiada się pasjonująca rywalizacja.  tekst: Grzegorz Radziwonowski Etap 1. sobota, 2 lipca Fromentine > Noirmoutier-en-l’Ile (indywidualna jazda na czas) 19 km Etap 2. niedziela, 3 lipca Challans > Les Essarts 182 km Etap 3. poniedziałek, 4 lipca La ChČtaigneraie > Tours  208 km Etap 4. wtorek, 5 lipca Tours > Blois (drużynowa jazda na czas)  66 km Etap 5. środa, 6 lipca Chambord > Montargis  179 km Etap 6. czwartek, 7 lipca Troyes > Nancy  187 km Etap 7. piątek, 8 lipca Lunéville > Karlsruhe  225 km Etap 8. sobota, 9 lipca Pforzheim > Gérardmer  235 km Etap 9. niedziela, 10 lipca Gérardmer > Mulhouse 170 km Dzień przerwy, poniedziałek, 11 lipca, Grenoble Etap 10. wtorek, 12 lipca Grenoble > Courchevel  192 km Etap 11. środa, 13 lipca Courchevel > Brian?on 173 km Etap 12. czwartek, 14 lipca Brian?on > Digne-les-Bains  187 km Etap 13. piątek, 15 lipca,  Miramas > Montpellier  162 km Etap 14. sobota, 16 lipca Agde > Ax-3 Domaines  220 km Etap 15. niedziela, 17 lipca Lézat-sur-Lčze > Saint-Lary Soulan (Pla d’Adet)  205 km Dzień przerwy, poniedziałek, 18 lipca, Pau Etap 16. wtorek, 19 lipca Mourenx > Pau  177 km Etap 17. środa, 20 lipca Pau > Revel  239 km Etap 18. czwartek, 21 lipca Albi > Mende  189 km Etap 19. piątek, 22 lipca Issoire > Le Puy-en-Velay  154 km Etap 20. sobota, 23 lipca Saint-Etienne > Saint-Etienne (indywidualnąa jazda na czas)  55 km Etap 21. niedziela, 24 lipca Corbeil-Essonnes > Paris Champs-Élysées  160 km Razem:  3 584 km

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach