Cyber Zone

Wybuchowe pomysły

Małe, garażowe firmy nie raz już zmieniły bieg historii techniki. Dotyczy to w równym stopniu komputerów, jak i rowerów. Paul Turner, założyciel Rock Shoxa, czy Tom Ritchey zaczynali od jednoosobowych mikroprzedsięwzięć, a ich jedynym kapitałem było kreatywne myślenie. Mimo że kolarstwo górskie już dawno wyszło z wieku niemowlęcego, a nowe, przełomowe odkrycia pojawiają się zdecydowanie rzadziej, nadal nie brakuje zapaleńców, którzy cały czas poświęcają na dłubanie przy sprzęcie, próby, testy, kombinowanie. Oczywiście wszyscy marzą o tym, że im również kiedyś się poszczęści, a świat dowie się o wynalazku i zarobią górę pieniędzy. Na razie więc chwalą się osiągnięciami w internecie, jedynym demokratycznym medium, w którym pieniądze się nie liczą (czy na pewno…). Gdzie łańcuchy dwa Nie da się ukryć, że niektóre pomysły konstruktorów stawiają pod znakiem zapytania ich kompetencje, bo rowery zdają się być robione bardziej dla idei stworzenia czegoś nowego, niż użyteczności. Szaleństwo liczby punktów obrotu, liczby tłumików, belek i wahaczy zdaje się nie mieć końca… Do tego jeszcze kilka łańcuchów i już mamy rower firmy Brooklyn Machine Works. Jakby było mało pomysłów, łańcuch i zębatki znajdziemy z dwóch stron roweru… Strona pozwala podziwiać rower „prawie” w całej okazałości, ale opisów technicznych typu „co, po co i dlaczego” niestety nie znajdziemy, jakby projektanci bali się zdradzić, o co w tym wszystkim chodzi. Dla fanów zdjęć rowerowych przygotowano galerię… rogów. Być może to, co dziś wydaje się być kuriozum, kiedyś podbije świat. Warto zajrzeć. www.brooklynmachineworks.com To nie zespół… Nazwa tak podobna, że dopiero drugi rzut oka pozwala dostrzec różnicę jednej literki. Na szczęście po wpisaniu w okno przeglądarki www.chumbawumba.com od razu zawędrujemy na stronę rowerową, a nie poświęconą brytyjskiemu zespołowi z gatunku „buntowniczy pop”. Tak jak w świecie motoryzacji polem do popisów jest Formuła 1, tak w rowerowym światku eksperymentuje się głównie w zjeździe. Chumbawumba największy nacisk kładzie na rowery zjazdowe i inne do dyscyplin ekstremalnych. Wszystkie są mocne, ciężkie i… proste, co tym razem można odczytać wyłącznie jako zaletę. Ich konstruktorzy prawdopodobnie trzymali się zasady, że im coś bardziej skomplikowane, tym łatwiej może się zepsuć. I słusznie. Nie jest to może podejście szczególnie odkrywcze, ale jakże skuteczne. W ofercie firmy znajdziemy także coś dla zwolenników podróżowania we dwoje – tandem w pełni amortyzowany. Choćby z tego powodu warto zajrzeć na www.chumbawumba.com. Jeśli potrzebna jest inna wymówka, zawsze można zamówić koszulkę z sympatycznym logo. Całkiem, całkiem Droga od firmy garażowej do sprawnie działającego przedsiębiorstwa bywa wyboista, ale zdarza się, że kończy się sukcesem, nawet jeśli nie od razu oznacza to sukcesy na skalę światową. Czasami łączy się po prostu ze znalezieniem własnej niszy, co w połączeniu z wyrobieniem marki daje wynik w postaci produktu dobrego, ekskluzywnego i drogiego jednocześnie. Foes to firma istniejąca od 1980 r., związana z motocrossem, wyścigami samochodowymi i rowerami oczywiście. Na Foesie jeździła między innymi słynna Missy Giove. Na stronie przekonać się można, co da się osiągnąć ciężką pracą, poznać historię firmy, jej produkty oraz zrobić zakupy. Ciekawe i pouczające, a wszystko to na www.foesracing.com Problemy z energią Jak wiele zapału wymaga zbudowanie od podstaw sprawnie funkcjonującego przedsiębiorstwa, najłatwiej jest sprawdzić właśnie w internecie. Strona www, ze względu na swój niski koszt produkcji i utrzymania (bez porównania z drukiem papierowych katalogów czy wystawianiem się na targach). Powinna być ciekawa i zadbana. Jeśli nie jest na bieżąco aktualizowana, najczęściej świadczy o tym, że przedsięwzięcie działa już tylko siłą rozpędu. Oglądając strony www.gsrbikes.com, podziwiać można nowości z 2001 r. i dziwić się tylko, że nie wykorzystano szansy. Rowery są interesujące, a ich twórca, Mike Galeoto, ma wystarczające doświadczenie zjazdowca, by stworzyć sprzęt jeżdżący. Czegoś jednak zabrakło. Szkoda. Ekstremalne wyznania Dla niektórych rowery to cały świat, dla innych epizod. Po wejściu na stronę www.hanebrink.net można się nieprzeciętnie zdziwić, bo sprzęt motocrossowy zajmuje większość jej powierzchni. Dopiero z tekstu na dole mamy szansę dowiedzieć się, że już od ponad 30 lat Dan Hanebrink zajmuje się wymyślaniem i produkcją komponentów do maszyn z silnikiem i bez, ale zdecydowanie na dwóch kółkach. W centrum jego zainteresowań leży prędkość, co widać choćby na przykładzie zupełnie zabudowanych „rowerów” poruszających się po torach osłoniętych snopkami słomy. A był taki moment, gdy o amortyzatorach firmy głośno było w całej Europie. Nadal są produkowane. Pełną kolekcję znajdziecie na www.hanebrink.net. Czy firma kiedyś jeszcze jaśniej rozbłyśnie na rowerowym firmamencie? Zobaczymy. Kult się opłaca Jeszcze niedawno w branży rowerowej krążyło powiedzenie, że jedyną firmą, która jest w stanie tzw. „kultowość” połączyć ze sprzedażą, jest Cannondale. A potem Cannondale popadł w takie problemy finansowe, że został sprzedany… Kult więc niekoniecznie musi oznaczać zbijanie kokosów, ale chyba da się z tego żyć, co widać na przykładzie Intense. Intens należy do tej grupy małych firm, którym udało się osiągnąć sukces. Kolekcja bogata, teamowi zawodnicy popularni (na rowerze tej marki jeździł np. Shaun Palmer), lista dystrybutorów na całym świecie długa – łącznie z takimi krajami, jak Czechy i Rosja. Rowery najlepiej obejrzeć osobiście, czyli naocznie, na stronie www.intensecycles.com. Przy okazji można zauważyć prawidłowość, że firmy zaczynające od maszyn zjazdowych później zaczynają wytwarzać rowery dla „normalnych” ludzi. Może to prawidłowość i oznaka sukcesu? Ktokolwiek słyszał… Czy ktoś słyszał o rowerach Cortina (nie mylić z lodami…)? A chyba warto się nimi zainteresować, choć strona jest permanentnie (w dużej części) „under construction”. Tym razem mamy do czynienia z firmą specjalizująca się w rowerach sztywnych, choć dwa amortyzowane również się znajdą. Mocne atuty to przede wszystkim jakość, ręczna robota (w całości w USA) i stosowanie materiałów najwyższej jakości – aluminium, stali chromo-molibdenowej. Całość dopracowana i przemyślana, produkt, który musi się podobać. Być może dotrze kiedyś i do nas. Na razie do podziwiania na www.cortinacycles.co.uk. Nagroda specjalna A już się wydawało, że w konkurencji udziwnień egzemplarz roweru znaleziony na stronie Brooklyn Machine Works nie będzie miał konkurencji, tymczasem Clifcat modelem Holeshot autentycznie nam zaimponował. Rodzi się wprost podejrzenie, że również ta firma ma ściśle tajną umowę z producentem łańcuchów, bowiem zawieszenie roweru oplątane jest wprost nieprawdopodobną liczbą ogniw. Do tego dochodzą zębatki, rolki prowadzące, tłumik z oddzielnym zbiornikiem wyrównawczym, a nawet… kierownica i pedały. Galerii brak, a na podstawie tego, co widać, trudno jest stwierdzić, czy całość skręcona śrubkami będzie jeździć. Niemniej nagroda specjalna za wizję – tylko czego? Więcej na www.clifcat.com.

W rytm muzyki

Bieganie, jazda na rowerze, ćwiczenia na siłowni, aerobik, do prawie wszystkich dyscyplin sportu doskonale pasuje muzyka. Pomaga utrzymać rytm, umila monotonię powtórzeń, sprawia, że choć za oknem ciemno i zimno, chce się jeszcze ruszać. Wymagania stawiane urządzeniom grającym, mogącym dotrzymać tempa ćwiczeniom, są nieskomplikowane – muszą być odporne na drgania i niesprzyjające warunki pogodowe. Odtwarzacze MP3 wydają się być wprost stworzone dla sportowców. Creative Rhomba Model zaprojektowany specjalnie z myślą o ludziach preferujących aktywny tryb życia, ale do wykorzystania również w pracy. W małym, płaskim pudełku zapakowano 256 MB pamięci flash, radio i dyktafon. Słuchać można ulubionych stacji UKF i nagrywać, także utwory w formacie MP3 lub WMA. Dyktafon pozwala utrwalić do 16 godzin notatek głosowych. Kontrolę nad całością zapewnia duży wbudowany wyświetlacz i equalizer. Czas działania na akumulatorze litowo-jonowym około 10 godzin. Do odtwarzacza dołączone jest oprogramowanie MediaSource umożliwiające konwersję plików audio do MP3. Cena: 210+Vat USD. Więcej informacji: Creative Labs, tel. 022 853 02 64 – 68, www.pl.europe.creative.com. Thomson Lyra PDP 2448 Obecnie standardem staje się przynajmniej 128 MB pamięci wbudowanej w urządzenie, pożądana jest również możliwość jej rozszerzania. Podobnym wynikiem może pochwalić się Lyra Thompsona, obsługująca formaty MP3, MP3Pro i WMA, co pozwala słuchać muzyki przez ponad 4 godziny na samej pamięci podstawowej. Ta wersja Lyry dodatkowo ma również radio z pamięcią 10 stacji. Wyświetlacz LCD jest odpowiednio duży i (co ważne) podświetlany. Jego właścicielowi niestraszny nawet jesienny jogging po zmroku. Podobnie jak większość tego typu urządzeń także Thompson może być wykorzystywany jak duża dyskietka do przenoszenia plików. Cena: 550 zł. Więcej informacji: Thomson Multimedia Polska, tel. 022 783 70 44, www.thomson.pl Yakumo Hypersound 124 Zaskakuje maksymalną prostotą – nie znajdziemy tu ani wyświetlacza, ani radia, stan urządzenia (np. odtwarzanie, ładowanie) sygnalizuje tylko wbudowana dioda. Jedyne funkcje dodatkowe, poza absolutnie podstawowymi, to możliwość powtarzania fragmentów utworów. Wszystko jednak ma sens, bo w zamian otrzymujemy mikroskopijne urządzenie z pamięcią 128MB, mieszczące się w małej kieszonce spodni. W komplecie słuchawki zintegrowane ze smyczą, pozwalającą nosić odtwarzacz na szyi, oraz ładowarka. Wbudowany akumulator (ładowanie przez łącze USB) pozwala na pracę do 4 godzin. Yakumo sprawdza się również jako „dyskietka” i współpracuje z komputerami PC oraz Macintosh. Trudno byłoby o ciekawszy produkt. Cena: 400 zł. Więcej informacji: Ixpert, tel. 062 753 36 00/01, www.ixpert.pl Philips Key005 Odtwarzacz MP3 Philipsa zdaje się być stworzony do użytkowania zawsze i wszędzie. Magnezowa obudowa sprawia, że jest lekki i wytrzymały. Jeśli ktoś będzie miał problem z odnalezieniem maleństwa, zawsze może sterować nim z pomocą pilota. Do podłączenia do komputera nie są potrzebne żadne kable – łączymy go wprost z portem USB. W ten sam sposób odbywa się również ładowanie. Integrowana pamięć typu flash ma pojemność 128 MB, co pozwala zmieścić do 4 godzin muzyki. Za zasilanie odpowiada wbudowany akumulator (działanie do 6,5 h). Dzięki możliwości dodatkowego zasilania z baterii czas działania wydłużyć można do 10 godzin. Philips obsługuje formaty MP3 oraz WMA. Otrzymuje nagrodę specjalną za styl. Cena: 599 zł. Więcej informacji: Philips Polska, tel. 022 571 0 571, www.philips.com.pl Sony NW-MS70D Network Walkman Sony ma doświadczenie w konstruowaniu urządzeń przenośnych, to przecież właśnie ta firma wypuściła pierwszego na świecie Walkmana, czyli osobisty magnetofon kasetowy. Później przyszła pora na kolejne modele discmanów i odtwarzaczy Minidisc, ale dopiero Network Walkman pokazuje, jak powinno wyglądać podobne przenośne urządzenie. Według zapewnień firmy jest to jeden z najmniejszych odtwarzaczy MP3, o czym świadczy między innymi masa – tylko 33 g! Jednocześnie sprzęt ma wbudowane aż 256 MB pamięci typu flash oraz port MemoryStick Duo umożliwiający rozszerzenie pamięci. Bez problemu zmieści się tutaj kilkadziesiąt piosenek. Wbudowany akumulator pozwala słuchać aż do 33 godzin. W komplecie otrzymamy również nagrywarkę. Komunikację z komputerem zapewnia port USB. Niestety, urządzenie ma jedną wadę – jest nią cena. Sony za każdy gram każe sobie naprawdę słono płacić. Cena: 2499 zł. Więcej informacji: Sony Polska, tel. www.sony.pl Apple iPod O jakości tego produktu świadczy ponad milion sprzedanych egzemplarzy. Na rynku pojawiła się już trzecia seria iPoda. Jest to odtwarzacz wyposażony w twardy dysk o pojemności 10, 20 lub 40 GB! Wysublimowany design, jak też użycie dysku, a nie pamięci typu flash, powoduje, że trochę szkoda go na rower, choć niewielkie wymiary powodują, że bez problemu zmieści się w kieszeni. Pierwotnie iPod mógł się komunikować wyłącznie z Makami, obecnie dostępna jest też wersja do PC. Najnowsza seria obok samego odtwarzania może służyć jako szybki, przenośny dysk twardy, książka adresowa, notatnik, zegarek z budzikiem, nie zabrakło też gier. iPod działa do 10 godzin dzięki wbudowanej baterii litowo-polimerowej. Ładowanie akumulatora i wymianę danych upraszcza do maksimum specjalna stacja dokująca. Cena: od 1757 zł (10 GB). Więcej informacji: Sad, tel. 022 651 61 55, www.apple.com.pl Pine SA6400 Stosunkowo tani odtwarzacz o sporych możliwościach. Wprawdzie wbudowane ma tylko 64 MB pamięci, ale wolny slot pozwala powiększyć MMC do rozmiaru ograniczonego wyłącznie wielkością samej karty. Na uwagę zasługuje duży wyświetlacz, z którego odczytać można również zawartość zintegrowanej książki telefonicznej! Praktyczna opcja to możliwość zaktualizowania oprogramowania, np. jeśli pojawi się jakiś nowy format muzyczny. Przyznać trzeba, że odtwarzacz i tak obsługuje ich sporo – MP3, WMA i AAC. Pomyślano także o tych, którzy pracują bez przerwy – Pine można używać jako dyktafonu. Jak przystało na odtwarzacz odrobinę bardziej zaawansowany, ma on również equalizer. Szkoda, że za zasilanie odpowiadają baterie, a nie wbudowany akumulator. Wówczas zapewne byłby to nasz faworyt. Cena: 599 zł. Więcej informacji: MSD, tel. 058 340 23 23, www.msd.com.pl iRiver iFp-390T iRiver to kolejny odtwarzacz, który można powiesić na szyi. Czemu nie, niech wszyscy widzą, jakim sprzętem dysponujemy! Wersje 380T, 390T i 395T różnią się wielkością pamięci i mają odpowiednio wbudowane 128, 256 i 256 MB. Obok odtwarzania muzyki w formatach MP3, WMA i ASF można słuchać radia (nagrywać audycje), jak też nagrywać z zewnętrznych urządzeń (wejście liniowe). iRiver mieści aż do 72 godzin muzyki. Warto też zwrócić uwagę na słuchawki – model wysokiej jakości firmy Sennheiser i rozbudowany equalizer. Podświetlany na niebiesko wyświetlacz pozwala odczytywać nazwy utworów i wykonawców (użycie tagów ID3). Piękna biżuteria. Cena: 1399 zł. Więcej informacji: MIP, tel. 022 850 61 75, www.iriver.pl

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach