Kolorowe Rudawy

Długi majowy weekend nie był dla nas wcale długi, mieliśmy tylko dwa dni. Chcąc uniknąć tłoku w Karkonoszach, wybraliśmy Rudawy Janowickie. Bliżej, spokojniej i też było widać Śnieżkę. Rudawy i, ogólnie, okolice Kamiennej Góry poprzecinane są siatką szlaków rowerowych. Jak się zdaje, część z nich została wyznaczona przez PTTK, reszta przez firmę z Kamiennej Góry na zlecenie miejscowych władz. Jest w tym trochę zamieszania, bo na mapie „Rudawy Janowickie” (Wyd. Plan) zostały zaznaczone te pierwsze, w terenie jednak łatwiej rzuca się w oczy efekt inicjatywy kamiennogórskiego starostwa. Ponadto wydawnictwo „Plan” proponuje nam także mapę „Rowerem przez powiat kamiennogórski”, na której z kolei widnieją trasy „kamiennogórskie”, a nie ma wszystkich PTTK-owskich… Można się w tym pogubić, ale właściwie… Lepiej przyjąć ten galimatias za znak, że jest po czym jeździć w Rudawach. Proponujemy dwie jednodniowe pętle wycieczkowe. Każda z tras ma do zaoferowania dwie części – nieprzyjemną i przyjemną. Na część nieprzyjemną składają się wszystkie odcinki, które wycisnęły z nas niebezpiecznie brzmiące jęki – podjazd i prowadzenie rowerów pod Bolczów, odcinek od okolic Wołka do kamieniołomu przed Czarnowem, katorga zielonym szlakiem z Rędzin zboczem Wielkiej Kopy, dojazd z Ciechanowic do zielonego szlaku w Górach Ołowianych czy asfaltowy podjazd Janowice-Miedzianka. Bardzo przyjemnie jest natomiast wszędzie indziej, szczególnie nad Bobrem. Wzdłuż rzeki ciągnie się bardzo malownicza droga, a właściwie sieć dróg, które prowadzą od jednej ślicznej wioski do następnej, jeszcze ładniejszej. Na dodatek jest tam linia kolejowa, która ozdabia trasę starymi mostami i wiaduktami. Obie wycieczki kończą się nadrzecznymi etapami.

Dzień pierwszy

Janowice Wlk. , Zamek Bolczów , Czarnów , Rędziny , Kolorowe Jeziorka , Wieściszowice , Marciszów , Ciechanowice , Janowice Wlk. Pierwszy dzień naszej trasy pokrył się z pierwszym dniem lata. Okazało się, że zdążyliśmy już zupełnie zapomnieć, jak miło jest odkryć wieczorem przypieczone słońcem ramiona… Wystartowaliśmy w Janowicach Wielkich – dużej, malowniczej wsi położonej nad Bobrem, która stanowi świetny punkt wypadowy nie tylko w Rudawy, ale także w Góry Sokole i Ołowiane. Znajduje się tu stacja na trasie kolejowej Wrocław – Jelenia Góra, na której zatrzymuje się większość pociągów. Minąwszy bar „Bolczów”, zielonym szlakiem udaliśmy się w kierunku zamku, od którego bar ów zapożyczył nazwę. Ten fragment okazał się być męczącym podjazdem. Okolice „Bolczowa” okupowali rycerze oraz grupki pijące piwo, więc popedałowaliśmy dalej (po drodze ostry zjazd i 2 upadki), przypomniawszy sobie o osadzie wyznawców Hare Kriszna, która mieści się w Czarnowie. Kiedyś spędziliśmy tam całkiem miły wieczór, zajadając się kulkami orzechowymi, śpiewając i tańcząc. Tym razem wystarczyła tylko woda (trudno było uwierzyć, że zapasy skończyły się tak szybko, ale nieoczekiwany upał zwielokrotnił pragnienie…). Opijaliśmy się, obserwując rodzinkę z kotem na smyczy. W Rędzinach około dziesięcioletni, mokry (za sprawą pierwszej tegorocznej kąpieli w rzece) Jarek (starszy brat Jacka) nie miał najmniejszych wątpliwości co do tego, skąd przyjechaliśmy. Skwitował to krótkim – „Chciało wam się?”, ale zaraz potem wszyscy wjeżdżaliśmy już pod kościół, „bo stamtąd jest świetny zjazd!”, poza tym kościół (i szkołę) budował tato chłopaków. Dowiedzieliśmy się, w którym z jeziorek warto się kąpać (w błękitnym), a także, gdzie i co w Rędzinach straszy. Kolorowe Jeziorka miło nas zaskoczyły. Nie spodziewaliśmy się aż tak intensywnych barw. Sporo tam ludzi, ale to zrozumiałe w pierwszych dniach maja. Przejazd przez Wieściszowice, Marciszów, Ciechanowice i Stare Janowice należał już do przyjemnego etapu trasy. Zaskoczyły nas tylko dwa wilczury. Przed rozszarpaniem przez pierwszego z nich uratował nas przypadkowy postój, przez drugiego – również przypadek. Właściciel akurat wyszedł przed dom…

Dzień drugi

Janowice Wlk., Miedzianka, Ciechanowice, Góry Ołowiane, Janowice Wlk., Góry Sokole, Karpniki, Trzcińsko, Janowice Wlk. Burzowo. Najgorzej, że chmury nie były widoczne od samego rana, pojawiły się około południa, w związku z czym nieprzezornie nie zabraliśmy ze sobą błotników. Rozpoczęliśmy znowu nad rzeką. Nadrzeczne trasy działają bardzo kojąco, wręcz rehabilitacyjnie. Przed największym deszczem przejechaliśmy większą część Gór Ołowianych, które oceniliśmy jako… dobre miejsce na bezmyślny trening siłowy. Burzę przeczekaliśmy, jedząc zupę jarzynową w Janowicach i słuchając głośnych zwierzeń tubylców. W Sokoliki pojechaliśmy już ubłocić się. Na mokrych skałach nadal pełno było wspinaczy. A my… podjeżdżaliśmy. Okazało się bowiem, że podjazdy bez nagrody (długiego zjazdu) można określić jako główny element tej trasy. Przynajmniej takie mieliśmy wrażenie. Ze względu na słabą widoczność zrezygnowaliśmy z wdrapywania się z rowerami na taras widokowy na Krzyżnej i zjechaliśmy do Wojanowa. Powrót do Janowic przez sielskie Trzcińsko nawet w deszczu był esencją rowerowej przyjemności.

Rudawy Janowickie

Grupa górska we wschodniej części Sudetów Zachodnich, oddzielająca Kotlinę Kamiennogórską od Jeleniogórskiej. Ciągnie się od Przełęczy Kowarskiej (727 m) do przełomu Bobru między Ciechanowicami a Janowicami Wielkimi. Najwyższe szczyty to: Skalnik (945 m), Dzicza Góra (891 m), Wołek (878 m) i Bielec (870 m). Przedłużeniem Rudaw w kierunku pn. – zach. są malownicze Góry Sokole. Rudawy od północy i północnego zachodu wznoszą się stopniowo w stronę południową, coraz wyżej, i stają się coraz bardziej masywne. Na część północną i południową dzieli je Przełęcz Rudawska (740 m n.p.m.). Rudawy Janowickie mają rzeźbę typową dla Sudetów – strome stoki i spłaszczoną linię grzbietową. Wyróżniają się jednak dużym zagęszczeniem wystających form skalnych, szczególnie w Górach Sokolich i nad Janowicami Wielkimi (w Janowickich Garbach i Grzbiecie Zamkowym). Skałki te są atrakcją zwłaszcza dla wspinaczy. Cechą charakterystyczną, obok sławnych tras wspinaczkowych Sokolików, jest możliwość podziwiania panoramy Karkonoszy i Kotliny Kamiennogórskiej, zwłaszcza z najwyższego szczytu – Skalnika. Na uwagę zasługuje ciekawa i zróżnicowana budowa geologiczna Rudaw Janowickich. Wraz z kilkoma odmianami granitów (porfirowaty, drobnoziarnisty, żyłowy) występują tutaj skały przeobrażone w postaci amfibolitów, łupków łyszczykowych i chlorytowych, zieleńców i wkładek dolomitowych. Zróżnicowanie to spowodowało zapoczątkowany w XIV w. rozwój górnictwa. Wydobywano głównie kruszce miedzi (chalkopiryt, malachit), rudy żelaza, arsen, ołów i w niewielkich ilościach rudy złota i srebra. Do dziś (w części pn. – wsch.) w okolicach Miedzinki i Ciechanowic można natrafić na ślady eksploatacji górniczej w postaci szybów, sztolni i hałd. Rudawy pokryte są lasami świerkowymi z udziałem buka, jaworu, dębu, wiązu i brzozy. Świat zwierzęcy reprezentowany jest głównie przez jelenie, sarny i dziki. Obszar pasma obejmuje utworzony w 1989 r. Rudawski Park Krajobrazowy.

Co warto zobaczyć?

  1. Zamek Bolczów – wybudowany w XIV w. przez ród rycerski Boliców. W wieku XV jako siedziba husytów odpierał ataki mieszczan świdnickich, przez których został później zdobyty i zburzony. Następnie, już odbudowany, zamek był w połowie XVI w. własnością Justusa Decjusza, sekretarza króla polskiego Zygmunta Starego. Następnymi właścicielami zamku była rodzina Schaffgotsch. Kres świetności warowni wiąże się z wojną trzydziestoletnią. Po pożarze, który wybuchł na skutek szwedzkiego oblężenia, pozostały z zamku tylko ruiny, które, po kilkukrotnej konserwacji, przetrwały do dzisiaj. Na początku XX w. wybudowano na dziedzińcu zamku górnego schronisko turystyczne, które nie dotrwało do naszych czasów.
  2. Kolorowe jeziorka – trzy małe stawy na północnym stoku Wielkiej Kopy: Purpurowe i Błękitne oraz Zielony Staw. Są pozostałością po dawnej kopalni pirytów. Ze względu na skład chemiczny dna zebrana woda przybiera dość intensywne barwy. W purpurowym podobno są wiry i wciąga!
  3. Góry Sokole – część Rudaw Janowickich oddzielona Karpnicką Przełęczą (470 m). Tworzy je 6 granitowych wzgórz, z których dwa, najbardziej charakterystyczne – Sokolik (642 m) i Krzyżna Góra (654 m) – tworzące tzw. „biust Lollobrygidy”, znane są z widzenia każdemu, kto choć raz wjechał w Kotlinę Jeleniogórską. Zbudowane są z różnych rodzajów granitu, co powoduje, że występują tu ciekawe formy skalne. Warto odwiedzić taras widokowy na Sokoliku. Przy Zamkowych Skałach znajdują się ruiny XIII-wiecznego zamku Sokolec. Oprócz tego skałki Sokolika są znanym, świetnym terenem wspinaczkowym.
  4. Stare sztolnie w Górach Ołowianych – są gdzieś podobno na prawym brzegu Bobru między Ciechanowicami a Janowicami Wielkimi. Jadąc tamtędy, widzieliśmy jaskinię prowadzącą w głąb skały, ale nie jesteśmy pewni, czy była to akurat sztolnia. Tak czy inaczej z rowerem trudno tam się dostać.
  5. Sztolnie w Kowarach – od niedawna udostępnione turystom (aktywny pierwiastek wydobywali tu Niemcy, a następnie po wojnie Rosjanie, a raczej więźniowie pod „opieką” NKWD). W 1973 kopalnie zostały przejęte przez wrocławską Politechnikę, natomiast od 1974 do 1989 funkcjonowało tu Inhalatorium Radonowe. Obecnie w sztolniach można oglądać zbiory minerałów, szlachetnych kamieni, kruszców i kopalin pochodzących z kolekcji Sudeckiego Bractwa Walońskiego, poznać dzieje pierwszych eksplorerów tych terenów i znaczenie tajemnych znaków walońskich.
  6. Skalnik (945 m) – najwyższy szczyt Rudaw zwieńczony grupą skałek granitowych (Konie Apokalipsy). Punkt widokowy na Karkonosze i Kotlinę Jeleniogórską.
  7. Ośrodek Świadomości Kriszny – w Czarnowie, okolice schroniska Czartak; miejsce, gdzie można odwiedzić i poznać życie codzienne i obyczaje żyjących duchem Kriszny.

Noclegi

  1. Ośrodek „Wojków”, 58-530 Kowary, ul. Górna 5, tel. (075) 718 25 81, www.zielonaszkola.edu.pl
  2. Schronisko „Szwajcarka”, 58-515 Karpniki, tel. (075) 753 52 83, www.szwajcarka.jga.pl
  3. Schronisko „Srebrny Potok”, 58-423 Jarkowice 136, tel. (075) 751 26 11; istnieje możliwość rozbicia namiotu.
  4. Schronisko młodzieżowe „Skalnik”, Bukowiec, tel. (075) 718 26 28
  5. Schronisko „Czartak”, Czarnów 13, 58-424 Pisarzowice, tel. (075) 741 28 77, >, 20% zniżki dla członków PTTK, możliwość zamówienia gorących posiłków, kuchnia dla turystów, kominek w jadalni.
  6. Schronisko młodzieżowe „Sokolik”, Strużnica, 58-515 Karpniki, tel. (075) 713 72 24.
  7. Schronisko „Dolomit”, Rędziny 100, 58-424 Pisarzowice.
  8. Wspinaczkowy ośrodek szkoleniowy „Pod Krzywą”, Trzcińsko; w okresie letnim można rozbić namioty, zimą istnieje możliwość nocowania w domku; dla mieszkańców dostępne umywalnie.

TRASA

0,00 km Start spod stacji w Janowicach Wlk. 0,33 km W prawo. 0,58 km Prosto. 0,83 km W lewo, pod górę. 1,08 km Zamek ŇBolczów”, w prawo czarnym. 1,83 km W prawo, w dół niebieskim (ale nie za bardzo w prawo!). 2,33 km Strumień Janówka, w lewo żółtym. 3,95 km W prawo niebieskim. 4,08 km Prosto (nie szlakiem). 5,58 km Spotykamy niebieski, prosto. 7,08 km Rozdroża pod Bielcem, w lewo, w dół w kierunku odkrytej przestrzeni. 7,33 km Po lewej kamieniołom, prosto, przez niewielki rów i krzaki dojeżdżamy do szosy. 8,08 km Rozwidlenie, w prawo pod górę, trzymamy się asfaltu. 9,70 km Schronisko „Czartak”. Po ewentualnej przerwie w schronisku (nie ma bufetu) wracamy tą samą drogą do zielonego. 10,20 km W prawo zielonym. 10,83 km W lewo, cały czas zielonym. 11,20 km W prawo asfaltem. 12,95 km Skrzyżowanie w Rędzinach, w lewo. 13,70 km W prawo, przez mostek zielonym szlakiem. Ostry podjazd. 14,83 km W lewo, żółtym. 15,08 km Rozwidlenie, w prawo. 15,33 km W prawo. 15,83 km W lewo zielonym. 16,33 km Po lewej Zielony Staw.

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach