No, to kręćmy!

Koła są ulubioną częścią roweru podlegającą tuningowaniu. Wpływają nie tylko na własności jezdne roweru, ale też w bardzo dużym stopniu na jego wygląd. Sprawdziliśmy 15 dostępnych modeli. Kto sądzi, że koła nie da się wynaleźć raz jeszcze, błądzi. Nigdy wcześniej producenci nie byli tak kreatywni w poszukiwaniu nowych dróg i form, by połączyć piasty i obręcze. Specjalne piasty z wyrafinowanymi zamocowaniami szprych, aerodynamiczne, często asymetryczne profile obręczy, pracochłonnie kute szprychy, detale, które składają się na dopracowany, kompletny produkt. Pomysłowość nie zna granic. A przecież konstruktorzy kół mają identyczne cele – powinny być lekkie, sztywne i aerodynamiczne – i najlepiej żeby dobrze się prezentowały. Ważna jest też niska waga, ponieważ nigdzie bardziej, jak właśnie w kole, nie jest sensowne zaoszczędzenie kilku gramów. Masę kół trzeba nie tylko ruszyć z miejsca, ale też nadać jej ruch obrotowy, odchudzanie opłaca się więc podwójnie. Sztywność jest decydująca, ponieważ zależą od niej własności jezdne roweru. Podobnie jak to jest w przypadku sztywnej bocznie ramy czy widelca stabilne koła sprawiają, że rower prowadzi się pewnie i trzyma kierunek, zapewniając niezbędne rezerwy bezpieczeństwa na szybkich zjazdach, w ostrych zakrętach i sprincie, we wszystkich stresujących sytuacjach. Dobra aerodynamika jest istotna z tego względu, że obracające się koła mają (zaraz po pozycji na rowerze) największy wpływ na opór powietrza stawiany przez kolarza i maszynę. Wreszcie, „last, but not least”, wygląd – żadna inna część nie wpływa tak bardzo na wygląd roweru, jak koła. Nie podoba się wam stara szosówka? Zanim kupicie nową, warto wypróbować nowy komplet kół. Bardzo możliwe, że po tej kuracji odmładzającej pokochacie rower ponownie. Z zasady przed zakupem należy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie. Czy wybrać kompletne, gotowe koła, z dobranymi piastami, obręczami i szprychami, które zazwyczaj pasują tylko same do siebie? Czy też lepiej sięgnąć po konwencjonalny, klasyczny zestaw? Za pierwszym wariantem przemawia fakt, że konstruktor, biorąc pod uwagę wymagania, takie jak waga czy aerodynamika, mógł zoptymalizować elementy pod tym kątem. Wadą zaś wielu takich zestawów bywa wysoka cena, skomplikowany serwis i występujące niekiedy problemy z dostępnością części zamiennych, np. gdy pękną specjalne szprychy czy obręcz, ściągnięcie zamienników może potrwać długo. Jeśli problem wystąpi na dalszym wyjeździe, często nie da się go zupełnie rozwiązać w krótkim czasie. Typowe gotowe zestawy w naszym teście to koła firm: Campagnolo, Citec, Easton, Fulcrum, Mavic i Smolik. Najmocniejsza strona klasycznych kół to rezygnacja z nietypowych części. Zapasowe szprychy dostać można w każdym sklepie rowerowym, a pogięte obręcze da się kupić za rozsądne pieniądze. Poza tym koła tego rodzaju, składane ręcznie, przy przemyślanym doborze komponentów, mogą być nawet lżejsze od wielu specjalnych, gotowych modeli systemowych. Dobrym przykładem na to są jedyne konwencjonalne koła w naszym zestawieniu – DT-Swiss, żaden inny komplet nie jest lżejszy. Zazwyczaj też przemawia za nimi korzystna cena, choć akurat tutaj DT-Swiss jest złym przykładem. Ze swoimi 749 euro znajdują się na końcu stawki. Niektóre komplety wykazują cechy obu gatunków: Bontrager, Ritchey i Xtreme mają mniej lub bardziej konwencjonalne piasty i szprychy oraz specjalne obręcze. Utrata szprych nie jest tu problemem, ale już zdobycie obręczy na wymianę może stać się kłopotliwe. W naszym teście wszyscy kandydaci zostali najpierw zważeni i zmierzeni w laboratorium. Jako istotne wskaźniki dokładności montażu sprawdzono w nowych kołach wycentrowanie (boczne i góra-dół, przesunięcie względem środka), jak też równomierność naciągu szprych. Nie stwierdzono większych usterek, tylko w Citekach oba koła były przesunięte o około 1 mm względem środka (w praktyce ma to niewielkie znaczenie). We wszystkich pozostałych kołach różnica wynosiła nie więcej niż 0,5 mm. Następnie koła powędrowały na stanowisko, gdzie zmierzono sztywność boczną. Za pomocą dynamometru i elektronicznej suwmiarki dla każdego koła określono siłę, jaka jest potrzebna, by „wygiąć” obręcz o 1 mm. Mierzono po obu stronach koła, obok otworów i między nimi (podana wartość dotyczy najsłabszego wyniku), między szprychami. Sztywność jest istotna szczególnie dla ciężkich, atletycznych kolarzy. Zgodnie z naszymi doświadzczeniami wartość nie powinna być niższa niż 40 N/mm, szczególnie dla tylnego koła. W przeciwnym wypadku klocki będą szlifować o obręcze w trakcie jazdy na stojąco, pojawią się problemy z utrzymaniem kierunku, szczególnie w zakrętach. Kolejny pomiar dotyczył przesunięcia koła pod wpływem dużego obciążenia 300 N (zobacz w tabeli rubrykę „Spadek sztywności”). Dwa komplety kół pod względem sztywności wysunęły się w rankungu przed pozostałe. Niemieckie Citeki, mimo dużego spadku sztywności, i tak stanowią produkt godny polecenia dla ciężkich zawodników. Miękkie koła Schmolke należą zaś do zupełnie innej kategorii. Szczególnie godna uwagi jest tu niska wartość uzyskana dla przedniego koła, bo zazwyczaj koła przednie są sztywniejsze od swoich kolegów z tyłu. Przyczyn jest wiele: cienkie szprychy, mała odległość międy kołnierzami i filigranowa piasta z podatną na gięcie aluminiową osią. Najbardziej miękkie koło tylne w teście pochodziło (tu mała niespodzianka) od DT-Swiss. Zgodnie z naszymi doświadczeniami podobne koła, ale z 32 grubszymi szprychami w miejsce 28 cienkich, osiągają wartości o 30-40% wyższe. Dlatego też zestaw ten, podobnie jak Smolika, polecany jest raczej dla lżejszych użytkowników. W rotujących systemach, takich jak koła, nie chodzi przy tym tylko o całkowitą wagę, ale też o rozkład mas. Podstawowa reguła brzmi – im większa waga skoncentrowana jest w pobliżu piasty, tym łatwiej jest koło rozkręcić. Dlatego też zmierzyliśmy bezwładność każdego koła i ostatecznie przeliczyliśmy, jaka energia jest potrzebna, by od stanu spoczynku rozkręcić je do 30 km/h. Po wyczerpującej procedurze testowej wszystkie komplety trafiły na… Sycylię. Mimo złej pogody uczestnicy obozu treningowego przykładali się do testów. Każdy z zestawów kół „przejechał” od 400 do 700 km w ciągu 14 dni, w większości w terenie górzystym na północy wyspy. Długie podjazdy, niekończące się zjazdy naszpikowane zakrętami, do tego opady i testowa grupa obejmująca zawodników od 57 do 95 kg. Na finiszu niektóre koła sprawiały wrażenie, jakby przejechały zdecydowanie więcej niż w wspomniane sycylijskie kilometry. Pocieszające wnioski z testu to fakt, że nie zanotowano żadnych większych usterek czy też absolutnych „wyzionięć ducha”. Szczególnie podobały się użytkownikom drogie, piękne (co nie dziwi) koła, takie jak Mavic Ksyrium SL, Campagnolo Eurus, Shimano Dura-Ace, jak też jeszcze mało znane, ale ekstrawaganckie modele Fulcruma i Smolika. W Smoliku wielu testerów krytykowało jednocześnie szlifowanie klocków o obręcze (po testach laboratoryjnych nie było to oczywiście żadną niespodzianką). Czterech użytkowników narzekało też na denerwujące dzwonienie wydobywające się z tylnych szprych, problem, który odnotowaliśmy także w dwóch kołach Fulcruma. Inne koła miały zdecydownie trudniejsze zadanie, by podbić serca testerów. Szczególnie w przypadku DT-Swiss i Xtreme musieliśmy długo przekonywać, by zmotywować kolarzy do przetestowania. Choć dobrze wykonane i poprawne technicznie, nie podobały się. „Zbyt konwencjonalne i wizuwalnie nudne” – brzmiała często ocena. Czego się nauczyliśmy? Jeśli dające się zmierzyć różnice między kołami są niewielkie, u wielu kupujących zaczynają odgrywać rolę inne kryteria. Wśród nich wygląd okazał się decydujący. Prawdopodobnie tu tkwi przyczyna różnorodności form i kształtów modeli. Tak naprawdę koła raz jeszcze wynaleźć się już nie da.

Krótko i na temat

Kół dla każdego nie ma. Solidni kolarze potrzebują innych kół niż lżejsi. Podstawowa zasada brzmi – koła powinny być jak najsztywniejsze. Im kolarz cięższy, tym sztywniejsze. Najlepsze w tej dziedzinie są modele Citec i Mavic Cosmic Elite, oba jednak relatywnie ciężkie. Szczuplejsi kolarze będą zadowoleni z DT-Swiss, Eastona, Ritcheya i Xtreme. Między nimi znajdują się uniwersalne modele o zrównoważonych charakterach – Ksyrium Mavica i koła Campagnolo oraz Shimano.

top 3

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej

Filmy

Wybór redakcji

Czytaj więcej

Jeździj jak zawodowcy i zabezpiecz swój telefon na rowerze – uchwyt do telefonu na rower marki RokForm

Czytaj więcej
comments powered by Disqus

Informuj mnie o nowych artykułach